22 lutego 2013

Biker Chic, Fyrinnae. Nie, dziękuję.

Po wcześniejszych zachwytach nad cieniami Fyrinnae nadszedł czas na ostudzenie podekscytowania - mam nadzieję, że tylko na chwilę. Biker Chic to czarno - granatowy cień upstrzony niebieskimi drobinkami - jest ich bardzo dużo, a w pudełeczku mienią się przepięknie.


Biker Chic to właściwie cień - widmo. Po aplikacji wygląda ślicznie, chwilę później prawie go nie ma - na zdjęciu po prawej możecie zobaczyć ile zostało z niego po trzech minutach - drobinki ulotniły się. Być może receptą jest baza, ale moja niestety nie podołała wyzwaniu. Skrząco - niebieski cień staje się rozmazaną czernią z kilkoma odbijającymi światło punkcikami. Bardzo, bardzo żałuję bo jak wiecie wszystko, co błyszczy staje się moją miłością.



Moje wcześniejsze recenzje sypkich cieni Fyrinnae możecie znaleźć tutaj:
- Mephisto
- Meerkat
- Pumpkinfire + Monarch Butterfly

Wszystkie wyżej wspomniane nazwy cieni toprodukty z których byłam zadowolona - zostało mi jeszcze kilka sztuk do przetestowania i mam nadzieję, że Biker Chic był jednorazową pomyłką. Swoją drogą nie można mu odmówić uroku prawda?
Biker Chic, Fyrinnae. Nie, dziękuję.
Czytaj dalej...

18 komentarzy:

  1. ej no na oku wygląda ślicznie :D choć na łapce już mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo szkoda...bo slicznie sie mieni...

    OdpowiedzUsuń
  3. to samo dzieje się ze zwykłym cieniem MNY z serii duo, piękny w pudełeczku na oku jak rozmazana niechlujnie czarnoszara kredka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, faktycznie na początku niesamowity! Może spróbuj użyć innej bazy pod niego?

    OdpowiedzUsuń
  5. Na oku jest śliczny :)

    Zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem nie jest tak najgorzej :) Cień jest śliczny, tylko chyba trzeba mieć na niego metodę ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. zdecydowanie nie dla mnie. Na powiece prezentuje się pięknie, ale jak drobinki wezmą nogi za pas to już nienajlepiej się prezentuje .

    OdpowiedzUsuń
  8. Na oku wygląda bardzo ładnie :) Na ręce już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. bo do takiego rodzaju cienia szczególnie z Fyrinnae jest ich baza Pixie Epoxy ewentualnie mała kapka gliceryny jako baza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy nastepnym zamowieniu zaopatrze sie, dziekuje!:*

      Usuń
  10. niesamowicie urokliwy, chociaz przez krotka chwile chcialabym tak fantastycznie wygladac pozdrawiam graza

    OdpowiedzUsuń
  11. wygląda nieźle, szkoda tylko, że te drobinki uciekają tak szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielka szkoda, że tak rozczarowuje, bo na początku efekt jest świetny. Może faktycznie zależy od bazy pod cienie? Ja bym jeszcze pokombinowała :D

    OdpowiedzUsuń
  13. mam podobnie z granatowym i ciemnozielonym cieniem w paletce sleek storm. na oku znika i kolor i drobinki, zostaje brzydka czerń :( mimo wszystko w twoim cieniu coś tam jednak na oku błyszczy, jakiś kolor jest ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...