9 listopada 2012

"To koniec pięknych zapachów"?

Kilka dni temu internet obiegła wiadomość, która dla miłośniczek/miłośników perfum mogła stać się prawdziwym ciosem. Dlacego w świecie nosów zawrzało? Otóż naukowcy pracujący z ramienia Komisji Europejskiej domagają się wycofania niektórych składników wykorzystywanych do produkcji luksusowych perfum twierdząc, że mogą one powodować alergie. Pod lupą znalazły się perfumy - ikony: Chanel No.5 i Miss Dior. Na czarną listę trafiły również mieszanki Shalimar Guerlain i zapach Angel by Thierry Mugler.
"Europejski komitet doszukał się 100 składników, regularnie występujących w perfumach, które mogą stać się potencjalnymi alergenami. Jest wsród nich także kluczowy składnik Chanel No.5 pozyskiwany z naturalnego mchu"(dailymail.co.uk.)

Komisja badająca zaproponowała, aby składniki potencjalnie szkodliwe ograniczyć do proporcji 0,01 proc. (to m.in.: olejki z limonki i tangerynki, kumaryny czy olejek z róży). Francoise Montenay z Chanel powiedziała, że będzie to "koniec pięknych perfum, jeśli nie będziemy mogli sięgać po te składniki". Francuskie stowarzyszenie perfumiarzy również stanęło w obronie kultowego zapachu "Zapach Chanel No.5 jeszcze nigdy nikomu nie wyrządził krzywdy. To będzie oznaczać śmierć całego przemysłu perfumeryjnego." (Sylvie Jourdet ze Stowarzyszenia Perfumiarzy Francuskich).

Jestem bardzo ciekawa co o tym myślicie - ja tak naprawdę byłam w sporym szoku, gdy dowiedziałam się, że UE dogląda takich spraw. Myślę także, że zmiana receptury tak absolutnie kultowych zapoachów jak Chanel 5, Angel czy Shalimar to coś, co sprawi, że staną się zupełnie inne - ich historia zostanie przerwana, a zapach? Nie będzie już nosił w sobie tej tajemnicy uwalnianej przez dziesiątki lat.
"To koniec pięknych zapachów"?
Czytaj dalej...

42 komentarze:

  1. Dla mnie to zły pomysł, stracą na tym swój urok i nie będą już takie "ponadczasowe" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za 5 Szanela nie będę tęskniła, ten zapach jest w stanie zabić. Ale z drugiej strony, jeżeli KE proponuje obniżenia stężenia produktu, który stanowi integralną część danego zapachu to profanacja. 5 nie będzie 5 a Angel Angelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zastanawiam się jak to możliwe, że po tylu latach i milionach sprzedanych buteleczek nagle jakiś mikro kładnik (naturalny) jest tak szkodliwy.

      Usuń
    2. Ależ proszę cię, alergenem może być prawie wszystko... To jakaś paranoja.

      Usuń
    3. A nie wystarczy podać do publicznej wiadomości, że to i to może uczulać, jak ktoś nie chce, to niech nie kupuje. Są ludzie, których dany zapach nie uczula i go uwielbiają. Toż to nie substancje radioaktywne, żeby zagrażały życiu. Nie rozumiem tej polityki :/

      Usuń
  3. Miss Dior to moje ulubione perfumy ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kultowe zapachy powinni pozostać w starym składzie. Kto ma na nie alergie i tak ich nie kupi.
    W nowych mogliby skład ulepszyć:) Sama jestem alergiczką i niektóre perfumy potrafią przyprawić mnie a migrenę oraz wysypkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogliby się skupić na czymś poważniejszym

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśli tylko nikt nie tknie mojego portofino to śpię spokojnie ;)chociaż patrząc na listę składników /m.in. olejek z limonki/ są powody do niepokoju ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda co z olejkiem z limonki? Jest niebezpieczny? Z tego, co czytalam nie to działa antyspetycznie i odświeżająco bardzo.

