29 lutego 2012

pureDKNY - A drop of Verbena.


O Donnie Karan i projekcie przy którym bierze aktywny udział jako osoba i również jako marka pisałam Wam kilka tygodni temu. Dzisiaj chciałam Wam pokazać zapach, o którym jest coraz głośniej - pureDKNY Verbena, dzięki verbenie z Togo, która jest składnikiem perfum, mieszkanki jednego z najbiedniejszych państw na świecie (Togo) są w stanie utrzymać swoje dzieci i rodziny.


Jaki jest zapach? Świeży, rześki, lekko wyczuwalne są w nim zioła - zupełnie jednak nie jest to nachalny aromat domowego zielnika (pamiętacie ze szkoły?!). Kompozycja idealnie wtopi się w wiosenną i letnią aurę, mi kojarzy się z wakacyjnym, deszczowym porankiem. Nuty zapachowe pureDKNY Verbena to werbena, bazylia, galbanum, jaśmin, biała ambra, mech morski, wetiweria - efekt tej kompilacji to niesłychanie czysty i świetlisty zapach.


Opakowanie pureDKNY Verbena to ascetyczna prostota. Zapach zamknięty jest w przezroczystym flakonie inspirowanym kroplą deszczu, wykonano go ze szkła, które ulega całkowitemu recyklingowi - dotyczy to także wytworzonego z wysokiej jakości aluminium korka. Kartonik stworzono z papieru pochodzącego z certyfikowanych lasów i nadrukowano specjalnymi tuszami o niskiej zawartości lotnych związków organicznych - tusze te wyprodukowane zostały w zakładach zasilanych energią wiatrową. Opakowanie zewnętrzne owinięte jest w folię NatureFlex™ - ona również jest pure - wytwarzana z odnawialnej masy drzewnej pozyskiwanej ze specjalnie zarządzanych plantacji. Jak widzicie wszystko jest dokładnie przemyślane, zaplanowane - w naszej dłoni pojawia się produkt, który jest w stu procentach przyjazny środowisku.

W komplecie otrzymałam nasiona bazylii zamknięte w białej puszce, właśnie rosną:





Jeśli poszukujecie wiosennego zapachu bez duszącego ogona koniecznie zaprowadźcie swój nos do perfumerii, namawiam przede wszystkim z powodu akcji dla kobiet z Togo!
pureDKNY - A drop of Verbena.
Czytaj dalej...

Nadszedł czas zniszczeń, część druga.

Chwila naszej nieuwagi i moja macowa Girl About Town, którą uwielbiam i darzę miłością wielką zmieniła odrobinę wygląd - po minutowym obcowaniu z Jagodą tak się prezentuje, najnowszy pomadkowy trend:




Jeśli jesteście zainteresowane wysyłajcie szminki - Jaga z chęcią Wam zrobi autorski design, każda pomadka będzie miała niepowtarzalny wzór ;) A tak naprawdę to muszę ją uratować - obetnę kawałek i może uda mi się jakoś z niej korzystać:)
Nadszedł czas zniszczeń, część druga.
Czytaj dalej...

28 lutego 2012

Owocowy lakier do włosów, Kemon - Dreamfix.


Stało się! Moje włosy doczekały chwili, gdy je stylizuję - nie spodziewałam się, że to nastąpi ponieważ przez 15 lat swojego życia raczej nie używałam tego typu kosmetyków. Wkraczając do blogosfery nie myślałam, że będziecie dzielić się ze mną tyloma inspiracjami za które bardzo Wam dziękuję - głównie dzięki nim moje włosy ostatnimi czasy czasami posiadają fryzurę :)


