24 lipca 2013

My week, in photos - 51.

Poprzedni tydzień umknął bez My week - byłam u rodziców, telefon miał mikro awarię więc nie miałam możliwości pokazać Wam czegokolwiek. Ten tydzień to nasze tatuaże miłosne, piękna pogoda, urodziny Olgi nad Wisłą i nowy - stary dom czyli sprzątanie ponieważ Tomek zrobił mi olbrzymią niespodziankę i pod naszą nieobecność sprowadził nowe meble! Mamy więc w końcu dużo miejsca, kolejne lustro i więcej kwiatów! Jest coraz bardziej przytulnie i ciepło - tak jak powinno być w każdym szczęśliwym domu. A co u Was?





1. Piękne miejsce w magicznym otoczeniu.
2. Odporność na ból to moje drugie imię :D
3,4. Raz dwa, raz, dwa - miłość!
5. Crux w W-wie.
6. Oprócz piwonii uwielbiam też je.
7. Łazienki w niedzielę.
8. Ćwierćwiecze Olgi i ręka Artura.
My week, in photos - 51.
Czytaj dalej...

41 komentarzy:

  1. szacun! na tatuaz wiazacy sie z mezem bym sie mimo wszystko nie zdecydowala. za to imie syna mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie Twoje mixy :) emanuje z nich spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat w tym miejscu tatuaż nie boli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boli boli boli!
      dlatego napisalam, ze jestem tak malo odporna na bol:)

      Usuń
  4. tatuaże są najlepsze z najlepszych :) pasują do Was i wiem, że mają duże znaczenie, popieram i już planuję swój pierwszy!

    OdpowiedzUsuń
  5. O jeju !!!
    bolało ? ;)
    Jaga jest taka słodzina ... rozklejam się i tęsknie do takiego słodkiego , małego ciałka ;)

    Mój tydzień urlopu właśnie się skończył .Nie umiem się odnaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę bolało, ale ja jestem mało odporna na bó więc może moje zdanie nie jest takie ważne?:))

      Gdzie urlop był?!

      Usuń
    2. Urlop był na Rodos .
      Tydzień leżenia , leżenia i ..nicnierobienia .Do tego drinki z palemką ... mogę wracać ,choćby już ;)

      Usuń
    3. @mami: przyleć do mnie :D Palemki za oknem w rozmiarze super sajz, a i drina Ci chętnie zrobię :*

      @Agata Herbut: cudne foty, zresztą jak zawsze :*

      Usuń
    4. Idź .... do piekła ,czy gdzie ...niedobruchu TY:D
      No żeby było tak hops hops ,to bym na drinka wpadła i pod palemkę Urbiś :D

      A fotki Agaty miodzio nie ?

      Usuń
    5. to mnie tez niech ktos zaprosi gdzies:(

      Usuń
    6. Za dwa tygodnie zapraszam wszystkich! Przeprowadzamy się do mojego pierwszego w życiu domu. Z ogrodkiem, basenem i panem basenowym.

      Agata - będziesz gościem honorowym :D

      Mami - organizuj się, bo ja już naprawdę mocno chcę się stąd wynieść z powrotem do jakiegoś normalnego miasta. To mieszkanie na dzikim zachodzie to niby ciekawe doświadczenie, ale przyprawia mnie o coraz głębszą depresję. No, to się wyżaliłam :D

      I tak, Agata od zawsze ma super foty. I od niedawna mega super tatuaż na przedramieniu - widziałaś foto na insta? MEGA :]

      Usuń
    7. Nie widziałam ,bo jako rasowy dinozaur nie posiadam Instagramu :P
      Dziwię się , że ogarniam Facebooka :D:D

      Urbi- no to kurde GRATULACJE chyba nie ? ;)
      Taki domek , basem i basenowy ,to jest cuś . Pisz tylko ,czy taki ten basenowy grzechu wart ,czy niekoniecznie ;)
      Tęsknota za NY znaczy ... tulaski :*

      Tatuaże.... generalnie mam ambiwalentne odczucia ,bo z jednej strony potrafią zachwycać ,a z drugiej ... przerażać .Tyle się teraz na tej plaży naoglądałam koszmarków , że brrr... :/
      Doprawdy nie wiem jak można zrobić sobie na ciele takie gówno i to pokazywać publicznie :/

      Agatka - to nie do Ciebie !
      Twojego nie widziałam .Tylko tyle co tu ,a słabo widać i niedokończony :D

      Usuń
    8. Mamis, nie tyle za NY co po prostu za "normalnością"... Komunikacją miejską, interakcją społeczną, chodzeniem na piechotę (tutaj wszędzie trzeba jeździć - nic dziwnego, że mi dupa rośnie w rekordowym tempie), jakimis kawiarniami, gdzie można sobie w spokoju usiąść i poobserwować ludzi (a nie parkingi), parkami, trawą, drzewami... praktycznie za wszystkim, co uważałam za oczywiste przez całe moje życie, bez względu na kraj zamieszkania. W LV tego nie ma. To miasto to jakieś mega nieporozumienie i gdyby nie to, że mój małż ma tutaj swoją pracę marzeń, a ja na swoje zlecenia po prostu latam, to już dawno by się za nami kurzyło... Zresztą nawet i w tej sytuacji rozważamy różne opcje i planujemy "odwrót" na wschód.

