27 września 2013

Wielkie wyjście.

Zdarza się rzadko i głównie są to śluby, święta lub spotkania. U mnie dzisiaj to ostatnie więc w ramach przygotowań zrobiłam maseczkę (Lush, kocham Cię), peeling, pomalowałam paznokcie (to akurat nie jest jakimś nadzwyczajnym wyczynem bo robię to dość często), zdecydowałam o wyglądzie makijażu. Czyli tak: matka idzie w miasto.


Dzisiejszego wieczora towarzyszyć mi będzie zatem podkład Vitalumiere i róż Chanel - o tym duecie pisałam kilka dni temu. Benefitowa paletka do brwi oraz fioletowy cień do powiek Bobbi Brown, nie mogę zapomnieć o Make Up For Ever i ulubionym komplecie: bronzer/rozświetlacz, który mam od bardzo dawna.


Jest także korektor Double Wear od Estee Lauder, moje sińce za nim przepadają, tusz do rzęs - aktulanie L'real. Usta należą do Diora i ich najpiękniejszej czerwieni czyli 999, która jest określana jako hollywodzka czerwień. Nie będzie to makijaż, który należy do szczególnie skomplikowanych - ja wychodzę z założenia, że najładniejsza jest prostota. Jakikowliek by nie był bardziej ciekawa jestem czy macie jakiś sprawdzony schemat przygotowywania się na większe wyjścia czy zostawiacie wszystko na ostatnią chwilę i nie przejmujecie się za bardzo?


Wielkie wyjście.
Czytaj dalej...

13 komentarzy:

  1. gdzie się szlajasz? szykuj się lepiej na środę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. poka siebie lepiej po tym tuningu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. będzie pięknie ;) chętnie obejrzę !

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie zawsze spontanicznie, cienie i kolory dobieram na ostatnią chwilę

    OdpowiedzUsuń
  5. zestaw kosmetyków świetny a teraz czas na efekt na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boszz ja to zapomniałam już co to wyjście z domu, poza plac zabaw. Te przygotowania są strasznie fajne, lubię poświęcić na to dużo czasu:) miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  7. prosimy o foty tego makijażu udanego wyjścia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no właśnie a gdzie efekt tych przygotowań:)?

    OdpowiedzUsuń
  9. No ja też liczyłam na jakąś fotkę efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi wystarczy, że zawsze mam problem z ubraniem, więc już makijażem nie zawracam sobie głowy, bo bym oszalała :P wychodzi co ma wyjsc ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...