Produkt, który widzicie na zdjęciach to lakier do włosów Dreamfix marki Kemon, który stał się podstawowym kosmetykiem do stylizacji moich fantazyjnych upięć ;) (piszę to z przymrużeniem oka ponieważ z reguły robię tylko koczka). Dreamfix to lakier do włosów, który idealnie nadaje się do modelowania włosów palcami, grzebieniem lub szczotką i pozwala uzyskać modne, wyszukane uczesania lub tworzyć krok po kroku bardzo skomplikowane fryzury. Natychmiast utrwala i daje się łatwo wyczesać bez pozostawiania osadu na włosach. Natychmiastowo utrwala fryzurę, nie obciąża włosów, nie skleja. Muszę wspomnieć o jego niespotykanym, owocowym zapachu - Kemon to chyba jedyna marka, która ma w swojej ofercie tak pysznie pachnące kosmetyki do stylizacji włosów! Dzięki temu użytkowanie staje się przyjemnością. Poza zapachem Dreamfix ma także inną zaletę, o niebo ważniejszą - trzyma fryzurę w ryzach przez kilka godzin - dla mnie to doskonały wynik - nie muszę niczego poprawiać, stresować się, jestem spokojna o moja głowę:) Duża pojemność - 300 ml pozwala na dość długie użytkowanie, kosmetyki marki Kemon możecie znaleźć w salonach fryzjerskich - w rodzinnym Zamościu wiem o jednym, który pracuje na tych kosmetykach - listę możecie znaleźć na stronie internetowej.

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do stylizacji włosów? A może ulubione fryzury?!
Owocowy lakier do włosów, Kemon - Dreamfix.
Czytaj dalej...

27 lutego 2012

Estee Lauder także ma BB Cream!

BB Creamy to nieprzerwanie trwający od kilkunastu miesięcy hit rynkowy, wiele marek podążyło drogą koreańskich kolegów po fachu i wprowadziło do swojej oferty tajemniczy produkt, który jest w pewnym sensie fenomenem. Przyznam się, że moja przygoda z BB kremami jest bardzo krucha - próbowałąm Skinfooda oraz Mishy i doszłam do wniosku, że boję się jednak stosować czegoś, czego składu nie znam i raczej nie poznam (Skinfood). Cieszę się zatem, że bliżej nam znane marki wzięły się za ten temat.

Filozofia Estée Lauder to „Każda kobieta może być piękna”, nowy BB Cream, który od lutego jest w sprzedaży oferuje zupełnie nowe podejście do osiągnięcia pięknej skóry. Produkt został wzbogacony najbardziej zaawansowanym kompleksem niezbędnych dla skóry przeciwutleniaczy, zapewnia skórze wyrównany koloryt i zdrowy wygląd teraz oraz w przyszłości.


Jest dostępny w dwóch kolorach, te dwa odcienie jednocześnie pasują do wielu kolorytów skóry. BB Cream jest beztłuszczowy, zapewnia uczucie lekkości, chroni, udoskonala i nawilża skórę. Stosowany oddzielnie lub pod podkład, ten oferujący liczne korzyści krem zapewnia skórze lekkie krycie, minimalizując niedoskonałości i nadając skórze naturalny blask, jednocześnie kontrolując jej nadmierne przetłuszczanie się i przeciwdziałając jej błyszczeniu się, co pozwala uzyskać piękne wykończenie. Dzięki najsilniejszemu, prawnie zastrzeżonemu kompleksowi przeciwutleniaczy firmy Estée Lauder – Super Anti-Oxidant Complex oraz zaawansowanej ochronie w postaci szerokowidmowych filtrów przeciwsłonecznych – Advanced Broad-Spectrum SPF 35 Sunscreen, skóra otrzymuje zaawansowaną ochronę przed szkodliwym wpływem środowiska, podczas gdy delikatne pigmenty, substancje zwiększające zdolność odbijania światła oraz odbijające światło perełki działają w synergii, udoskonalając wygląd skóry. Dodatkowo, silna mieszanka prawidłowo skomponowanych substancji nawilżających oraz lipidów odbudowujących barierę ochronną skóry zapewnia głębokie i długotrwałe nawilżenie. Cera staje się idealna dzięki silnej ochronie, udoskonaleniu oraz nawilżeniu, co pomaga skórze zwalczać pierwsze oznaki starzenia.


BB Cream od Estee Lauder kosztuje 165 zł, od dzisiaj w Sephorze trwają dni VIP (dla posiadaczek kart Sephora) - więc można go nabyć o 20 procent taniej, tak jak i całą ofertę EL i marek dostępnych w perfumerii.

Stosowałyście BB kremy marek, które są dostępne w Europie? Jakie macie o nich zdanie? Ja bardzo chętnie spróbowałabym wynalazku EL - zbliża się wiosna więc pełne krycie nie jest mi potrzebne.
Estee Lauder także ma BB Cream!
Czytaj dalej...

