7 stycznia 2013

The Living Daylights.


Na smutne dni, które mogą być spowodowane na przykład pogodą - deszczem, szarością i stalowym niebem oraz chorobą Maluszki - The Living Daylights migoce, rozświetla, powoduje usmiech.


Lakier (42 zł/15 ml)z kolekcji Jamesa Bonda to kolorowe, okrągłe i błyszczące drobinki: rude, turkusowe, srebrne, złote zatopione w przezroczystej bazie - przed aplikacją należy mocno wstrząsnąć buteleczką, aby wydobyć jak największą ich ilość - ja wygrzebywałam je pędzelkiem i nakładałam na płytkę - jedno pociągnięcie pozostawia ich niewiele, a ja czułam wielką ochotę na namiastkę brokatu.



Na kolorowym lakierze (próbowałam na granacie i beżu) wygląda równie dobrze jak solo - mi przede wszystkim podobają się odcienie - jest ich tylko pięć, nie jest to więc kolorowa bomba jak Confetti, Essence. A jak Wam podobają się paznokcie ozdobione tylko The Living Daylights, bez podkładu?
The Living Daylights.
Czytaj dalej...

16 komentarzy:

  1. Super..i szczerze powiem,że bez kolorowego podkładu podoba mi się zdecydowanie bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ;)


    takeabreakkk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. przecudny <3 szaleję ostatnio na punkcie brokatów ;) Ale z OPI cała kolekcja Bondowa jest genialna

    OdpowiedzUsuń
  4. wyglada ciekawie bez podkladu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie pięknie.
    Mam ochotę na te kolorowe drobinki już dłuższy czas, Ty mnie tylko utwierdziłaś w tym i chce jeszcze mocniej <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak uroczo to wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawy lakier bo drobinki są calkiem duże i nie są pstrokate.
    Jednak ja chyba wolę je na podkładzie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio uwielbiam takie lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają. Nieskromne, ale też nieprzesadne;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za brokatowymi lakierami, ale te z serii Bonda mi się podobają :) Tego typu lakiery lubię używać na pastelowe kolory :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...