3 października 2012

Marylin do mnie przybyła!

O tak, przybyła i nawet siedzę na przeciwko niej!




O Mac - owych skarbeńkach już jutro, dzisiaj byłam pierwszy raz na siłowni od wieków (tak, tak obiecywałam nawet na blogu, że będę chodzić dwa - trzy razy w tygodniu i tak - siłownię mam pod domem...) i marzę o pizzy!:)
Marylin do mnie przybyła!
Czytaj dalej...

20 komentarzy:

  1. jestem szalenie ciekawa tych MAC'owych cud! U nas dostępne chyba tylko przez internet, prawda? trzeba się zaopatrzyć i przetestować ;) Powodzenia na siłowni! ja nadal nie mogę się zebrać, a też mam bardzo blisko ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie! ;)

    www.jcmakeupdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są w salonach, w Warszawie sprzedawali już od niedzieli od 18!

      Usuń
  2. Ja też marzę o pizzy, a na siłowni niestety nie byłam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym mieć siłownie pod domem! I tez zjadłabym sobie pizzę, właśnie o niej myślałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mam najbliższą praktycznie na 2 końcu miasta :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd ja to znam :)) Miałam przed ślubem chodzić co 2 dni na siłownię albo aerobik:) Tymczasem, dziś byłam w McDonaldsie, a wczoraj na dużych lodach w Grcanie.. Ale od poniedziałku się wezmę za siebie ..;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dla samego zdjęcia na opakowaniu chciałabym to mieć;) a ja mam odwrotny problem - po raz drugi przez spacery z wózkiem i karmienie piersią walczę z niedowagą;)

    OdpowiedzUsuń
  7. pizza może być nagrodą za wysiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm...zastanawiam sie jak to jest siedziec naprzeciw ikony:)))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojjj jutro uderzam po Marylin mam nadzieje ze zostanie cos dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma jak konkretna pizza po siłowni ;)
    Pokazuj szybciutko MM :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...