MAC, Shop MAC, Cook MAC - paleta Shop & Drop.

Kilka dni temu pokazywałam Wam produkty z limitowanej kolekcji Shop Mac, Cook Mac - obiecywałam, że zrobię swatch poczwórnych cieni do powiek Shop & Drop.


Zdjęcie oddaje prawdziwe kolory - nie było przerabiane, wykonane w świetle dziennym. Jasny róż jest w słabo widoczny - w rzeczywistości jest bardziej napigmentowany:


Poczwórne cienie do powiek Shop & Drop:
Hypnotizing - Perłowy fioletoworóżowy z dodatkiem szarości (perłowy)
Sugar Snack - Jasny róż (matowy)
Power Boosted - Fioletowy (świetlista perła)
Shop & Drop - Głęboki niebieski (satynowy)

Najbardziej przypadł mi do gustu fiolet i granat - cieniami można wykonać delikatną kreskę, świetnie wyglądającą w dziennym makijażu.
MAC, Shop MAC, Cook MAC - paleta Shop & Drop.
Czytaj dalej...

26 lutego 2012

Lektura na niedzielę - 20.

Dzisiejszy post miał ukazać się już rano, ale w magiczny sposób wersja robocza zniknęła więc piszę go raz jeszcze. Od jakiegoś czasu moja wizja makijażu bardzdo się zmieniła: uspokoiła, złągodniała. Mocne make - up'y zarezerwowane są na większe wyjścia, których z racji bycia mamą jest niewiele - moje blink blink kosmetyki czekają więc na lepsze czasy! Jak będzie wiosną? Wystarczy mi idealny podkład, odrobina rozświetlacza i/lub delikatnego różu, naturalne usta (ukłon w stronę balasamu do ust z Mac-a), kolorowe kreski - mam ochotę na żółte, zielone, niebieskie lub czerwone - mogą być delikatne, kontur oka jedynie zaznaczony za pomocą roztartego cienia do powiek.

Idealnie rozświetlona cera:


Makijaż, który wygląda jak po wczorajszej imprezie, bardzo mi się podobają oczy:


Wiosenna inspiracja, zaopatrzyłam się już w kilka naprawdę ciekawych kolorów, którymi mogłabym wykonać podobny makijaż:


Bardzo wyrazisty look, którego wykonanie wbrew pozorom jest całkiem proste:


I na koniec: piegi! Po poerwszysch słonecznych dniach mam ich miliony!:)


Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze wiosenne plany makijażowe?
Lektura na niedzielę - 20.
Czytaj dalej...

25 lutego 2012

Chanel, Rouge Coco - Paradis (39).


Pomadka Rouge Coco to kwintesencja kobiecości, to sztyft dzięki któremu kobieta czuje się wyjątkowo. Moja Paradis pochodzi z tegorocznej wiosennej kolekcji i ma absolutnie przepiękny odcień koralowego różu, jednocześnie świeży i opalizujący.



Zachwycające, świeże i łatwe w aplikacji pomadki z serii Rouge Coco czekają na wiosnę, każdy z odcieni opowiada o Świecie Gabrielle Chanel i nawiązuje do jej nowoczesnego stylu. Ulltra-komfortowe i satynowe pomadki oferują bogaty wybór kolorów i kuszą przyjemnością wykonywania makijażu ust w każdym momencie dnia.


Na ustach, w świetle dziennym:


Na moich ustach jest delikatna, świeża i promienna - czasami dla bardzo naturalnego makijażu wklepuję ją jedynie opuszkami palców w wargi, efekt jest przepiękny. Muszę przyznać, że rzadko zdarza się, abym była tak zauroczona pomadką - bardzo lubię odcienie zgaszonego, ciemnego różu, koralu, czerwieni przełamanej landrynkową słodyczą - Paradis posiada wszystkie cechy, które powinna mieć ulubiona pomadka. Aplikuje się bajecznie, jest miękka, satynowa, odrobinę kremowa - doskonale stapia się z kolorem ust i tworzy subtelne, magiczne połączenie. Jestem zakochana. Na lata!
Chanel, Rouge Coco - Paradis (39).
Czytaj dalej...

Estee Lauder - Mad Men Collection.

W marcu marka Estee Lauder przygotowała niespodziankę - limitowaną, ekskluzywną koleckję Mad Men, inspirowaną latami 60 -tymi. W jej skład będą wchodzić dwa produkty: pomadka i kremowy róż.




