1 marca 2013

Ciemne niebo i złoty blask - Chanel Apparition oraz Convoitiste - Illusion d' Ombre.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam zapowiedź kolekcji Chanel Jeux de Regards, na moim profilu fb mogłyście zobaczyć zdjęcie makijażu oka, gdzie nie podałam nazwy cienia jednocześnie zachwycając się nim. Nadeszła pora na uchylenie rąbka tajemnicy...


Dwa odcienie - ciemne niebo i migocące złoto - Apparition oraz Convoitiste. Dwie gamy kolorystyczne kosmetyków do makijażu oczu perfekcyjnie zharmonizowane z maskarą Le Volume de Chanel. Zestaw ciepłych lub chłodnych barw, podkreślających magię spojrzenia przy każdym mrugnięciu powiek. Peter Philips, Dyrektora Kreacji Makijażu marki Chanel proponuje różnorodność konsystencji, kolorów i intensywności makijażu.





Pierwsze dwa zdjęcia to Apparition, w kąciku złoto. Kolejne dwa to Convoitise solo. Obydwa aplikują się niezmiernie przyjemnie - bardzo lubię kosmetyki w formie musu - można stopniować ich intensywność lub tylko delikatnie podkreślić powiekę. Są trwałe, nie osypują się, a na zdjęciach możecie zobaczyć kolory bez uprzednio położonej bazy.


Efekt, jaki można uzyskać za pomocą cieni jest mi bardzo bliski - granat doskonale sprawdzi się w makijażu wieczorowym, złoto w dziennym - lub na odwrót - w końcu kolorem można bawić się bez końca!


Kolekcja Jeux de Regards jest dostępna od lutego w perfumeriach. Przy okazji zapytam - czy miałyście może do czynienia z czarnym kolegą z serii z tej serii? Jakie są Wasze wrażenia?
Ciemne niebo i złoty blask - Chanel Apparition oraz Convoitiste - Illusion d' Ombre.
Czytaj dalej...

28 komentarzy:

  1. ..nie potrafie sie przekonac do cieni w kremie. musze w koncu spróbowac jakiejs porządnej (jakosciowo) propozycji..

    Zdecydowanie moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne! Obydwa, a złoto zwłaszcza, cudownie pewnie będzie mienić się w słoneczku ;)
    Miłego wieczorku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne kolory ;)
    ale do cieni w kremie nigdy się nie przekonam.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Złotki śliczne! Takie dyskretne i delikatne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam 3 kolory - bordo, zieleń khaki i biały. I wszystkie sa super. Jutro zrobię sobie makijaż nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe głębokie kolory.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oba mi się podobają, ale granat wygrywa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam te cienie, mam już kilka kolorów ,ale te złoto kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obydwa kolory są świetne, ale granat zdecydowanie lepiej podkreśla kolor oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja muszę dać jeszcze jedną szansę cieniom w musie. Swego czasu trafiłam na kiepski produkt, który szybko się zrolował i od tego czasu pozostaję wierna prasowańcom. Jednak cieniowi w musie trzeba dać jeszcze jedną szansę. Technolodzy wciąż udoskonalają formuły, więc spotkanie po latach mogłoby okazać się owocne.

    OdpowiedzUsuń
  11. ten granat jest cudny! chyba przygarnę go na lotnisku :D
    a z tej serii mam czarnuszka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piszesz, że te cienie mają konsystencję musu. Czy one znacznie różnią się od tych w kremie np. z MUFE?

    OdpowiedzUsuń
  13. Obydwa mają przepiękne kolory. Chyba je zakupię, dzięki Tobie. Zapraszam na rozdanie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam fioleto-brazo-bordo i wlasnie czarnuszka i o ile pierwszy uwielbiam i wychwalam ile sie da, to drugi rozvzarowuje mnie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam kilka kolorów, czarny też, wszystkie uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  16. co za piękności! zwłaszcza ten jaśniejszy. Czegoś takiego szukam od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy ich nie miałam, ale wszelkie kosmetyki do oczu w kremie lub musie niestety szybko wchodzą mi w załamanie i nie wygląda to dobrze;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Czaję się na nie i czaję, szkoda że takie drogie :) ale mają piękne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...