6 października 2013

Marsz Różowej Wstążki - 5 października 2013.


Temat do którego podchodzę najpoważniej na świecie. Dlaczego? Bo jestem mamą, narzeczoną, córką, siostrą, przyjaciółką, kuzynką, koleżanką. Bo nigdy nie chciałabym, aby którakolwiek z osób dla których jestem ważna musiała odwiedzać mnie w szpitalu, towarzyszyć mi w bólu i cierpieniu, zastanawiać się czy rozmawiać ze mną o śmierci i mnie pocieszać. Bo pozbawienie mojej córki mamy z własnej winy, z niedopilnowania czegoś byłoby najgłupszą i najbardziej okrutną rzeczą jaką mogłabym jej zrobić. Oczywiście biorę pod uwagę, że czasami zdarzają się sytuacje w których choroba jest niezależna od nas, ale w przypadku raka piersi wydaje mi się, że samobadanie to 90 % sukcesu i możliwość bardzo wczesnego wykrycia.


Wczoraj pierwszy raz w życiu uczestniczyłam w Marszu Różowej Wstążki (lepiej późno niż wcale!) organizowanym nieprzerwanie od 15 lat przez firmę Avon. Było bardzo różowo, wesoło, a co najważniejsze każda z Pań mogła się przebadać, porozmawiać z lekarzami oraz z Amazonkami. O oprawie muzycznej imprezy (trwała przez niemal całą sobotę) nie będę Wam opowiadała bo to akurat najmniej mnie interesowało, muszę jednak napisać Wam o bardzo ważnych słowach, które usłyszałam. "Nie pójdę do lekarza bo coś mi wykryje", "Badanie będzie bolało", "Jestem za młoda, nie mogę mieć raka", "Nie lubię chodzić do lekarza" - słyszałyście kiedyś takie zdania? Ja owszem, nawet przez najbliższych i muszę przyznać, że to najgłupsze twierdzenia, jakie mogli wypowiedzieć. Przysięgam Wam, że słysząc "Nie pójdę się zbadać bo coś mi wykryje" w momencie, gdy dzieje się coś niepokojącego powoduje u mnie wzmożoną agresję i lawinę niecenzuralnych słów. Nie chcę Was tu do niczego namawiać, prosić bo wszystkie jesteśmy dorosłe i odpowiadamy za swoje decyzje, ale zbadajcie się raz w miesiącu pod prysznicem - zajmie Wam to niewiele czasu. Szkoda tracić możliwość oglądania słońca, chodzenia po piasku, kąpania się w morzu, kupowania szminki, oglądania jak rosną Twoje dzieci, kłócenia się z partnerem, picia grzanego piwa i spotkań z przyjaciółmi. Z własnej winy!


Listę gabinetów, które wykonują badania USG, które dofinansowane są przez Avon znajdziecie tutaj.
Marsz Różowej Wstążki - 5 października 2013.
Czytaj dalej...

17 komentarzy:

  1. Podpisuję się pod Twoim postem wszytskimi kończynami, mam identyczne podejście do sprawy i też słysząc podobne słowa mam ochotę... wrrrrr...
    Szkoda tylko, że ludzka głupota i strach ma niekiedy tak wysoką cene jak życie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Najgorsze jest to, ze ludzie nie mysla zupelnie o swoich bliskich, a oni cierpia rownie mocno.

      Usuń
  2. pięknie i bardzo mądrze to napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, ale lepiej przyznaj się czy się badasz?!

      Usuń
  3. też byłam pierwszy raz na marszu:) niestety na usg się nie załapałam ale zamierzam się wybrać jak co roku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie można być na to za młodą, samobadanie i regularne USG to mus! ja sama dwa razy wykryłam u siebie zmiany, jestem po 2 zabiegach, i chyba jest już ok:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak! Popieram całą sobą samobadanie piersi, raz do roku usg tak jak wykonujemy cytologię. To powinno wejść nam w nawyk jak jedzenie śniadania czy picie wody...Marzę, żeby do pakietu badań dofinansowywanych przez nasze państwo zostało włączone usg tarczycy..Dlaczego? Nie będę wymieniać jak ważny dla naszego organizmu to narząd, nie będę się wymądrzać jak wiele zalezy od zdrowej tarczycy. Choćby to, czy kiedykolwiek któraś z nas zostanie z Mamą... Niech argumentem będzie to, że można czuć się fanatastycznie zdrowo, mieć książkowe wyniki wszystkich badań krwi, włącznie z hormonami tarczycy, być osobą młodą i dbającą o zdrowie i mieć raka...Jestem tego przykładem.

    z pozdrowieniami dla wszystkich zdrowych ale i tych walczących,

    marysia

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ważny temat i fajnie,że go poruszasz. Podpisuję się wszystkimi kończynami pod tym apelem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się badam! :P

    (aczkolwiek zrobiłabym profilaktyczne badania wątroby i jakoś się boję, kurde no na HIV nie miałam problemu się zbadać a na HCV/HBV już mam nie wiem czemu :P)

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja jeszcze napiszę apel do lekarzy ginekologów: nie patrzcie się jak na idiotkę, kiedy proszę o zbadanie piersi przy okazji wizyty i nie pytajcie idiotycznie: to pani sama się nie bada? Bo to wzmaga we mnie złość... i bezradność... Niech badanie piersi będzie rutynowe podczas każdej wizyty na fotelu w Waszych gabinach! Amen.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny apel! bardzo mądrze napisane ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam trochę doświadczenia w tym temacie - sprawa niezwykle ważna, także świetnie, że o tym piszesz.. Badajmy się babki, ale obserwujmy też naszych panów - bo wielu z nich unika lekarzy jak ognia, a wszelkie zmiany wcześnie wykryte naprawdę da się wyleczyć, także nie zapominajmy o tym i nie bójmy się badać! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...