11 października 2012

Czarny peeling - MAC, Mineralize Volcanic Ash Exfoliator.


Peeling Mineralize Volcanic Ash Exfoliator, który ma za zadanie delikatnie czyścić i złuszczać naskórek był jednym z wielu produktów wchodzących w skład kolekcji Heavenly Creature. Wcześniej już pojawiał się w asortymencie marki jednak nie zwróciłam na niego zbyt wielkiej uwagi - mój błąd. Od kilkunastu tygodni ta czarna maź jest jednym z moich ulubionych produktów pomagających w pielęgnacji.


Opakowanie stanowi przezroczysta tuba, dzięki której możemy śledzić ilość zużytego kosmetyku, konsystencja jest dość gęsta, a sam zapach lekko świdrujący - pierwsze użycie nie było dla mnie zbyt relaksujące - właśnie ze względu na aromat. Jest to jednak kwestia do której można się szybko przyzwyczaić i po prostu nie zwracać na to uwagi wszak bardziej od zapachu liczą się efekty, a te są całkiem porządne i zauważalne. Ziarenko wielkości małego orzecha wystarczy na wypielęgnowanie całej twarzy i szyi - mój czarny ulubieniec jest piekielnie wydajny. A jak go używam? Zwilżam twarz wodą i rozcieram, następnie masuję, masuję i jeszcze raz masuję. Efektem tego masowania jest bardzo gładka i promienna skóra - produkt radzi sobie doskonale także z przesuszonymi miejscami oraz skórkami np. w okolicy nosa - nie podrażniając tym samym wrażliwej cery.


Obok cukrowego peelingu Babor, mineralny MAC jest jednym z fajniejszych kosmetyków, które z powodzeniem można stosować nawet dwa razy w tygodniu. Jestem bardzo zadowolna z zakupu gdyż świetnie wpasował się w moją codzienną pielęgnację. Ciekawi mnie jednak jakie są Wasze ulubione peelingi/maseczki do twarzy? Może wolicie mikrodermabrazję (a ja właśnie jestem na etapie pozukiwań)?
Czarny peeling - MAC, Mineralize Volcanic Ash Exfoliator.
Czytaj dalej...

28 komentarzy:

  1. Właśnie mi uświadomiłaś, że nie mam ulubionego peelingu. Kiedyś był to słynny morelowy peeling z St. Ives. Ale odkąd go wycofali nie znalazłam godnego następcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, morelowy takze bardzo lubilam,a le niestety juz go nie ma:(

      Usuń
  2. a probowałaś pudrowego od kanebo? rewelacyjnie dobry, okrutnie drogi ale mega wydajny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczele nie mam ulubionego pilignu stosowalo sie to to to tamto :) hehe Ten z MAC wyglada swietnie. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. zaczynam żałować, że się na niego nie skusiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam teraz z TBS, jest dośc dobry. Tego nie znam, wygląda fajnie i recenzja kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja lubię peeling z lirene, kiedyś mówiłam o nim w ulubieńcach, daje radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio mój ulubieniec to Synergen z Rossmana!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój najlepszy peeling to zmielone ziarna kawy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli rozumiem, że nie ma żadnych granulek? Ja mogę używac tylko enzymatycznych właściwie ale jeśli ten jest delikatny to chętnie wypróbuję. Nie wiadomo tylko czy wszedł do stałej... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, mam drobinki, ale nie sa bardzo agresywne - jesli mozesz uzywac tylko enzymatycznych - wydaje mi sie, ze ten mimo wszystko bedzie za mocny dla Ciebie.

      Usuń
  10. czarny peeling, wygląda świetnie :) ale nie dałabym za peeling MAC'a tyle kasy, wolałabym coś tańszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mikrodermabrazję też rozważam, ostatnio cera mi sie " popsuła " z przyjściem jesieni, obsypało ją podskórnikami, a co do peelingu, aktualnie stosuje naturalny Petal Fresh Botanicals Aloes i Morela - ziarnisty, drobny i odświeżający - cudny jest!
    Maseczki: Abacosun Ziemia wulkaniczna - jest niesamowita, choć nie wiem, czy do delikatnej skóry będzie idealna, mam mieszaną, a także kolagenowa z glinką kaolin oraz z Balneokosmetyki - regenerująca.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam dwa ulubione peelingi: Ziaja Pro z mikrogranulkami oraz Korund. Uwazam ze peeling ma po prostu ladnie scierac dlatego jest to jeden z kosmetykow za ktory wole nie przeplacac a po peelingu zarzucic na twarz np drozsza maseczke :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio pomarańczowy Garnier, ma odpowiednie dla mnie granulki i bardzo ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja lubię peeling Strivectin, kosztuje sporo bo 230 zł w cenie reg za 150 ml ale spokojnie starcza na pól roku. W promocji wyprzedażowej kosztuje 90 zł. Warto pomyśleć o nim w styczniu jeśli pojawi sie na wyprzedaży. A teraz to polecam wziąć próbkę z Sefory:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio jako peelingu używam czarnego mydła z oliwek, ale coś czuję ,że czas zrobić kwasy raz kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że nie słyszałam o nim jeszcze. Bardzo lubię wszystko, co czarne (czarne mydło na przykład :P), więc może i na ten peeling się kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  17. czy mozna go gdzies jeszcze kupic? to limitowana edycja. chętnie odkupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem niestety ale jak bede w salonie to moge sprawdzic.

      Usuń
  18. czy on jest taki czarny ?

    no nie powiem twoja recenzja mnie zachecila :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja do twarzy używam ziaji pro-najsliniejszyą wersję-jak tareczka ;) a do ciała to najlepszy wg mnie jest cukrowy peeling Perfecta SPA - rewelacyjnie złuszcza, nawilża i pachnie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...