13 października 2012

Pierwsza czerwień jesienią - Art Deco, 29.


Moje paznokcie dość rzadko ubrane są w czerwienie - ta z jesiennej kolekcji Art Deco (29) jest zdecydowanie... krwista. Jedna warstwa tworzy piękną, głęboką czerwień, która może do złudzenia przypominać kolor krwi lub moment w którym wkładasz dłonie do miski pełnej czereśni/wiśni, obchodzisz się z nimi niezbyt delikatnie, a po chwili wyciągasz dłoń. To jest właśnie ten odcień.



Jedna warstwa wystarczy do uzyskania efektu jaki widzicie na zdjęciach, dwie warstwy przyciemniają odrobinę czerwień. Dość rzadki (uważajcie na zalane skórki - w moim przypadku, co wydaje się bardzo dziwne - okolice dookoła płytki zalewam tylko czerwonym lakierami!), bardzo szybko wysychający, tworzy śliczną taflę. Oj, bardzo mi się podoba!
Pierwsza czerwień jesienią - Art Deco, 29.
Czytaj dalej...

17 komentarzy:

  1. cudny kolorek! uwielbiam czerwienie na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy kolorek...czerwien na jesien jak najbardziej wskazana:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszelkie odcienie czerwieni, róży i pomarańczy. Ten kolor też bardzo mi się podoba :) Klasyka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolorek. Ja się coś do czerwieni nie umiem przekonać, wciąż szukam tej idealnej.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor jest przepiękny i super że już jedna warstwa wystarcza!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna liczba obserwatorów ;D

    A lakier zdecydowanie w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczności, klasyka w najlepszym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny był ten fragment o wiśniach... :D a kolor naprawdę cudny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny, taki typowo jesienny !

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny, ale chyba 2 warstwy w moim przypadku by były idealne:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. super kolorek, mam podobny ale z golden rose :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwone lakiery są chyba z góry predestynowane do zalewania skórek.
    Ja teraz lubuję się w bordowych odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...