8 sierpnia 2013

Moje usta mają święto! Clarins Instant Light oraz Crystal Lip Balm.


Markę Clarins bardzo cenię i od zawsze kojarzę ją z produktami skutecznymi i ekskluzywnymi. Kilka dni temu moja kosmetyczka powiększyła się o trzy nowe produkty do makijażu: korektor pod oczy z efektem rozświetlenia, balsam do ust oraz pomadkę - balsam z letniej koleckcji. Korektor musi poczekać na swoje pięć minut, moja skóra potrzebuje więcej czasu na zapoznanie się z nim i ocenę. W związku z tym dzisiaj przede wszystkim chciałam pokazać Wam błyszczyk Instant Light (odcień 01) oraz miks pomadki i balsamu do ust Cristal Lips (05).





Instant Light (odcień 01) zawiera pigmenty rozświetlające 3D oraz tworzy efekt pełnych, gładkich ust - odżywia, naprawia i chroni. Nadaje naturalny efekt pełnych ust więc możemy używać go właściwie na okrągło - jest naturalny, lekko podbija kolor warg, nie powoduje sklejania czy uczucia lepkości. Według mnie jest to faworyt wśród delikatnych błyszczyków, które dodatkowo pielęgnują i zapobiegają wysuszeniu. Crystal Lip Balm jest bardzo ciekawym wynalazkiem poniewać składa się z dwóch odcieni. Kolor 05 to dość mocna malina z kroplą czerwieni - zawiera olejki i wit. E, które zmiękczają usta, chronią przed wolnymi rodnikami. Wnętrze sztyftu odpowiada za kolor, natomiast otoczka jest odpowiedzialna za natłuszczenie - wizualnie wygląda przepięknie, jednak przy aplikacji należy uważać, aby kolor został położony równomiernie. Niemniej jednak biorąc pod uwagę zapach czyli połączenie wanilii i czerwonych owoców wybaczam wszystko i oświadczam, że w takim zapachu mogłabym kąpać się cały dzień.



Na zdjęciach możecie zobaczyć obydwa produkty w akcji, zarówno pastelowy Instant Light oraz malinowo - czerwony Crystal Lip Balm to produkty do codziennego, częstego stosowania. Są na tyle delikatne, że pasują do każdej okazji, każdego make - upu, a przy tym nawilżają i chronią delikatne wargi. Różnicę możecie zauważyć także w połysku, szminka jest matowa i bardziej napigmentowana, błyszczyk oferuje minimum koloru, a sporą dawkę tafli. Na pewno interesuje Was jakie są ich ceny, pierwszy z nich czyli zakończony milutką gąbeczką Instant Light kosztuje w Perfumerii Internetowej Wiki niecałe 53 zł natomiast Cristal Lip 68,80 zł. Tak naprawdę gdybym miała wybrać jeden z nich, nie potrafiłabym. Bardzo mi odpowiadają i każdy z nich oferuje coś innego.

Który ze specyfików przypadł Wam bardziej do gustu? Może znacie już te produkty?
Moje usta mają święto! Clarins Instant Light oraz Crystal Lip Balm.
Czytaj dalej...

15 komentarzy:

  1. Kusisz mnie tymi pomadkami. ;) Uwielbiam Clarinsa. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spadłaś mi z nieba z tą recenzją:)
    Otóż byłam w poniedziałek w Douglasie celem kupienia błyszczyka Clarins i niestety nie zdążyłam, bo wszystko wykupione (aktualna ceną w D. to 49 zł). Na szczęście w poniedziałek ma być dostawa, także nic straconego. Muszę jednak wybrać odcień, ten który prezentujesz jest ładny. Ja myślałam o 02 albo 04. Muszę obadać na żywo i coś wybiorę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pastelek bardzo mojowy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaśniejsza wersja to coś dla mnie, bardzo ładny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam pielęgnację i kolorówkę z Clarins-a

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę, że zmieniłaś logo, jednak poprzednie bardziej do mnie przemawiało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. znam Instant Light i nie wiem czemu ale nie lubię go za bardzo.. nie widzę żadnych wad a jednak nie sięgam po niego zbyt często;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam chęć na Instant Light:) tylko jak sobie pomyślę o moim zapasie różniastych błyszczyków... no ale chyba ich nigdy za wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Crystal Balm (05) i to co robi z moimi ustami to czysta masakra! Sprawdzilam kilka razy, zeby sie upewnic czy to napewno to. Niestety tak. Owszem, mam usta wrazliwe ale bez przesady, balm to balm. A jednak, wysusza okrutnie!
    Zreszta, to samo sie tyczy Clarins Colour Quench Lip Balm. Tak, wiem, mam problem, kupuje za duzo balsamow, ale teraz przynajmniej wiem ze Clarinsa moge sobie odpuscic.
    Szczerze nie polecam posiadaczkom wrazliwych ust.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Clarinsa bardzo sobie cenię ten różany bezbarwny balsam do ust (w niebieskim opakowaniu) :) Niesamowita dawka nawilżenia :)
    o ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30853

    OdpowiedzUsuń
  11. Błyszczyk wygląda świetnie na Twoich ustach. Pomadka to nie mój kolor.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomadka <3 ciekawe jak dlugo sie utrzymuje...

    OdpowiedzUsuń
  13. Też bardzo lubię tę firmę :D Podobają mi się odcienie obydwóch kosmetyków, ale gdybym miała wybierać, który lepszy, to wybrałabym pomadkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi do gustu przypadł błyszczyk
    jednak jest nie na moją kieszeń

    OdpowiedzUsuń
  15. Sliczny kolorek, pięknie ci pasuje. I nie potrzebna żadna chirurgia estetyczna, botoksy i inne :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...