Pomadka będzie kosztowała 25 dolarów, róż 40. Na amerykańskiej stronie EL już można zapisywać się na zakup kolekcji - niestety jako, że jest to limitowana kolekcja będzie dostępna tylko poprzez stronę internetową oraz w Bloomingdale’s. Podbaja Wam się ta propozycja? Pomadka jest w moim ulubionym odcieniu!
Estee Lauder - Mad Men Collection.
Czytaj dalej...

24 lutego 2012

MAC, CHENMAN - marzec 2012.

Marzec to prawdziwy rarytas dla miłośniczek MAC-a (dla mnie oczywiście też), po Verze, Cook MAC, Shop MAC nadchodzi kolejna jednyna w swoim rodzaju kolekcja - Chen Man (陳曼). Chenman to chińska gwiazda fotografiki, która zabłysnęła serią przełomowych okładek stworzonmych dla szanghajskiego magazynu Vision (pierwszego chińskiego awangardowego magazynu o modzie). We współpracy z M·A·C stworzyła kolekcje mocnych, a przy tym lirycznych i sensualnych kolorów inspirowanych fascynacją artystki: miłością i wodą, które w kolekcji reprezentowane są poprzez odcienie błękitu i różu.





PUDER - Play It Proper - Pastelowy delikatny róż z połyskiem, 99 zł PODWÓJNY MINERALNY CIEŃ DO POWIEK
Supersweet Duo – połowa melanż brązu, różu, złotego/połowa jednolity złocisty róż (perłowy)
Pink Union Duo – połowa melanż szarobrązowego, lawendowego, brązowego/połowa jednolity ciemnofioletowy (perłowy)
Love Cycle Duo – połowa melanż jasnoniebieskiego, białego, ciemnoniebieskiego/połowa jednolity ciemnoszafirowy (perłowy)
90.00 zł
MASCARA - Zoom Fast Black Lash Carbon black, 70.00 zł
TUSZ DO KRESEK FLUIDLINE
Blacktrack Jednolity czarny
Waveline Granatowy z niewielką ilością złocistej perły
70.00 zł
BROKAT - Reflects Blue Iskrzący niebieski, 90.00 zł
PIGMENT - Naval Blue Głęboki przydymiony niebieski, 90.00 zł
ŻEL DO BRWI, Przezroczysty, 66.00 zł
POMADKA
Force of Love - Jaskrawy róż w kolorze kapryfolium (matowy)
Budding Love - Blady lawendowy (połyskliwy)
79.00 PLN
BŁYSZCZYK LIPGLASS
Force of Love - Jaskrawy róż w kolorze kapryfolium
Budding - Love Blady lawendowy
71.00 zł
BŁYSZCZYK - Bezbarwny, 75.00 zł
LAKIER DO PAZNOKCI
Breezy Blue - Ciemnoniebieski
Pinkly Fresh - Stonowany niebieskoróżowy
65.00 zł
PĘDZEL 208 - ścięty pędzelek do brwi, 90 zł

Limitowana kolekcja M·A·C Chenman jest dostępna w salonach MAC w marcu 2012.
MAC, CHENMAN - marzec 2012.
Czytaj dalej...

Estee Lauder, Pure Color Topaz, Topaz Mosaic.


Limitowana, wiosenna edycja pięciu cieni do powiek marki Estee Lauder w odcieniu Topaz Mosaic to bardzo ciekawe zestawienie brązów, beży i całkiem niespodziewanej i zaskakującej cytynowej zółci w samym centrum. Połączenie tych kolorów stwarza nam naprawdę wiele możliwości - możemy każdy odcień stosować solo lub mieszać, łączyć. Wiosenna kolekcja EL odbiega od propozycji innych marek - nie ma w niej motyli, kwiatów, ogrodów oraz pastelowych odcieni - w których ja osobiście do dnia dzisiejszego odnaleźć się nie mogę :) Kolory, które zaproponował Tom Peacheux są klasyczne, można dzięki temu stworzyć makijaż dzienny jak i wieczorny - w tym drugim używając np. najciemniejszego brązu.


