14 sierpnia 2013

Zaczęło się!


Ile to już razy obiecywałam, że od poniedziałku wszystko się zmieni w sposobie odżywiania i częstotliwości ćwiczeń! Nadszedł jednak ten wielki dzień, gdy odważyłam się i zaczęłam biegać. Kilka wieczornych eskapad już za mną, jest coraz lepiej: biegnę coraz dłużej, męczę się coraz mniej. Dokupiłam trochę ubrań, które nie będą ograniczały ruchów (sportowa seria H&M jest w naprawdę przystępnych cenach, a same ubranie są zwyczajnie ładne), odkopałam specyfiki mające za zadanie wygładzać i pomagać walczyć z niedoskonałościami ciała.


O pielęgnację mojego ciała podczas kąpieli dba marka Lirene - pomarańczowy duet czyli Antycellulitowy peeling myjący oraz Antycellulitowy żel pod prysznic z serii Stop Cellulit. Obydwa skutecznie oczyszczają i wygładzają skórę, a dzięki zastosowaniu formuły wzbogaconej kompleksem pięciu składników aktywnych działających na 5 przyczyn cellulitu pomaga w walce z widocznymi objawami cellulitu. Oprócz działania peelingującego moim zdaniem mają także aromaterapeutyczne - cudownie i rześko pachną pomagając odzyskać energię po wysiłku.


Biustem i dekoltem zajmuje się Ujędrniający Balsam do Biustu Pat & Rub, który został przygotowany w oparciu o wysokie stężenie kigeliny (10%) - wyciągu z rośliny kigelia, o udokumentowanych właściwościach ujędrniających biust. Zawiera też inne substancje roślinne działające wybitnie odżywczo i nawilżająco na skórę, a stosowany regularnie wyraźnie ujędrnia i poprawia wygląd skóry biustu i dekoltu. Miejsca strategiczne jak uda, pupa, brzuch są aktualnie masowane przez Body Slim Nuit czyli Nocny koncentrat intensywnie wyszczuplający (koncentrat nocny wspomagający redukcję nadmiaru nagromadzonej tkanki tłuszczowej. Dzięki zastosowaniu aktywnej kofeiny o przedłużonym uwalnianiu , połączonej z systemem WTB, preparat skutecznie zwalcza uporczywy cellulit) oraz Body Slim Huile - dwufazowy olejek wyszczuplający, obydwa specyfiki spod skrzydeł Lierac (olejek drenujący, zawierający aż 10% ekstraktów roślinnych o działaniu wyszczuplającym i antycellulitowym. Dodatek olejów roślinnych ze słodkich migdałów i winogron zapewnia odpowiednie nawilżenie i wygładzenie skóry. Doskonały zarówno do masażu wyszczuplającego jak i do codziennej pielęgnacji).


Tak naprawdę to ten post powinien się pojawić wiosną, to wtedy właśnie większość kobiet decyduje się na odchudzanie/rozpoczęcie ćwiczeń. Z drugiej strony jednak ważne, że się zaczęło i chce się wytrwać w swoich postanowieniach, prawda? Jestem ciekawa czy biegacie? Na kilku blogach śledzę poczynania blogerek, które uprawiają sport i są na dietach może znacie jakieś ciekawe blogi właśnie o tej tematyce?
Zaczęło się!
Czytaj dalej...

29 komentarzy:

  1. Brawo! :) Ja obecnie miałam małą przerwę w bieganiu i zaczęłam nowy program treningowy Focus T25, ale dziś biegałam pierwszy raz od 3 tygodni :) Zapraszam na mojego bloga, bo od czasu do czasu pojawiają się tam "fit" posty :)
    Życzę wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie biegam, a jeśli już to rzadko. Od dwóch tygodni natomiast ćwiczę z Mel B, od czasu do czasu dodaję jeszcze zestawy od innych trenerów, bądź zastępuję ćwiczenia Mel innymi. Najfajniejsze jest to, że mam ochotę ćwiczyć, nie robię tego z przymusu, co moim zdaniem jest ogromną częścią sukcesu podczas ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez powinnam sprobowac, poszukam jej cwiczen.

      Usuń
  3. Powodzenia i wytrwałości :D
    Ja biegać nie lubię i zdecydowanie chętniej wybieram zajęcia taneczne i ćwiczenie w domu :)
    Ale każda aktywność fizyczna jest dobra.