      A z domem to nam przyfarciło - ale to długa historia. Pana basenowego jeszcze nie widziałam, ale podobno zostal wybrany z premedytacja na przeciwienstwo mitu o panach basenowych lol

      Agata zaraz nam da w czape za te rozkminy pod jej zdjeciami :D

      Ale jeszcze tatuasy - fakt, coraz ich wiecej wokol i coraz smieszniejsze (szczegolnie te z lat 90. ;), ale dobra dziara nie jest zla. A ta Agaty, jest nie tylko dobra, ale (moim zdaniem) zajebista i wzruszająca (sio na insta!!! ;)

      Ja szykuję się do swojej pierwszej. Mam już własny projekt, znalazłam też artystę, który wierzę, że wykona go po mojej myśli. Zabieram się do napisania do niego i ustalenia terminu. Facet pochodzi z Czech... skad bliziutko do PL, wiec upieke dwie pieczenie... :D:D:D

      Usuń
    9. Dom z ogrodkiem! Ja juz planowalabym rozmieszczenie doniczek na tarasie/werandzie i zaisntalowanie lampek wszędzie:) Zazdroszczę i to bardzo bardzo!

      Co do tatuazu - to wybralismy wzor, ktory bedzie dla nas wazny i ktory nie znudzi nam sie za dziesiec lat, dzieki temu, ze jest kolorowy wyglada jak naklejka! Moze jak Jaga dorosnie to kiedys tez bedzie chciala sobie zrobic taki sam jaki my mamy i bedziemy drużyną rodzinną?:)

      Urbi, w Czechach będziesz go robiła? kiEDY KIEDY?

      Usuń
    10. Może nas jednak Agata wyrozumiale nie wywali na zbity ;)

      Urbi-
      nooooo ..:D
      Tylko się chwal cio ? jak już zrobisz

      Co do tego co opisałaś , fakt ,jak ktoś przywykł do jakiegoś stylu życia ,po pierwszym zachwycie innością ,pewnie zaczyna tęsknić ,a nawet głupieć .

      Wiesz , my mamy firmę dveloperską i M wciąż o domu przebąkuje ,ale ja jestem mieszczuch typowy .Od dziecka blokers .No nie wiem ,czy poza bym nie dostała do głowy ... Własnie ten brak na wyciagnięcie ręki tego co opisujesz mnie przeraża. Niby jestem mobilna i samodzielna ,ale wieś ,to nie miasto
      Z drugiej strony .Stara się robie i drażnią mnie takie duperele ,że zaczynam się bać . Drące się dziecka , sąsiedzkie imprezki itp. ...tęsknie za ciszą i zielonym ogródkiem ..
      Wariactwo .
      W każdym razie życzę Ci aby udało się to kiedyś pięknie połączyć .Tzn. prace i miejsce do życia .Tak dopełnić ,aby nie czuć się rozdartym . Nio ;)

      Agatka -
      Bo grunt ,to robić coś z głową .Przemysleć . Niech to coś znaczy .Najbardziej ropzieprzają mnie takie banały .. rożyczka na kostce ,ramieniu ,jeszcze wątpliwej jakości .Albo zdziarowany krzyż ,do tego koniecznie tleniony łeb i tipsy ...,bo moda ..:D

      Usuń
    11. @Agata: jeszcze nie wiem, bo najpierw muszę się dowiedzieć, kiedy facet ma wolne terminu i czy w ogole mnie na niego stac lol ;) ale jak bede wiedziala, to na pewno się pochwalę :)

      @Mami: pochwale się na pewno - w stylu Agaty, czyli dyskretnie :D Ta dziara jest dla mnie bardzo wazna, pomysl na nia rozwijal sie od ladnych paru lat...
      dzieki :*

      Usuń
  6. Widziałam wczoraj na facebooku zdjęcie i powiem jedno - podziwiam. Ja bym chyba nie dała rady zrobić tatuażu :P
    Agatko, chodzicie do Cruxa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiot atuazu jest obok, a ze bylismy z Jaga i jej sie nudzilo to tam weszlismy - mala sie super bawila, a my chyba zapiszemy ja na wspinaczke - moze torche energii tam zostawi:)
      A ty chodzisz tam wspinac sie?:)

      Usuń
    2. Ja się nie wspinam, choć jestem namawiana non stop, ale bywam tam dość często ze względu na bliskość biura mojego TŻ :)

      Usuń
    3. T. tez tam niedaleko pracuje!:)

      Usuń
  7. pochwalisz się tatuażem?:) na zdjęciu mało co widać. Ja coraz częściej myślę o zrobieniu sobie tattoo...zawsze marzyłam o lecącym ptaku, ale ostatnio zobaczyłam podobny motyw u kilku nastolatek i jakoś stracił dla mnie na znaczeniu. Spowszedniał. Chciałabym, żeby tatuaż był mój i tylko dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aliki, klikja tutaj:
      https://www.facebook.com/agata.herbut.3

      widzisz zdjecie w tle? to wlasnie one!

      Usuń
  8. Ciekawe zdjęcie. :) Ja też myślałam o tatuażu, ale nieco się obawiam...
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że jesteś jedną z nielicznych osób u których regularnie śledzę tę serię my week in photos.
    Twoje zdjęcia są mega nastrojowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo Justynka :D
      Cykl Agaty zawsze coś w sobie ma ... takie COŚ przez duże "C" :D

      Usuń
    2. Dziewczyny normalnie sprawiacie, że ma ochotę przenosić góry :*

      Usuń
    3. o tak, ja sie podpisuje. tez zawsze tu wejde na focie :D

      Usuń
  10. Widać na każdej fotce jaką widzę u Ciebie , że jesteś szczęśliwa, bez względu na to gdzie jesteś i co robisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję kochana! fajnie czytać takie rzeczy od Was:*

      Usuń
  11. Zazdroszczę odporności na ból :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie nie, moja jest zerowa - dlatego napisalam, ze mnie bolalo:)

      Usuń
  12. Gratuluję odwagi na zrobienie tatuażu - bardzo bolało? :D Uwielbiam Twoje zdjęcia z małą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a tak w ogole to masz zajebista koszulke. o.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...