26 czerwca 2013

Nadal ślubnie - Essie, Using my maiden name.

Kolejna propozycja marki Essie w ramach tegorocznej, ślubnej kolekcji - Using my maiden name. Zupełnie coś innego, koniec z francuskim manicure, beżami, delikatnymi różami - bo niby czemu mamy się ograniczać i nie pozwalać sobie na odrobinę koloru?


Using my maiden name ma oddawać urok niebieskiej hortensji, jedna warstwa jest bardzo delikatna, kolejna tworzy już pełne krycie - lśniący fiolet, który najpiękniej wygląda w słońcu mieniąc się i skrząc.


"Miłość jest w powietrzu" … zatem zapraszam Was do poznania mojej najnowszej kolekcji ślubnej. Kolekcja prezentuje klasyczne, delikatne kwiatowe odcienie z figlarnym, totalnie nowoczesnym akcentem – każdy odcień jest jedyny w swoim rodzaju. Gdy mój mąż zaproponował mi małżeństwo, oczywiście powiedziałam „tak!”. Byłam podekscytowana faktem, że chce spotkać się ze mną przed ołtarzem. I byłam absolutnie pewna, że to on jest moją lepszą połową. Co nie przeszkadza mi nadal używać nazwiska panieńskiego. Zaszłam tak daleko i dziś dokładnie wiem kim jestem; nauczyłam się jednak trudnej sztuki kompromisu i jednej rzeczy, co do której oboje się zgadzamy: żadnego bagażu z przeszłości. Na zawsze Wasza,Essie Weingarten. "



Jak Wam się podoba odcień, który Essie proponuje w kolekcji ślubnej? Dla mnie - jest to jeden z nielicznych fioletów, który bardzo mi pasuje i w którym dobrze się czuje.

Lakiey ze ślubnej kolekcji dostępne są wyłącznie w salonach manicure (45zł/13,5ml).
Nadal ślubnie - Essie, Using my maiden name.
Czytaj dalej...

23 komentarze:

  1. Jak dla mnie ślubne są pastele. Kolor może być OK, ale nie taki mocny. Lawenda moim zdaniem może być

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie jako propozycja ślubna nie przekonuje, ale jako 'regularny' lakier już tak. Bardzo podoba mi się ta poświata, która pięknie się mieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się! Ja bym siebie widziała w czymś takim na własnym ślubie, jakoś wszędobylski frencz mnie odrzuca zupełnie, niestety lakiery essie nie odpowiadają mi praktycznie pod każdym kątem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny! Ja na ślubie miałam czerwone paznokcie i czerwone buty ;) Akurat ten kolor kojarzy mi się sukienkami druhen w USA.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny kolor. Bardzo mi się podoba. :) Może być świetną alternatywną dla frencha i innych pudrowych lakierów. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście zaskakująco udany fiolet ;) ja jeszcze nie miałam odwagi aby nałożyć coś podobnego na paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba, ale wkurza mnie trochę to, że Essie lansuje ślubne kolory, które nie są ślubne :P A ten lakier spokojnie można kupić w kilku internetowych sklepach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój kolorek! ale do ślubu mi daleko hehe

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny :) Mam podobny z GR jednak jest bardziej zgaszony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurczaki, jaki pięknot! *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że Wam się podoba dziewczyny!: *

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor naprawdę powalający, jednak zauważyłam, że nie wszystkie lakiery Essie są tak fajne jeżeli chodzi o trwałość :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze to zalezy od plytki paznokcia? u mnie np. lakiery Zoya nie "trzymają się" prawie wcale :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...