19 września 2013

Weekend z Organique.


Pobudka skoro świt, jedenaście godzin w pociągu spędzonych z Saurią (tak, to ta, która wciąż mówi), by w końcu dotrzeć do deszczowego Wrocławia. Zostawiamy bagaże, wsiadamy do samochodów i razem z Martą (Beauty&Mac), Sylwią (Syllunia), Martą (Sauria80world), jeszcze jedną Martą (Riennahera), Gosią i Asią (Dla Bab) jedziemy do Obornik Śląskich pod Wrocław, aby odwiedzić manufakturę Organique. Czeka na nas Sylwek, który wie wszystko o tworzeniu kosmetyków - poznajemy zespół Organique (Magda, Gosia, Olek) oraz chwilę później, już wieczorem twórcę marki - Tomka. Każda z nas miała możliwość stworzenia mydełek według własnych pomysłów (brokat rządzi zawsze!) oraz zwiedzenia całej fabryki, na zdjęciach możecie zobaczyć nas w gustownych wdziankach, jedynie w nich można przekroczyć próg manufaktury. Wyobraźcie sobie nasze zdumienie, gdy okazało się, że Organique naprawdę wszystko robi własnymi rękoma! Zapach, który unosi się w fabryce jest mega przyjemny i szczerze - mogłabym tam spędzać więcej czasu :) Nasza wizyta była niecodziennym wydarzeniem – po raz pierwszy osoby z zewnątrz firmy mogły uczestniczyć w procesie produkcyjnym i zobaczyć manufakturę po gruntownym remoncie, który zakończony został wiosną.



Po zwiedzaniu fabryki wraz założycieeml firmy - Tomkiem Czarskim spotkałyśmy się już we Wrocławiu w Znajomi i Przyjaciele (nowa wrocławska restauracja, którą koneicznie odwiedźcie jeśli będziecie w pobliżu!) i miałyśmy okazję porozmawiać z nim o jego pasjach, życiu, firmie. Macie czasami tak, że darzycie pewną markę/firmę jakąś szczególną sympatią i to nie wyłącznie ze względu na ich produkty? Tak, ja mam tak z Organique - cała ich filozofia i ludzie, którzy pracują dla marki wydają się być trochę jak z innego świata (oczywiście w pozytywnym słowa tego znaczeniu). Właściciel dla którego najważniejszymi rzeczami w życiu są rodzina, pasja, miłość oraz tworzenie czegoś, co się kocha i oddaje serce - jakkolwiek patetycznie by to brzmiało - dla mnie jest kimś szczególnym.





"Firma powstała 1 czerwca 2000 roku jako jednoosobowa manufaktura. Tomasz Czarski pomysłodawca, właściciel i prezes Organique początkowo sam wytwarzał mydła glicerynowe, spełniając marzenia o kosmetykach robionych ręcznie z wysokiej jakości surowców, zdecydowanie różniących się od tych istniejących na rynku. Razem z gronem „fascynatów” wprowadził i wypromował na polskim rynku sklepy typu „mydlarnie”. Jakość produktów została potwierdzona przyznaniem nagrody Doskonałość Roku 2003 przez Twój Styl, wówczas najbardziej prestiżowej nagrody na rynku detalicznym."




Jeszcze nigdy Wam o tym nie wspominałam, ale wiele lat temu w mieście w którym mieszkałam miałam swoją małą Mydlarnię - stąd właśnie znam markę Organique i tak naprawdę kibicuję jej dobrych kilku lat. Pamiętam ich pierwsze produkty: sole do kąpieli w masywnych, szklanych słojach, peelingi i mydełka.


1. Tak, oto jest mydło. 2. Syllunia znalazła jelenia! 3. Moje najlepsze zdjęcie - Sauria za chwilę będzie lewitować.

Idealnym zwieńczeniem całego wyjazdu Przyjaciółek Organique była wczorajsza konferencja prasowa, która odbyła się już w Warszawie, a w roli głównej wystąpiła...dynia! Pumpkin Line to linia głęboko nawilżających kosmetyków, których formuły zainspirowane zostały bogactwem roślinnych składników aktywnych występujących w przyrodzie. Wiodącym surowcem wykorzystanym w linii jest ekstrakt z miąższu dyni – bogate źródło cukrów, witamin, karetonoidów, protein, soli mineralnych i aminokwasów. Eco-formuły stworzone zostały z zachowaniem zasad kosmetyków naturalnych, zapakowane w nowoczesne, funkcjonalne i przyjazne środowisku opakowania, które w całości podlegają recyklingowi. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z konferencji - wśród nas, bloggerek (ja, Siouxie, Sauria, Piękność Dnia) : Tomasz Czarski (drugi rząd), Małgosia Zdziebko z Organique (pierwsza z lewej), obok Tomasza Czarskiego - Artur i Gosia, którzy umilali koleżanka z portalu trendini (drugie i trzecie zdjęcie, pierwsza z prawej). O dyniowej linii już niebawem Wam opowiem i uchylę rąbka tajemnicy - będzie niespodzianka!




