30 sierpnia 2012

My place or yours Gina, Benefit - pora na słodycz.


Kim jest Gina? To dziewczyna o upodobaniu do słodyczy, jest nowoczesna i prowokacyjna. Można oskarżyć ją o miłość do dzikich malin, lilii, wanilii i paczuli, nie przechodzi obojętnie obok piwonii, bergamotki i mandarynki. Wszystko, co o niej wiemy sprawia, że staje się energetyczna, uzależniająca i przyciągająca.



My place or yours Gina to kompozycja orientalno-drzewna, tworzy ją także różowy pieprz i bób tonka - zapach zamknięty w fantazyjnym flakonie, którego inspiracją stały się amerykańskie shakery z lat dwudziestych. Całość wieńczy kartonik stylizowany na domek - pokój nowoczesnej kobiety.




Zapach? Ciepły, seksowny, z idealnym, lekko wyczuwalnym jesienno - zimowym ogonem. Czuję go zakładając oversizeowy sweter lub gruby - szydełkowy szalik. Gina to kompozycja dla fanek słodyczy - ja wśród nich oczywiście się znajduję - to nie ulega wątpliwości. Porównując ją do mojej Carmelli (słodycz nad słodycze!), którą znalazłam pod choinką muszę przyznać, że jest bardziej otulająca, zmysłowa, można się do niej przywiązać i traktować jak drugą skórę - jeśli pragniecie zapachu w którym można się zatopić to Gina jest obowiązkową pozycją. Nie musicie obawiać się jej intensywności - przylega znakomicie i tworzy jedynie obłok, muśnięcie. Gina to 30 ml flakonik ukoronowany złotym korkiem - czarna faktura z łezkami przyciąga wzrok i budzi ciekawość.


Do mojej osobowości pasuje idealnie w zbliżającym się okresie - zatem So Hooked on Carmella w tym roku ustąpi miejsca swojej siostrze.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: różowy pieprz, bergamotka, mandarynka
nuta serca: piwonia, dzikie maliny, biały lilie
nuta bazy: paczula, bób tonka, wanilia.

Do kupienia w Sephorze.
My place or yours Gina, Benefit - pora na słodycz.
Czytaj dalej...

24 komentarze:

  1. flakonik mi się kompletnie nie podoba ale po Twoim opisie sądzę, że zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie zchecilas...musze go chociazby powachac:)))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak Ty go ładnie opisałaś :) muszę się wniuchać w niego, bo tez lubię słodziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię słodkie zapachy,chyba przyjrzę się mu bliżej na następnych zakupach;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Dusza humanisty :) przepiękny opis Kochana :)
    Flakonik prezentuje się bardzo uroczo :) Nie wiem jak zapach, ale już samo opakowanie strasznie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię słodkie zapachy, będę musiała go powąchać w sklepie :D Opakowanie cudowne jest!

    OdpowiedzUsuń
  7. I follow you and I hope you will reciprocate...
    http://www.5minutiearrivo.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu kocham ich opakowania - te domki sobie zostawiłam na pamiątkę - żal wyrzucać :) choć ja preferuję lżejsze siostry - Lee Lee i Evę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pieknie opisałaś ,aż przy okazji muszę nosek wsadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po takim opisie poczułam ten zapach nie mając nawet pojęcia jak pachnie bób tonka ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę powąchac, a opakowanie jest genialne

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio widzę tę perfumę wszędzie, chyba poczłapię ją wywąchać :) Jestem wielka fanka slodyczy i uwielbiam "lol ;)" lulu castagnette :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy flakonik. Chętnie zapoznałabym się z tym zapachem.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. po Twoim opisie poczułam ten słodki zapach :) muszę go tylko sprawdzić w rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skad Ty bierzesz same tak cudowne zapachy, które sa bogate w moje ulubione substancje zapachowe !!

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę powąchać koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zbliża się jesień więc trzeba będzie przetestować.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...