Luksusowe, złote opakowanie kryje w sobie kolorystyczną mozaikę, lusterko oraz komplet pędzelków o trzech kształtach:


Swatche każdego odcienia, w świetle dziennym:


Wszystkie kolory są miękkie, lekko kremowe i doskonale rozprowadzają się na powiece - ich jakość jest naprawdę oszałamiająca, są to jedne z najlepszych i najpiękniejszych cieni jakie posiadam. Wspominałam o pędzelkach - moje serce zdobył ścięty - mogę nim dokładnie obrysować kontur oka lub stworzyć kreskę. Muszę przyznać, że z żółtym mam największy problem ponieważ nigdy wcześniej nie używałam tak słonecznego odcienia, moje makijaże w większości oscylują wokół ciemnych barw - myślę jednak, że kanarkowa zółć może pojawić się w wiosenno - letnich make - upach (wykorzystam ją jako eyeliner lub solo). A może Wy macie pomysł na żółty cień?
Estee Lauder, Pure Color Topaz, Topaz Mosaic.
Czytaj dalej...

23 lutego 2012

Chanel, Hydra Beauty - nowości.

Dział Badań CHANEL przedstawia dwa nowe, wyjątkowe produkty - kremy, które stosowane samodzielnie lub w połączeniu z serum perfekcyjnie nawilżają naszą skórę. Jedyne w swoim rodzaju składniki: Kamelia – kwiat o niewiarygodnej mocy nawilżającej oraz Blue Ginger - Niebieski imbir z Madagaskaru - dzięki niemu wspomagane są autoochronne procesy zachodzące w komórkach. Linia Hydra Beauty - bo to właśnie ją chcę Wam przedstawić to nowa linia kosmetyków pielęgnacyjnych, która za zadanie ma pobudzić i chronić procesy cyrkulacji wody, uzupełniając jej zasoby w głębi naszej skóry, koncentruje się na dwóch fundamentalnych potrzebach: nawilżeniu i ochronie.


Dla twórców serii Hydra Beauty inspiracją stała się kamelia oraz niebieski imbir. Kamelia była ulubionym kwiatem Coco Chanel - symbol elegancji i wytrwałości, użyta w ksometyce zapewnia skórze długotrwałe nawilżenie. Niebieski imbir z Madagaskaru dba o odpowiednie nawilżenie skóry, chroniąc ją przed zewnętrznym i wewnętrznym stresem, jest strażnikiem wody.


Luksusowe trio tworzą:

HYDRA BEAUTY CRÈME - stworzony dla skóra normalnej i suchej - nasza cera pokocha gładką, gęstą oraz zmysłową konsystencję tego kremu. Wzbogacony w masło shea oraz wyciąg z oleju canola, wyraźnie wygładza oraz wypełnia skórę, dla codziennego komfortu oraz wzmocnienia.
HYDRA BEAUTY GEL-CRÈME - dedykowany skórze normalnej krem o konsystencji sorbetu otula skórę uczuciem świeżości i zapewnia jej dobre samopoczucie. Pozostawia matowe, aksamitne wykończenie pozwalając na wykonanie makijażu zaraz po zastosowaniu kremu. Przez wiele godzin skóra jest świetlista, gładka, promienieje witalnością.
HYDRA - BEAUTY SERUM (w sprzedaży od 2011 roku) - jego celem to zapewnienie odpowiedniego poziomu nawilżenia, bez względu na zewnętrze czynniki czy psychologiczne działanie stresu. Skutecznie nawilża, chroni przed ponowną utratą wody, pomaga skórze odnaleźć własne źródła nawilżania.

Ceny w perfumeriach:
Oba kremy (krem i krem-żel), 50 ml - 278 zł
serum, 50 ml - 436 zł
Chanel, Hydra Beauty - nowości.
Czytaj dalej...

Fluid Intensywnie Kryjący, Pharmaceris. Przykryj mnie!