Dziękuję całej ekipie Organique (Tomek, Gosia, Olek, Sylwek, Magda) za świetny weekend i zarażanie optymizmem! A moim koleżankom-bloggerkom jak zwykle: za czas dzięki, któremu każda z nas wyhoduje sobie zmarszczki ze śmiechu!
Weekend z Organique.
Czytaj dalej...

33 komentarze:

  1. moje zdjęcie wymiata, to był w końcu maraton!
    a ja wcale tak dużo nie gadam, tzn. nie ciągle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gadasz... ciągle! I nie dajesz dojść mi do słowa :( A zawsze myślałam, że to ja dużo mówię :)

      Usuń
    2. mnie przegadałaś, ale jestem już stara i nie mam siły tyle co Ty siostro haha

      Usuń
  2. Myślałam, że będę pierwsza :)) Faktycznie cały czas się śmieję po przeczytaniu tego wpisu i po zobaczeniu naszego zdjęcia we wcześniejszym wpisie ! Zupełnie zapomniałam o tym, że znalazłam swojego piętaszka do wiązania butów, dobrze, że uchwyciłaś nas na zdjęciu, niech Sauria sobie nie myśli, że tylko ja będę odwalać za nią robotę (robić zdjęcia) :D Mam nadzieję, że Organique niebawem zaskoczy nas kolejnym wspaniałym wyjazdem lub spotkaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to była współpraca barterowa haha

      Usuń
    2. haha dobrze, że po powrocie z Wrocławia cenię się wysoko ! Teraz już barter nie wchodzi w grę :D

      Usuń
    3. Ok, przyznaję podium Wam obydwu: gadacie jak najęte!

      Usuń
  3. Marta to nie Reahnerra a http://www.riennahera.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i przepraszam - już poprawiłam!

      Usuń
  4. a mnie we Wrocku nie było ale za to mam z Wami słit focie na ściance

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Zazdroszczę Wam takiej wycieczki! Miśki rządzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gorąco pozdrawiam i potwierdzam ,że dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna a nie do połowy pusta.
    P.S. W Obornikach to chyba ja byłem najbardziej rozgadaną osobą . Sylwek.

    OdpowiedzUsuń
  7. To zdjęcie Marti cyknęłaś obłędne ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mami, bo modelka dobrze zapozowała :D ahahaha

      Usuń
  8. Fajnie było Was zobaczyć/
    Sauria gaduła numer 1.
    Na fotach wyglądacie na mega zadowolone więc przypuszczam, ze na żywo było jeszcze sympatyczniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. miałyście super przygodę, zazdroszczę, bo też darzę Organique wielkim uczuciem :) po tym, co napisałaś, jeszcze bardziej mi się podoba ta firma :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faaaaajnie Wam ;-)

    ps. to nie była czasem Bańka Mydlana? ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. widać, że wyjazd się udał !!! :) Super

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny naszyjnik ma blondynka z krótkimi włosami. Ciekawe gdzie go kupiła?

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym przeżyć taką przygodę. Na zajęciach z produkcji kosmetków w ramach studiów takie własnoręcznie wykonania różnych produktów bardzo
    mnie wciągnęły:)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja dziękuję za to, że odwiedziłaś nas zarówno w Obornikach jak i na konferencji i do zobaczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziewczyny, Trendini.pl Was pozdrawia i dziękuje za spotkanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy okazji pisania recenzji jedno z produktów Organique, zafascynowałam się ta marką i zaczęłam przeszukiwać net w poszukiwaniu informacji...Jestem zafascynowana produkcją kosmetyków, jestem i chemiczką (obecnie III rok doktoratu) i kosmetyczką:). Nie wiem czy mogę pytać, ale w jaki sposób udało Ci się wkręcić na takie spotkanie/zwiedzanie ?Będę bardzo szczęśliwa jak dostanę odpwiedź, może być prywatna;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, na zaproszenie marki Organique :)

      Usuń
    2. ale doszli do Ciebie przez bloga? Czy miałaś wcześniejsze znajmości;)?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...