9 kwietnia 2013

My week, in photos - 37.

Zamość, a my nadal w nim. Pod koniec tygodnia ruszamy z miejsca, ja mam szkołę, Jaga będzie miała ukochanego tatusia już bo połowa mnie wraca nareszcie do domu. Tęsknie za słońcem, nie pamiętam kiedy ostatni raz tak mi go brakowało - codziennie rano wstaje, wyglądam przez okno i mam odruch wymiotny. Kiedy to się w końcu skończy?:(





1. Marna gorączka sobotniej nocy.
2. Kapcie.
3,4. Jeden dzień słońca w przeciągu ostatnich kilkunastu dni.
5,6. Folklor.
7. Tatuś.
8. Mam kończy dumne 64 lata!
My week, in photos - 37.
Czytaj dalej...

4 komentarze:

  1. Mam podobnie- dzisiaj wychodzac z domu prawie sie poryczalam, kiedy poczulam ze ZNOWU jest zimno!!!! Potrzebujemy z Nindza ciepla i slonca jak chyba jeszcze nigdy dotad- jak dlugo moze tak mozna...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czekam na słońce... Trzymaj się dzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już niedługo będzie słońce na stałe :D Ja też już nie wytrzymuję,ale mam nadzieję nadzieję,że zaraz przyjdzie pełna wiosna, albo już najlepiej lato.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...