    Świetne te spodenki, to też sportowy H&M?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, spodenki tez ze sportowego H&M, są całkiem fajne i wygodnie się w nich biega:)

      Usuń
  4. Ja nie biegam, bo strasznie nie lubię. We wakacje staram się jeździć na rowerze, a od września będę ćwiczyć z Mel B. Mam nadzieję, że mi się uda. Nie chce zaczynać teraz, bo jem o różnych porach i to mijałoby się z celem. Mam nadzieję że Ty wytrzymasz! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia i wytrwania w postanowieniu! ja biegałam, niestety kolano po latach udowodniło mi, że tej dyscypliny jednak nie lubi ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja rowniez biegam;) tzn staram sie jak moge;)
    W dodatku mala dietka...i przez dwa m-ce 8kg mniej + 100x lepsze samopoczucie.
    W wolnej chwili zapraszam do mnie, koniecznie z kawka;*
    http://quidlistyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczęłam ćwiczyć i chcę biegać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten sam peeling z Lirene i jestem z niego mega zadowolona. W połączeniu z balsamem działa cuda.

    Zapraszam też na mój blog: http://kosmetyczka-marty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też ostatnio zaopatrzyłam się w odzież sportową, z tym że wybieram się na siłownię, brakuje mi jeszcze tylko butów, co to za model u Ciebie na zdjęciu??

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia :)
    Ja biegałam w lipcu później miałam małą przerwę spowodowaną upałami ale wczoraj wznowiłam biegowe treningi :) oprócz tego ćwiczę sobie Insanity i jeżdżę rowerem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja od maja trenuje i jestem bardzo zadowolona i z efektów a przede wszystkim z kondycji :), energii więcej jak było :D wytrwałości Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia !
    Ja zakończyłam treningi w lipcu i ciężko mi się ponownie zmobilizować :( Trzeba się wziąć do roboty ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie cierpie biegać :D Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  14. no no zawodowo sie zabrałaś do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie co wróciłam :) zaczęłam pierwszego czerwca i wytrwalam do teraz. Średnia wychodzi trochę częściej niż 2 razy w tygodniu że tak to ujmę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje decyzji o bieganiu! Sama podjęłam taką samą całkiem niedawno i nie żałuję. Mam 29 lat, zero mięśni, złamane serce, przeżywam załamanie nerwowe i bardziej niż leki pomaga mi własnie bieganie. Nigdy nie wierzyłam w to, że sport może poprawiać samopoczucie (wrodzone lenistwo) ale właśnie teraz, w najgorszym momencie mojego życia, kiedy nie mam nic, to jedyna rzecz która sprawia że czuje się lepiej. Mam nadzieję, że wytrwasz w postanowieniu, sobie też tego życzę i jutro idę do H&M upolować coś ładnego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zaczęłam pod koniec lipca biegać. Nigdy się po sobie tego nie spodziewałam, bo bieganie było dla mnie najgorszą męczarnią, ale już po tygodniu biegania zobaczyłam, że o wiele lepiej mi się biega, już się tak nie męczę i po skończonym biegu mam ochotę na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No to trzymam kciuki! ja ćwiczyłam z miesiąc, ale oczywiście wyjazdy się zaczęły i przestałam;) także cudów nie zdziałałam, ale mam nadzieję, że uda mi się w końcu dotrzymać planów;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia! też bym tak chciała..:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aktywność fizyczna (jakakolwiek) zawsze będzie dobrze na nas wpływać, jeśli znajdziemy to, co lubimy.

    Ja za bieganiem nie przepadam (ale i kanadyjska zima nie zachęca mnie do joggingu ;)

    Uwielbiam za to rower latem, basen, chodzenie po górach, ćwiczę regularnie od lat w domu, na siłowni.

    I chyba nigdy nie czuję się lepiej niż po treningu ;)

    Powodzenia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. biegam! trzy razy w tygodniu, w naprawdę żółwim tempie :)) odziewa mnie Decathlon (dzięki za cynk z H&M, nieczęsto tam bywam), smaruję się kosmetykami Tołpy i jestem dobrej myśli. nie dlatego, że spodziewam się natychmiastowego oszałamiającego efektu, zwyczajnie mam nadzieję, że bieganie wejdzie mi w nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Biegam, choć głównie w celach kondycyjnych :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...