2 października 2012

My week, in photos - 10.

Jeszcze dobrze nie powróciłam do domu jak znowu musiałam (i chciałam!) jechać do Warszawy do szkoły, podobnie będzie i w ten weekend. Na zdjęciach nie ma niestety bardzo ważnego wydarzenia - dla mnie i dla mojej rodziny czyli zdjęć z premiery sztuki przy której pracowała moja siostra Anka (Wrocław Teatr Polski), KLINIKEN / miłość jest zimniejsza niż śmierć. Nie mniej jednak duma mnie rozpiera!





1. Pracuje ciężko.
2. Uczę się, uczę, uczę i uczę!
3. Hostel Emma w Warszawie i mój gwiezdny pokój.
4. Jaga plus wąż świetlny.
5. Kliniken.
6. Piąta godzina w PKP.
7. "Gusia! Uśmiechnij się!"
8. Nowa grzywa (kto zgadnie kto ją ścinał?)
My week, in photos - 10.
Czytaj dalej...

24 komentarze:

  1. grzywa autorstwa Tomka oczywiście? Jaga na 7 rozwaliła mnie na łopatki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, a moze wpadniecie z Niną po przedszkolu?

      Usuń
  2. wąż świetlny i wasze ostatnie 2 zdjęcia cudneee! no i ta Twoja grzywka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna ta grzywka...wyszło niczym od fryzjera ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale obie macie stylowe bandamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię te posty! :)

    ps. Kochana nie myj tak pędzelków /nie zanurzaj w wodzie drewnianych trzonków/, bo farba może zacząć brzydko odłazić, no i mogą się rozklejać /true story :(/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, nie pomyślałam o tym nawet :(

      Usuń
  6. tak myślałam , że Tomek :P
    Dwa ostatnie zdjęcia są mega ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. wąż co zżarł żarówy pewnie zachwycił J. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojoj nie można moczyć trzonka pędzli nie ładnie oj nie ładnie :D Ale masz śliczną córę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa jestem efektów tak wytrwałej nauki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fryzurka cudna :) o zapracowana widzę

    OdpowiedzUsuń
  11. Uśmiechnięta Jaga- super,nic dodać nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przy myciu polecam uważać, żeby woda nie dostała się pod skuwkę i na trzonek, jeśli jest drewniany - pędzel może się rozkleić, a trzonek zniszczyć. Najlepiej też suszyć pędzelki pionowo (w "brush guards" lub zawiesić ;)), ewentualnie pod kątem. Ja zwijam część ręcznika i na takim podwyższeniu opieram trzonek. :)

    Poza tym świetnie wyglądacie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uśmiecham się do zdjęć wesołych dzieci:)O rany, to chyba instynkt się odzywa :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...