25 sierpnia 2013

O tym jak chciałabym mieszkać.

Nie mam jednego pomysłu, wymyślonej przestrzeni, zaprojektowanej szafy z jedną przegrodą na krawaty - mam natomiast w głowie mnóstwo zdjęć, widoków, inspiracji. To wszystko albo i aż tyle, ale uwierzcie mi, że kiedy oglądam takie zdjęcia jak te niżej to tak bardzo chciałabym mieć swój dom! Chciałabym mieć w swoim domu mnóstwo przestrzeni, tak naprawdę mogłaby być to otwarta powierzchnia z wydzielonymi sektorami: kuchnia, jadalnia, pokój. Reszta jak sypialnia czy łazienka musiałyby być oddzielone, ukryte - to dla mnie super intymne miejsca. I ogród, balkon albo taras, koniecznie!










Ładnie? Oczywiście w kwestii mojego przyszłego ogrodu/tarasu/balkonu - sprawą pierwszej wagi są lampiony i światełka bo bez nich nie wyobrażam sobie wylegiwania wieczorami na prztulnych fotelach z kielichem wina. Teraz pozostaje mi tylko czekać i czekać i czekać:)

photo source
O tym jak chciałabym mieszkać.
Czytaj dalej...

21 komentarzy:

  1. Mogłabym mieszkać z Tobą:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Taras z mnóstwem światełek też mi się marzy :) Mój folder z inspiracjami pęka już w szwach i dzięki temu mam wizję swojego wymarzonego domu i teraz tylko dążyć do spełnienia marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też chciałabym mieć własny dom... jeszcze długa droga, ale już zbieram właśnie takie inspiracje. Twoje inspiracje są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja jakoś nie mogłabym polączyć kuchni ze wszystkim, zapachy, wieczny balagan :D Trzeba to jakoś schować :) Co do tarasu, marzy mi się taki sam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobnie. Też podoba mi się tzw. nowojorski styl, odrobinę rustykalny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi się marzy piękny loft w nowojorskim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnie zdjęcie jest najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. minęłam Cię wczoraj na Nowym Świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o matko.. jakie cudowne pomieszczenia..
    nie lubię takich postów bo wtedy się dołuję, bo też chciałabym mieć taki dom.. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. jakby co, to my się wpraszmy na parapetówę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, żałuję, ale w sumie nie chciałam Wam przeszkadzać ;) następnym razem nie będę się wahać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak już się doczekasz to wpadniemy z B. powylegiwać się z Wami na tym balkonie/tarasie/czy w ogrodzie z kieliszkiem wina w ręku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie! Ja uwielbiam połączenie stylu rustykalnego, skandynawskiego i boho :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak już będziesz miała swój domek, to liczymy, że zaprosisz kiedyś wierne czytelniczki. :P Hahah

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładnie bardzo :) w takim domku też bym mogła mieszkać:D no dodać kilka osobistych dodatków i przytulnie i milusio i bym z niego nie wychodziła zwłaszcza w taka pogode jak dzisiaj ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. A i owszem, ładnie prezentują się przestrzenie z tych zdjęć ;) Ja jednak nie wyobrażam sobie domu bez kota! I/lub innych zwierząt domowych ;) I oczywiście mojego partnera. Z dobrym towarzystwem, każde miejsce od razu wydaje mi się bardziej przytulne.
    Absolutnym musem jak dla mnie są też rośliny. Żywe, oczywiście ;) Jak dla mnie wnoszą one dużo pozytywnej energii. Skutkiem tego na ledwo dziewięciu metrach kwadratowych (bo tyle ma moja część współwynajmowanego mieszkania) znalazło się dziewięciu zielonych lokatorów (plus dwóch w kuchni, bo jedno się rozrosło). I najzabawniejsze, że to trochę taka zbieranina. A to wykiełkowana argania (udało się przywieźć z Maroka orzeszek ;)), a to trawiasta istota znaleziona na spacerze, a to przygarnięte od znajomej (bo jakoś jej tak marniały), a to bluszcze z miejsca bliskiego memu sercu i w końcu rośliny pracujące - czyli pożeracze owadów ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...