      Usuń
    2. no właśnie nie wiem, ponieważ ja nie miałam złych doświadczeń z olejkiem z limonki, ale w poście piszesz, że /.../Komisja badająca zaproponowała, aby składniki potencjalnie szkodliwe ograniczyć do proporcji 0,01 proc. (to m.in.: olejki z limonki/.../
      Niepokoi mnie ta informacja, ponieważ świeże zapachy - które kocham i uwielbiam ;) bazują pewnie na takich właśnie komponentach jak limonka, czy tangerynka ;/

      Usuń
  7. Uważam, że zmiana składników w zapachu i pozostawienie tej samej nazwy to takie oszukiwanie klienta. Zdecydowanie wersje zmienione powinny nosić również nazwę, które będzie sugerowała, że jest to inna wersja niż oryginał.
    A tak poza tym to uważam, że wycofywanie składników zapachów za pomyłkę. Jak toś jest uczulony to ich po prostu nie będzie używał. Wystarczy wprowadzić ostrzeżenie na opakowaniu, że taki a taki składnik jest alergenem i może uczulać. Wydaje mi się, ze wycofanie tych składników to takie pójście na łatwiznę: zamiast zadbać o środowisko i jego czystość co spowodowałoby spadek ilości alergii u ludzi po prostu wycofują produkty, które "mogą uczulać" co oznacza, że walczą ze skutkami a nie z przyczyną. Takim sposobem całkiem niedługo możemy dojść do momentu, kiedy nie będzie już można korzystać z żadnych naturalnych produktów bo przecież wszystko co naturalne może uczulać.
    Ależ się rozpisałam. Mam nadzieję, że brzmi to w miarę sensownie i zrozumiale;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! bardzo sensownie i bardzo zrozumiale! Dziękuję za komentarz!

      Usuń
  8. Angel moga sobie ruszac ale jak mi ktos ruszy Aliena to zabije !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Alien to moja miłość na zawsze :)
      Swoją drogą - dziwna sprawa...

      Usuń
  9. dziwne,o ile za Chanel nei przpadam to Angel i Shalimar uwielbiam,te zapachy nie beda juz takie same.Wlasciwie to nie wyobrazam zmienienia skladu bez zmieniania nazwy owego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  10. ehh każde perfumy mogą być przyczyną alergii, szczególnie gdy miejsce psiknięte jest wystawiane na UV. Czasami mam wrażenie, że w zamian za iluzję bezpieczeństwa i troski musimy oddawać coraz więcej prawa do własnego wyboru. Orzeszki ziemne też są bardzo silnym alergenem, może je też czas 'zdelegalizować'. Jak słyszę jakimi bzdurami zajmuje się KE to aż mnie zęby bolą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. mało osób wie, że rumianek który jest wpychany do wielu kosmetyków dla niemowląt jest częstą przyczyną alergii...

      Usuń
  11. Niech nic nie zmieniają ale niech na perfumach mających któryś z tych 100składników będzie po prostu informacja, ze może wywoływać alergię i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  12. myślę,że alergeny niedługo będą wyszukiwane wszedzie, ot po prostu słabość organizmu, kiedys tego nie było:) bakterie i wirusy mniej zmutowane były a teraz alergia alergia pogania, to napędza rynek leków.
    generalnie nie wierze by takie roszczenie znalazło realizacje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja jestem zdziwiona, że jeszcze nie zastąpiono naturalnych składników perfum ich chemicznymi odpowiednikami. Bardzo dobrze, ale z drugiej strony kiepsko przez obecną sytuację.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uważam, że jest to swoiste czepiarstwo.
    Istnieje wiele składników które przyczyniają się do powstawania alergii, a nawet wywołują poważne choroby, omijając perfumy, które mają dość mały kontakt z ciałem, ponieważ tego że Chanel 5, wystarczy odrobineczka, by pachnąć. Natomiast kosmetyki pielęgnacyjne, a nawet żywność są naszpikowane konserwantami - gdzie tu jest pies pogrzebany?
    Chyba ktoś komuś chce wleźć pod skórę.
    Ja u siebie alergii, ani nawet uczulenia, nie zauważyłam, a te perfumy stosowałam i stosuję nadal.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale bzdura!!! Przecież wszystko może uczulać :| Tyle lat, tyle tysięcy czy milionów fanek i dany zapach będzie zmieniony bo jest potencjalnie alergenny? Oj mi się wydaje że tu jakieś drugie dno jest.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znoszę takich nadopiekuńczych władz, które będą ustalać, jak należy żyć. 5 posiłków dziennie, jabłka zmierzone suwmiarką i żeby broń boru nie było żadnych alergenów, nigdzie! Bo alergeny są be i fuj. I co z tego, że większość ludzi ma alergie tylko dlatego, że właśnie unikało kontaktu z potencjalnymi alergenami i nie wykształciło odporności. Wszystko, co be i fuj należy wyrugować z rzeczywistości i będziemy się wszyscy szczęśliwie taplać w obrzydliwym idyllicznym błotku.

