4 grudnia 2012

Jeśli zima to Splash of Grenadine, Essie.


Za oknem już prawie-biało, dość zimno i przygnębiająco, niebo jest zupełnie stalowe, a w mieszkaniu nie ma nawet odrobiny światła. Tak, to właśnie scenariusz na najbliższych kilkanaście tygodni. O, zapomniałam dodać jeszcze: cała nasza trójka zdaje się być przeziębiona. W taką pogodę - jeśli mam siłę zrobić manicure - zawsze sięgam po mocno kolorowe lakiery. Jedna z ulubionych różowych landrynek to Splash of Grenadine od Essie.



Lakier mam od dość dawna (ponad rok) i nie dzieje się z nim nic złego, nie zgęstniał, nie stracił trwałości - na płytce bez top coata trwa około pięciu dni - wynik więc jest całkiem porządny! Dwie wartswy dla pełnego krycia, szybko wysycha i nie odpryskuje - znika w formie startych końcówek. Jeden z ulubonych - zupełnie jak z bajki, komiksu. Uwielbiam i noszę bardzo często.


A jak Wy czujecie się w takich odcieniach różu? Lubicie czy wręcz przeciwnie - nie nosicie i nie podoba się Wam?
Jeśli zima to Splash of Grenadine, Essie.
Czytaj dalej...

30 komentarzy:

  1. Kolor uroczy, ale znając życie co u innych wygląda pięknie, to u mnie tragicznie :)
    Zdrówka dla was kochani :*

    OdpowiedzUsuń
  2. jest prześliczny!

    zdrowiejcie, Agatko :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawi mnie ten odcień, jest bardzo oryginalny i może go sobie kiedyś sprawię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny odcień :) Tak, zdecydowanie takie kolory dają energię w pochmurne dni :) warto się otaczać także przedmiotami w takich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor:)
    ja moją zimę widzę dzisiaj na niebiesko co może pokażę wieczorem u siebie na blogu;)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten kolor! Był niemal jedynym lakierem, po który sięgałam non stop w sierpniu :) W sumie jesienią średnio mi pasował ten kolor, ale skoro mamy zimę za pasem, to może faktycznie się z nim przeproszę, bo ma w sobie coś chłodnego, pomimo całej landrynkowatości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurka, jak ja mogłam go przeoczyć? piękny jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Róż uwielbiam, ale niestety mam wrażenie, że na paznokciach innych prezentuje się lepiej. Szybkiego powrotu do zdrowia dla całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolorek! Uwielbiam różowe paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Agatko, przede wszystkim życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia - całej Waszej trójce!
    Kolor lakieru jest prześliczny, idealny na rozświetlenie tej szarugi za oknem.
    Nie lubię tej pogody, przyprawia mnie o natychmiastową depresję :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja szczerze mówiąc nie lubie takich kolorków :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam rózyki na paznokciach !
    Co ciekawe na się jakoś nic bym chyba nie założyła w tych kolorach ,a na manicure wręcz kocham .
    Takie fuksjowe rózyki cudne !

    I zdrówka dla całej trójcy !!!
    Moja tez chora od czwartku ,a ja już schizuje ,bo kurcze w 9 przypadkach na 10 zawsze od niej złapię syfa :/
    Też tak masz ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor w sam raz na poprawę nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny! Jeszcze nigdy go nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach, ale soczysty, uwielbiam :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię taki róż, ale nie wiem czy to lakier ma taki odcień, czy to niebieskie tło nadaje mu takich " niebieskawych " akcentów, ale śliczny, lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A u mnie masa śniegu :|
    Kolor przyjemny, na przekór pogodzie :>

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja moge polecić tani zastepnik - nawet mam dziś nim pomalowane pazury i jak przyłozyłam do monitora, to wygląda identycznie:) Nazywa się Very berry i pochodzi z rodziny Essence:) (czyli koszt kilka złotych). Jakość bez zarzuty. Polecam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...