14 sierpnia 2012

My week, in photos - 4.

Okazuje się, że nasze dni są podobne, nawet bardzo. Z tą jedyną różnicą, że raz jemy ciasto marchewkowe, a raz cukiniowe.








1. Moje nowe, samotne, wieczorne hobby.
2. Weekendy z Jagą u babci.
3. Własnoręcznie przyniesiony z pola.
4. Wisiorek (stąd).
5. We czwartek wylatujemy - ja i Jaga.
6. Farby - podejście pierwsze.
My week, in photos - 4.
Czytaj dalej...

18 komentarzy:

  1. oj, ja też jestem ciekawa, gdzie się wybieracie :) naprawdę lubie przeglądać zdjęcia z jakiegoś czasu :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się tak cieszę kiedy "babram" się w farbach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę że weekend miałaś bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. boszszsz moja ukochana artystka! <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  5. A ciacha cukiniowego jeszcze nie jadłam..ciekawa jestem...pozdrowienia dziewczyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podejście pierwsze bardzo " czyste " u mnie było o wiele gorzej, i to razy 3 :)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. super :) fajne zdjecie Jagi ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała jaka umorusana :D
    Szczęśliwe dziecko to brudne dziecko! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne zdjęcia! wspaniały pomysł z fotografowaniem niby zwyczajnych dni, muszę chyba wdrożyć taki zwyczaj:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...