    Jak kogoś uczulą perfumy, to przestanie ich używać. Ale nie, zabrońmy ich używać wszystkim, bo mają potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  17. och tylko nie mój Angel ;((( załamę się chyba zaraz ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. mimo, że żaden z tych zapachów nie jest mi jakoś specjalnie bliski, uważam, że to totalna bzdura!
    Naprawdę, zajęliby się czymś pożytecznym a nie takimi pierdami bo jak ktoś jest alergikiem to może go wszystko uczulić...
    Nie wierzę, że to zrobią, to dla mnie jakaś paranoja...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi lekarz alergolog powiedział, że człowiek może być uczulony dosłownie na wszystko w tym na własną skórę. Może na wszelki wypadek się z niej obedrzeć...
    Ech...

    OdpowiedzUsuń
  20. Poruszałam ten temat ostatnio, smutna to wiadomość wielce, generalnie czasem mam dość UE

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ma się o co martwić - nie stanie się tak, jak piszesz, przynajmniej na razie. Dowód? :-) http://www.euractiv.pl/wersja-do-druku/artykul/ue-doniesienia-o-alergiach-niewystarczajce-do-wprowadzenia-zakazu-na-luksusowe-perfumy-004143

    OdpowiedzUsuń
  22. Ktoś uczulony jest na pomarańcze, ktoś na czekoladę, ktoś na orzechy... Wszystko może uczulać. Ja jestem np. uczulona na kurz i roztocza (które są wszędzie) i jakoś funkcjonować muszę na tym świecie. Generalnie uważam, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Niech tylko nie tykają mojej Coco Mademoiselle.

    OdpowiedzUsuń
  23. za dużo $$$, to wszystko średnio realne na szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. moim zdaniem konsumenci sami mają prawo decydować, czy chcą używać potencjalnie alergizujących kosmetyków, czy też nie.
    Przypomina mi to gospodarkę odgórnie sterowaną :-/

    OdpowiedzUsuń
  25. Chanel 5, to najgorszy smród, używałam do wysuszania pryszczy...:/

    OdpowiedzUsuń
  26. Nierealne do wprowadzenia, jest mnóstwo dopuszczonych składników alergennych, poza tym zerknijcie na skład papierosów - a jakoś nie są zabronione ;)
    Za wszystkim stoi kasa.
    Po prostu powinna być lepsza informacja o składzie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Chanel 5 to dla mnie coś strasznego, ale inne zapachy mogą na tym stracić.

    Bezsens... kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe też wiele osób uczulają, też je każą pozmieniać?

    OdpowiedzUsuń
  28. choć nie używam żadnego z nich i teoretycznie mi to loto ;) to uważam, że to jedna wielka głupota! po co im to się pytam hę? nie mają na co kasy tracić? niech się wezmą do roboty lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja popieram! Ale nie do końca. Wydaje mi się, że lepszy bylby jakiś wskażnik jaki groźny jest zapach. Np w skali 1do 10. Wtedy każdy mógłby decydować czy dhce uzywać coś szkoldliwego

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale tak czy siak zakupie sobie chyba próbki coby mieć legende w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Niby żadnego nie używam, ale to mimo wszystko taki perfumeryjny ikonoklazm.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bez sensu...Przecież jeśli kogoś uczula, to niech nie używa. Równie dobrze można zakazać sprzedaży truskawek czy mleka, tyle osób ma na nie alergię.

    OdpowiedzUsuń
  33. Miejmy nadzieje ze to nie wejdzie w zycie;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...