18 października 2013

Lush Ocean Salt - uwielbiam!


Pora na mojego nowego ulubieńca - peeling do twarzy Ocean Salt marki Lush. Przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, jednak osoby o cerze tłustej mogą używać go codziennie, a osoby o cerze wrażliwej - raz w tygodniu (produkt nie jest zalecany dla posiadaczek bardzo wrażliwej!).Ponieważ ja mam cerę suchą, ale nie jest wrażliwa - aplikuję dwa razy w tygodniu. Zawarte w Ocean Salt kryształki soli morskiej mają za zadanie złuszczyć martwe komórki naskórka, a dodatek limonki i grejpfruta tonizuje i odświeża skórę. W składzie znajdziemy także mleczko kokosowe i awokado - wygładzają i zmiękczają.


Przede wszystkim scrub jest bardzo wydajny, wystarczy naprawdę niewielka ilość, aby wymasować twarz. Dość duże drobinki soli nie rozpuszczają się od razu pod wpływem i nie ranią mojej skóry (takie opinie słyszałam). Efekt, który widzę po stosowaniu Ocean Salt to gładka, odświeżona skóra, która nie jest przy tym ściągnięta lub podrażniona. Poza tym jest jędrna, pobudzona i odżywiona, a aplikacja kremu nawilżającego zaraz po jest czystą przyjemnością. Oczywiście żałuję, że nie ma Lusha w Polsce ponieważ jestem pewna, że będę chciała do niego wrócić. Na szczęście jednak niebawem lecę do siostry do Frankfurtu, gdzie Lush jest i nie omieszkam na niego napaść! Początkowo obawiałam się zapachu - nie jestem fanką świeżych, morskich aromatów, ale tutaj dzięki właśnie limonce całość kompozycji jest orzeźwiająca i przyjemna. Cena za 120 gramowe opakowanie to 7,25 funta co biorąc pod uwagę wydajność jest ceną do przeżycia (opakowanie wystarcza na około trzy miesiące regularnego stosowania).


Skład: Fine & Coarse Sea Salt (Sodium chloride), Fresh Grapefruit Infusion (Citrus grandis), Stearic Acid, Fresh Lime Extract (Citrus aurantifolia), Sodium Cocoampoacetate, Glycol Cetearate, Glycerine, Triethanolamine, Fresh Avocado Butter (Persea gratissima), Coconut Fat (Cocos nucifera), Lime Oil (Citrus aurantifolia), Seaweed Absolute (Fucus vesiculosus), Violet Leaf Absolute (Viola odorata), Lanolin, Cetearyl Alcohol, Perfume, FD& C Blue, Methylparaben, Propylparaben.

Znacie Ocean Salt? Może macie swój ulubiony produkt marki Lush?
Lush Ocean Salt - uwielbiam!
Czytaj dalej...

10 komentarzy:

  1. Dopiero od niedawna mam możliwość robienia zakupów w LUSH i wąchałam ocean ale postanowiłam go zostawić na następne zakupy i wybrałam inny czyścik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech kiedy Lush wejdzie wreszcie do Polski.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę go wypróbować w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam. Bardzo go lubie. Mam odlewke od Siostry, ale predzej czy pozniej kupie sobie pelne opakownie. Ja najbardziej lubie paste do mycia buzi Let the good time rolls ale to edycja limitowana zimowa. Poza tym mydlo Sultana of Soap. Jest genialne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego nie znam ale jak będę miała okazję to kupię z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz zrobili duże opakowania, widziałam na stronie.. są aż po 100g za taką samą cenę i można je używać do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż nie chodzi tu o scrub, ale o pasty :) Dopiero zobaczyłam :)

      Usuń
  7. wygląda bardzo zachęcająco ;) Szkoda, że tak ciężko z ich dostępnością ;(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...