22 września 2013

Chanel Vitalumiere Compact Doceur Beige (20).

Do podkładów w kompakcie przekonałam się całkiem niedawno, wcześniej jedynym słusznym rozwiązaniem był produkt w płynie. Stało się to z prostego powodu - podkład w kompakcie jest bardzo wygodny w użyciu i dzięki niemu możemy poprawiać makijaż w ciągu dnia szybko i w każdej sytuacji.


Nigdy wcześniej, pudrowy podkład w kompakcie nie był tak lekki i jednocześnie tak komfortowy. Stworzony w oparciu o technologię docenioną w Azji ze względu na doznania sensoryczne, Vitalumiere Compact Doceur oferuje konsystencję zapewniającą komfort kremu w wyjątkowo lekkiej i niezrównanie delikatnej postaci prasowanego pudru.

Dział Badań Marki Chanel uzupełnia wypróbowaną i zaufaną metodę o dwa nowe etapy: mieszanie i przesiewanie, w celu optymalizacji zmysłowych właściwości konsystencji. Lekkość i kremowość osiągnięta została dzięki unikalnemu połączeniu pudrów, wody i czynników wiążących. Komfort zapewniony dzięki obecności składników aktywnych, których skuteczność utrwalona została poprzez wolne podgrzewanie w niskiej temperaturze przy dodawaniu ich do formuły, natomiast delikatność gwarantowana jest przez proces przesiewania przed etapem prasownia pudru.



Dzięki swojej formule oraz składnikom aktywnym nowość Chanel zapewnia wyjątkowy komfort podczas nakładania. Wyciąg z pestki brzoskwini, znany ze swoich właściwości nawilżających, pozostawia skórę miękką i sprężystą przez cały dzień. Dodatkowo, Pigmenty „Light High Definition” rozświetlają twarz promiennym woalem. Zainspirowana optyczną technologią wykorzystywaną w ekranach plazmowych, kombinacja trzech pigmentów (czerwonego, zielonego i niebieskiego), pomaga rozproszyć białe światło. Cera jest promienna już po pierwszym muśnięciu, ale to nie wszystko - staje się również naturalnie wyrównana kolorystycznie. Oznaki zmęczenia są dyskretnie i subtelnie zniwelowane. A jak jest w rzeczywistości? Możecie zobaczyć to na zdjęciach, które są na końcu posta - jedno z nich zrobiłam bez lampy błyskowej, drugie z lampą.



Vitalumiere Compact Doceur w odcieniu 20 Beige wydaje się być najbardziej odpowiednim dla mojej cery, idealnie komponuje się z różem do policzków Joues Contraste w przepięknym kolorze 86 Discretion, który moim zdaniem jest absolutnym must have dla zimnych typów urody. Jestem pewna, że zimą na bladej skórze (na szczęście ja taką mam!) będzie wyglądał zjawiskowo.



Zdjęcie po lewej stronie zrobione zostało bez lampy błyskowej, zdjęcie po prawej z lampą. Zwróćcie uwagę na świetne krycie podkładu - nie tworzy on maski, a otula skórę efektem zdrowej, wypoczętej i zadbanej cery. W połączeniu z różem całość wygląda zdecydowanie dziewczęco i naturalnie. Mam słabość do róży Chanel, ich różowe odcienie (także te brudnoróżowe lub z kroplą maliny) są zawsze moimi ukochanymi i niejednokrotnie do nich wzdychałam. Połączenie podkładu i różu jest według mnie idealnym rozwiązaniem zarówno w przypadku dziennego makijażu jak i wieczorowego, w tym drugim wystarczy dodać odrobinę koloru na ustach i podkreślić rzęsy, Vitalumiere jest tak trwały, że wytrzyma kilka godzin bez poprawek.


W Polsce Vitalumiere Compact Doceur pojawi się perfumeriach już za kilka dni, na początku października.
Chanel Vitalumiere Compact Doceur Beige (20).
Czytaj dalej...

34 komentarze:

  1. zachwycam się płynnym Vitalumiere Aqua,nadaje się dla mieszańców, no i ten efekt na buzi cudo.Jak myślisz, czy ten kompakt nadawał by się jako puder wykończeniowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, a próbowałaś kiedyś Les Beiges?
      http://agatamanosa.blogspot.com/2013/03/les-beiges-od-chanel-nowa-wizja-pieknej.html
      On jest mniej kryjący niż Vitalumiere więc jako wykończeniowy też będzie super.

      Usuń
    2. o to jest myśl z Les Beiges! dzięki:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Coś w sobie ma, naprawdę na twarzy wygląda świetnie!
      Szkoda, że nie będzie Cię na targach to byś spróbowała:)

      Usuń
  3. tez go polubilam a nie latwo mi polubic puder:) jak zawsze super foty

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardziej lubię w płynie ale kompakty Chanel sa bardzi kuszace:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawam tego pudru :) a róż pewnie przytulę tak czy siak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest boski!!! a róż na pewno Ci się spodoba:*

      Usuń
    2. no to czuję się zachęcona :D dużo mi nie potrzeba prawda :P
      róże Chanelowe kocham! za to jak wyglądają, jak proste są w osbłudze i za zapaaaaaach *.*

      Usuń
    3. o tak zapach jest rzeczywiście super - dzisiaj się zastanawiałam czy wolę chanelowy czy np. guerlainowy (meteorki).

      Usuń
    4. ciężka sprawa :) oba są boskie :D

      Usuń
  6. Kilka razy prawie wylądował w moim koszyku ale jakoś do kasy z nim nie trafiłam...
    Róż piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana mam jedno rozwiązanie - od momentu włożenia do koszyka musisz zacząć biec do chwili, gdy zatrzymasz się przy kasie:))

      Usuń
    2. tylko nie wywal się po drodze :P hihi

      Usuń
    3. ja złapie pudra i ucieknę :D hyhyhy

      Usuń
  7. muszę na niego spojrzeć jak już się pojawi :), z Les Beiges jestem bardzo zadowolona, myślę , że ten też mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inesko który miałaś odcień LB?

      Usuń
    2. 30tkę ma chyba :D
      a ja mam 20tkę :D

      Usuń
  8. Piękny ten różyk, dziś oglądałam w Douglasie kremowe róże Chanel i jestem nimi zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt na twarzy naprawdę super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Róż mam o wściekłym kolorze fuksji, cos pięknego - Ultra Rose. Uwielbiam go. Sezon na kompakty uważam za otwarty - jesień to ta pora gdzie sięgam po nie, a propozycja Chanel, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ten róż jest piękny:)))
    I pięknie wyglądasz, Agatko na pierwszym zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  12. a mogłabyś mi poradzić jakiś podkład do cery suchej? bo do tej pory na żaden dobry nie trafiłam :/ aha no i czy lepszy kompakt czy fluid i jeszcze jedna prośba - jak nadładać komapak? dziękuję i pozdrawiam! Magata

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...