Podkład Pharmaceris, znany dotąd w jednej tylko odsłonie doznał niedawno cudownego rozmnożenia: uniwersalny podkład ustąpił miejsca trzem wyspecjalizowanym pod kątem rodzaju skóry fluidom. W swojej ofercie Pharmaceris posiada w tej chwili nawilżający fluid antyoksydacyjny, matujący i intensywnie kryjący – pierwsze dwa w odcieniach kości słoniowej (ivory), naturalnym (natural) i słonecznym (tanned), kryjący zaś w kolorze kości słoniowej, piaskowym (sand) i brązowym (bronze). Ponieważ chciałam, aby podkład przykrył drobne niedoskonałości cery, a jednocześnie wyglądał możliwie najbardziej naturalnie, wybrałam jego matującą wersję. I muszę przyznać, że bardzo przypomina podkład sprzed cudownego rozmnożenia rodziny Pharmaceris. I jest niewątpliwie to plus dodatni. Po pierwsze ma dość masywną strukturę i „ciężki charakter”, choć to wcale nie oznacza, że jest podkładem z gatunku „szpachla”. Wręcz przeciwnie, gładko rozsmarowuje się na skórze twarzy i bardzo szybko wchłania, nie pozostawiając na powierzchni skóry kremowego filtra. Bardzo dobrze kamufluje drobne niedoskonałości, ale w celu zamaskowania niedoskonałości większego kalibru, należałoby jednak użyć dodatkowo korektora lub sięgnąć po ekstremalną wersję podkładów Pharmaceris, czyli podkład kryjący.


Jak sama nazwa wskazuje, głównym zadaniem tego podkładu jest efekt zmatowienia skóry i rzeczywiście sprawdza się on znakomicie. Skóra nie błyszczy się, a sebum nie daje o sobie znać przez długie, dłuuuuuugie godziny... Nie bójcie się jednak, że wasza skóra poczuje się zaklejona czy zalepiona pudrową maską – Pharmaceris pomimo swojej konkretnej zwartości, dzięki technologii soFTbase pozostaje podkładem bardzo delikatnym. Nie obciąża skóry i pozwala jej głęboko oddychać. Dodatkowo posiada fotostabilne filtry UVA i UVB o wartości SPF 20 – można więc go używać bez strachu o działanie promieni słonecznych.


Na zdjęciu możecie zobaczyć odcień, w rzeczywistości nie jest taki pomarańczowy:


Fluid zamknięty jest w walcowatym, lekkim opakowaniu z dozownikiem, dzięki czemu bardzo łatwo wycisnąć odpowiednią ilość kosmetyku na dłoń tak, by nie wypudrować dozownika i nakrętki albo wszystkiego dookoła. Warto dodać, że cena tego podkładu jest bardzo dobra w stosunku do naprawdę wysokiej jakości kosmetyku: można go nabyć w niektórych aptekach (trzeba dobrze poszukać, bo nie we wszystkich jest dostępny) za około 35-40 złotych.
Fluid Intensywnie Kryjący, Pharmaceris. Przykryj mnie!
Czytaj dalej...

22 lutego 2012

Na walizkach!

Dzisiejszy dzień razem z Jagódką spędzimy w długiej podróży - dwa krótkie loty samolotem: z wózkiem, wielką walizą, torbą, dzieckiem oraz przesiadką - to prawdziwe wyzwanie! Chciałoby się dodać, że mężczyzna nie dałby rady, ale my kobiety jesteśmy dzielne, silne i przebojowe więc przemieszczanie się z połową dobytku problemem nie jest ;).


Trzymajcie kciuki za naszą podróż i lada chwila pojawię się znów!:*
Na walizkach!
Czytaj dalej...

21 lutego 2012

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...

Zasady :
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAGu.
- zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne, bo: maja tańsze odpowiedniki, są przereklamowane, amatorkom są niepotrzebne, bo to sposób na niepotrzebne wydatki... ...i krótko wyjaśnij swój wybór.
- zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.

Nikt mnie nie otagował więc zrobiłam to sama!:)


Czego nie potrzebuję?

- Samoopalacze
Nigdy nie używałam i raczej nie będę - nie potrafię, boję się, wolę być bladolica. W solarium byłam jeden, jedyny raz - bałam się zamknąć pokrywy w związku z tym opalałam się z przymkniętą :) Po 15 minutach miałam czerwoną plamę na nodze i to byłoby na tyle :)

- Zalotka do rzęs
Jak wyżej - zupełnie nie potrzebuję i nie rozumiem po co miałabym ją kupować :)

- Sztuczne paznokcie, tipsy
Naklejałam na szkolne dyskoteki mając dwanaście lat i malowałam na granatowo lub czarno! W tej chwili nie wyobrażam sobie mieć długich, grubych paznokci na które musiałabym wciąż uważać lub tracić czas u manicurzystki i jeszcze za to płacić - co miesiąc!

