8 grudnia 2012

Pomarańcza na ustach.


Czy piling do ust jest naprawdę niezbędnym produktem w naszych kosmetyczkach? Szczerze mówiąc - nie wiem, ale wiem za to, że moje usta pokochały ten kosmetyk! Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że uzależniły się od tej nieszkodliwej dawki cukru.



Kompozycją pilingu to cukier z brzozy oraz oleje i masła roślinne, kolor nadaje masło pomarańczowe i olej anatto, a aromat pilingu pochodzi od olejku pomarańczowego. Czego możemy spodziewać się po użyciu? Błyskawicznego wygładzenia i odżywienia ust, delikatnego usunięcia skórek. Usta stają się nawilżone i jędrne, po takim zabiegu pomadka lub błyszczyk wyglądają na wargach jak sto milionów! Sam zabieg jest przyjemny, słodki i bardzo pachnący - aromat pomarańczy jest intensywny i soczysty.

Jestem bardzo ciekawa czy używacia podobnych specyfików do pielęgnacji ust?
Pomarańcza na ustach.
Czytaj dalej...

26 komentarzy:

  1. W sumie rzadko peelinguje moje usta, może czas to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam od lat, wiem, że to gadżecik i wystarczyłaby oliwa z cukrem czy coś w tym stylu, ale wolę te gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądzę żeby tego typu kosmetyk był mi potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze nigdy czegoś takiego, chodź moim ustom ostatnio by się takie coś przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zbytek ;) albo miły gadżet :) mi wystarcza szczoteczka do zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię mazideł do ust w słoiczkach, ale bardzo lubię peelingi cukrowe :) Mam taki ''uniwersalny'' z Phenome, jest to peeling do twarzy, ale słoiczek jest na tyle duży, że używam go także do dłoni i ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. NIE STOSOWAŁAM TAKIE, JEDYNE to masaż szczoteczką do zębów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wersję kawową,uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam w wersji kawowej i baaardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzie można takie cudeńko dostać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pierwsze pytanie z twojego posta odpowiedziałabym: zdecydowanie nie ;) Na pewno pięknie pachnie i smakuje, ale nie wydaje mi się niezbędny.

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam z Pat&Rub ale kawowy - przyjemny gadżet, ale raczej nie niezbędnik ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, używam peelingu do ust Lusha o smaku popcornu. Bardzo go lubię, bardzo się cieszę, że go mam. Super wygładza usta, szczoteczka do zębów sobie tak nie radziła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ust w ogóle nie pilinguję, ale do kosmetyków Pat&Rub zraziłam się po ich balsamie do ust, który okazał się bublem

    OdpowiedzUsuń
  15. ueeee czemu ja mam kawowy, owocowy bylby lepszy ;d

    moj jest super

    OdpowiedzUsuń
  16. mam z Lush'a peeling o zapachu gumy balonowej, lubię go, sprawdza się
    ale to jednak gadżet .. ;) niż coś niezbędnego..

    OdpowiedzUsuń
  17. nie używam żadnych peelingów do ust. ale chyba czas zacząć.. czemu by nie spróbować tego jak go tak zachwalasz? :D gdzie go dostałaś i ile kosztował? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czytałam wiele dobrego o tej firmie, ale recenzji peelingu do ust jeszcze nie widziałam :) wstyd się przyznać, ale... ja używam po prostu miękkiej szczoteczki do zębów- nią masuję usta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wybieram tanią domową wersję, czyli miód i cukier ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chciałabym mieć coś z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Peeling pomarańczowy P&R jest super! Dostałam go w zestawie z masełkiem do ust. Świetnie wygładza usta. Idealny na zimę. O tej porze roku sam balsam nie poradzi sobie z moimi ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używam tego typu kosmetyków, nie mam zbytnio problemów z ustami,wiadomo,że w zimę jest gorzej, ale wystarczają mi balsamy i zwykłe domowe sposoby :) Niemniej jednak peeling wygląda...smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo go lubię, mam różany. Ale mój nieco bardziej jest szuchy. Myslałam, że to normalne, ale jak patrzę na twoje zdjęcia, to chyba jednak nie jest to normalne:(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...