11 grudnia 2012

My week, in photos - 20.

Znowu w drodze i znowu pomiędzy rozpakowywaniem się, a ponownym pakowaniem. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek w swoim życiu tyle podróżowała i przemieszczała się. Walizka stała się moją torebką. Mimo wszystko jestem przeszczęśliwa z powodu tego, co dzieje się w naszym życiu. Ah, jutro jedziemy z Jagą do Zamościa - właśnie się pakuję :)




1. Opakowanie angielskich chipsów. Ładne?
2. Czasami są jeszcze promyki słońca.
3. Mikołaj.
4. Olga, Olga ze szkoły.
5. Teatr.
6. Mój pierwszy raz z cydrem.
My week, in photos - 20.
Czytaj dalej...

18 komentarzy:

  1. Uwielbiam cydr i chipsy salt&vinegar, niestety w Polsce o nie ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie chipsów ładne, ale akurat za nimi nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie, uwielbiam takie posty ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie kupiłaś cydr? Poszukuję od roku :P

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się Twoje rozjazdowe życie! :) pozdrawiam ja, stacjonarna Olga :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Same cudowności do umilania oka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skad te piwo cydrowe masz tez chce takie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też ostatnio jestem ciągle w pociągu praktycznie...walizki juz nawet nie chowam a pakowanie zajmuje mi całe 5 minut :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie próbowałam jeszcze cydru... i jak pierwsze wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyny cydr kupilam w Marks&Spencer, sa rozne rodzaje, a jak w smaku? mocnooo owocowo - ja go pogrzalam i dodalam czerwona pomarancze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie cierpię cidera.. choć nie wiem na ile ten Twój różni się od tego dostępnego u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. w tych promykach słońca wyglądasz przepięknie! wo ogóle twoje portrety są wyjątkowe

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię te Twoje podsumowania :) Tydzień w jednym kolażu :) Ładne jest to upięcie włosów na 5 zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...