- Kosmetyki typu: milion w jednym
Dla mnie szampon 2 w 1 to już coś dziwnego, ostatnio dziewczyny zachwalały odżywkę do paznokci 8 w 1...wtf? Gdzie to się mieści wszystko? Jak jedna rzecz jest w stanie działać na tyle problemów?

- Maseczki pod oczy, peelingi do ust
Maseczkę pod oczy miałam jedną - polskiej marki Femi, była to próbka - zużyłam i nie potrzebuję więcej. Większość tego typu produktów wg. producentów powinna się wchłonąć - czyli tak jak krem? W jakim celu mam zatem używać maseczki skoro mam krem? Piling do ust - nie miałam przyjemności używania i zastanawiam się czy jest sens wydawać kilkadziesiąt złotych (np. Lush) na taki specyfik?

Taguję wszystkie moje kochane Czytelniczki! Jeśli nie piszecie bloga koniecznie napiszcie w komentarzu czego nie potrzebujecie!
TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...
Czytaj dalej...

Nail Tek II, Intensive Therapy - recenzja.


Nail Tek - każda z nas, bloggerek słyszała o tych odżywkach i spora część już ich używała. Ja zdecydowałam się na zakup ponieważ moje paznokcie bardzo się rozdwajają, zużyłam całe 15 ml opakowanie i... paznokcie mam w takim samym stanie w jakim miałam.
Formuła II, Intensive Therapy – ochronna odżywka do paznokci cienkich, miękkich lub rozdwajających się Jest bardzo często stosowana na początku terapii. Większość kobiet, które nie mogą wyhodować swoich paznokci ma problemy z wolną krawędzią. Ich paznokcie rozszczepiają się na końcach, na oddzielne warstwy. Te warstwy, będące cienką biologiczną tkanką, odrywają się oraz są podatne na wyginanie i rozdarcia. Formuła II, Intensive Therapy koryguje ten stan, trwale łącząc warstwy ze sobą. Ta zintensyfikowana odżywka wzmacnia i pogrubia cienką, miękką płytkę paznokciową, czyniąc słabe paznokcie mocnymi i elastycznymi. W zależności od tego jak szybko rosną paznokcie, cały proces trwa od 4 do około 6 tygodni.(nailtek.pl)


Odżywki używałam przez około 2 - 3 miesiące, przy każdym malowaniu paznokci służyła mi jako podkład - wcześniej stosowałam ją razem z Foundation, ale nie zauważyłam poprawy więc postanowiłam, że będzie moją bazą. Jedyne z czego się cieszę to to, że się skończyła i mogę poszukać czegoś, co nie sprawi, że moje paznokcie będą w jeszcze gorszym stanie. Rozdwajają się tak jak wcześniej, nie są silniejsze, zdrowsze czy piękniejsze - od kilku miesięcy nie zmieniły się. Sądzę więc, że w moim przypadku Nail Tek zupełnie się nie sprawdził, co więcej przez niego kolorowe lakiery wytrzymywały tylko 1 - 1,5 dnia i mogłam ściągać emalię płatkami. Zdarzały się sytuacje, gdy po kilku godzinach od pomalowania odżywką musiałam np. umyć naczynia - po chwili okazywało się, że mój Nail Tek przy zetknięciu się z wodą zniknął! Czary?:) Podusmowując - według mnie: nie warto. Podejrzewam, że istnieją tańsze i lepsze produkty na które warto zwrócić uwagę.

Macie jakieś doświadczenia z Nail Tekiem?
Nail Tek II, Intensive Therapy - recenzja.
Czytaj dalej...

20 lutego 2012

Prezenty, prezenty...

Dzisiaj będę się chwaliła!:) Jakiś czas temu, z okazji imienin dostałam od mojej przyjaciółki piękny zestaw naturalnych kosmetyków polskiej marki Tso Moriri.


Czym będę się rozpieszczać? Po pierwsze olejkiem do masażu i kąpieli o zapachu Indyjskiej Lawendy - produkt na bazie oleju kokosowego, sojowego i migdałowego - ma wygładzać skórę i zabezpieczać ją przed utratą wilgoci. Po drugie moja twarz będzie traktowana Czystą wodą z Morza Martwego, dzięki której nie powinny się zdarzać już przykre niespodzianki w postaci krostek.


