24 września 2013

My week in photos - 60.

Sześćdziesiąt tygodni za mną! Posty z my week są właśnie tymi, które sprawiają, że widzę jak szybko mija czas. Do końca roku mam plan, aby część ze zdjęć wydrukować i mieć je blisko siebie - nie pamiętam kiedy ostatnio odbierałam od fotografa prawdziwe zdjęcia. A jak jest u Was? Macie albumy ze zdjęciami? Wywołujecie zdjęcia? Zaglądacie czasami do nich? W domu moich rodziców mamy mnóstwo zdjęć i przyznam szczerze, że uwielbiam do nich wracać i zazwyczaj robimy to z mamą w Święta Bożego Narodzenia podczas zjazdu wszystkich sióstr.







1. Sezon rozpoczęty, wczoraj w nocy upiekłam pierwsze dyniowe ciasto!
2. Na paznokciach czerwień.
3. Konferencja Organique.
4. Dior, 999.
5. Pesto - z najcenniejszymi pomidorkami suszonymi prosto od Mamy.
6. Czary, mary.
7. Rasta zdrowie.
8. Ludziki.
9. Psychofanka Na Lato.
10. Pracuś <3.
My week in photos - 60.
Czytaj dalej...

10 komentarzy:

  1. Kurcze, pamiętam jak sama wiele lat temu robiłam takie ludziki z kasztanów! Jak ten czas szybko leci ... Piękna czerwień na paznokciach :)
    Moim postanowieniem na jesień jest ugotowanie zupy z dyni. Ciasto też brzmi kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ja też nie pamiętam kiedy drukowałam zdjęcia. Wszystko na komputerze, w telefonie, aparacie.... aż strach pomyśleć co się stanie jak to wszystko zniknie... żadnej pamiątki! Chyba też muszę wybrać się do fotografa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam oglądać takie obrazki i sama też zdecydowałam się je magazynować via Instagram :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł z tymi zdjęciami ! co do wywoływania...eh masz rację, to stare dzieje..ale ale.....już nie długo mam nadzieję będę wywoływać zdjęcia, w Szwajcarii udało mi się zakupić w takim sklepie z używanymi rzeczami lustrzankę analogową Minolty. czad :) już nie mogę się doczekać jak się nią pobawię, ale najpierw muszę ujarzmić machinę i ogarnąć ją ;)) bo to już nie taka łątwa zabawa jak z lustrzanką cyfrową.

    OdpowiedzUsuń
  5. od jakiś trzech lat mam gotowy folder na komputerze do wywołania i nie mogę się zebrać:) nie ma to jak papierowe, tardycyjne fotki w albumie, można po niego sięgnąć w każdej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj akurat przeglądałam swoje stare albumy :) Dawno już nie wywoływałam zdjęć :( Trzeba się spiąć i porobić albumy, bo jak szlag trafi płyty i komputer to nie będzie wesoło..

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zdjęć mnóstwo, mnóstwo wywołanych! i w kolejce czeka wpis o fotoksiążce, bo miałam okazję w ramach współpracy wypróbować :) szaleństwo, uwielbiam zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no co Ty, szatanko, jak możesz dziecku kupować takie szatanistyczne rękawiczki :> poza tym sama słodycz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja drukuję fotoksiążki, uwielbiam je oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm, pesto! Wieki nie jadłam:) Będę musiała zrobić niedługo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...