Produkty opakowane są w masywne, szklane, oszronione butelki z aluminiowym korkiem o pojemności 200 ml każda. Jestem bardzo ciekawa ich działania, a przede wszystkim wody do twarzy - nigdy wcześniej nie używałam takiego kosmetyku. Może znacie te produkty?
Prezenty, prezenty...
Czytaj dalej...

Make Up For Ever, podkład High Definition, 118.


Ten podkład to jeden z najlepszych produktów o jakich słyszałam - nie mogłam czekać do końca recenzji z tą nowiną! Jest lekki, elastyczny, doskonale wyrównuje koloryt skóry. Dzięki swojej konsystencji (dla mnie jest odrobinę żelkowa) nie pozostawia widocznej warstwy, zapewnia naturalne wykończenie makijażu, a aplikować go możemy pędzlem, palcami lub gąbką. Formuła podkładów HD stworzona została tak, aby pomóc skórze zachować elastyczność i zmniejszyć widoczność niedoskonałości skóry.


Płynny podkład specjalnie stworzony na potrzeby obrazu o wysokiej rozdzielczości, jest bogaty w składniki nawilżające, pozostawia skórę gładką, miekką, elastyczną i pełną blasku. Nawilżenie zauważyłam już po pierwszym użyciu - skóra jest niesamowicie gładka, sprężysta - nie odczułam takiego stanu przy żadnym innym kosmetyku! Czasami zdarza się, że w okolicach nosa mam przesuszone miejsca - HD ich nie podkreśla, świetnie stapia się ze skórą.

Zobaczcie jak wygląda efekt na zdjęciach, bez makijażu:


Z podkładem HD (jedna warstwa, nałożony palcami):


Chciałam wspomnieć jeszcze o aktywnych składnikach, które zawiera HD - sądzę, że to dzięki nim skóra wygląda na bardzo dobrze odżywioną zaraz po aplikacji: Fucogel, który zapobiega pdorażnieniom oraz zwiększa odporność na alergię, ekstrakt z pąków buku ma za zadanie wzmocnić epidermę i zmniejszyć mikrouszkodzenia skóre, ekstrakt z drożdży zwiększa syntezę lipidów oraz uszczelnia warstwę hydrolipidową. Produkt MUFE stał się jednym z moich ulubionych podkładów, jestem zachwycona przede wszystkim efektem nawilżenia, jakie daje mojej często przesuszonej skórze. Przy cerze wrażliwej, często przesuszonej bez poprawek wytrzymuje około 6 - 7 godzin, według mnie jest to bardzo dobry wynik. Nie wiem niestety jak będzie zachowywał się przy tłustej skórze - jeśli taką

30 mililtrowe opakowanie z pompką zapewnia higieniczną aplikację, na pokrycie całej twarzy wystarczy jedno uzycie pompki.
Zastanawiam się jeszcze nad zakupem korektora oraz serum nawilżającego - może używałyście?
Make Up For Ever, podkład High Definition, 118.
Czytaj dalej...

19 lutego 2012

MAC - Shop Mac, Cook Mac - nowości!

Za granicą kolekcja Shop Mac, Cook Mac jest już dostępna, w Polsce będzieci mogły ją obejrzeć w salonach już za kilka dni! Tej wiosny mamy polować do upadłego na kolekcje nie zawierającą kalorii i nietuczącą, a pełną kolorów i pokus!


Poczwórne cienie do powiek Shop & Drop:
Hypnotizing - Perłowy fioletoworóżowy z dodatkiem szarości (perłowy)
Sugar Snack - Jasny róż (matowy)
Power Boosted - Fioletowy (świetlista perła)
Shop & Drop - Głęboki niebieski (satynowy)


Pomadka Runaway Red - intensywny czerwononiebieski (satynowy).



Balsam do ust, Tendertone SPF 12 w odcieniu Purring - delikatny pomarańczowy z dodatkiem perły.


Już niebawem opiszę Wam każdy produkt osobno i pokażę swatche! Muszę się też przyznać, że z tej kolekcji chętnie przygarnęłabym jeszcze kilka kosmetyków...
MAC - Shop Mac, Cook Mac - nowości!
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...