17 maja 2012

The Body Shop, Shea Beautifying Oil - nowość.


Od kilku dni w sklepach The Body Shop króluje nowy produkt - olejek upiększający o wszechstronnym zastosowaniu, są niezastąpione do ciała, włosów, a nawet twarzy. Dzięki mieszance lekkich olejków orzechowych świetnie nawilżają, zmiękczają i odżywiają. Nadają także lekki połysk, bez tłustej warstwy - dzięki formule tzw. suchego olejku. Zapachów jest tyle, że każda z nas znajdzie coś dla siebie: kokos, shea, masło kakaowe, czekolada, moringa, oliwka, truskawka, mango, słodziutka cytryna, różowy grejfrut, satsuma (mandarynka) - u mnie możecie zobaczyć wersję shea.



Mimo, że pojemnośc to 100 ml nie musimy się martwić, że szybko uleci z plastikowej buteleczki. Jest bardzo wydajny i wystarczy kilka kropel, aby odżywić całe ciało. Opakowanie jest zakończone cienką końcówką, dzięki, której mój ulubieniec nie rozlewa się i ja jestem w stanie dozować odpowiednią ilość produktu. Używam go w tej chwili do pielęgnacji całego ciała, próbowałam kilkoma kroplami stworzyć w wannie spa oraz smaruję skórki wokół paznokci - w każdym przypadku sprawdza się doskonale. Nie muszę się martwić, że zatłuszczę wszystko dookoła ponieważ dzięki suchej formule bardzo szybko zostaje wypijany przez skórę. Muszę wspomnieć o zapachu - jest przepiękny, fanką masła TBS Shea nie jestem, ale jeśli chodzi o olejek - jestem zakochana. Aromat jest intensywny, ale nie dusi i nie drażni - ja mogłabym wąchać go na okrągło. Porównując olejek The body Shop do tych, które posiadam czyli Alverde (porzeczkowo - paczulowy oraz migdałowy) muszę przyznać, że TBS wchłania się znacznie szybciej i zdecydowanie pobija swoich konkurentów zapachem.



Olejki kosztują 39 zł/ 100 ml.

Pełny skład: Caprylic/Capric Triglyceride (Emollient), Dicaprylyl Carbonate (Skin-Conditioning Agent), Parfum/Fragrance (Fragrance), Sclerocarya Birrea Seed Oil (Skin Conditioning Agent), Prunus Amygdalus Dulcis Oil/Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (Skin-Conditioning Agent), Butyrospermum Parkii/Butyrospermum Parkii (Shea Butter) (Skin-Conditioning Agent/Emollient), Aleurites Moluccana Seed Oil (Emollient), Tocopherol (Antioxidant), Pentaerythrityl Tetra-Di-t-Butyl Hydroxyhydrocinnamate (Antioxidant), Linalool (Fragrance Ingredient), Coumarin (Fragrance Ingredient), Alpha-Isomethyl Ionone (Fragrance Ingredient), Limonene (Fragrance Ingredient), Helianthus Annuus Seed Oil/Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (Emollient), Ascorbyl Palmitate (Antioxidant), Citric Acid (pH Adjuster).
The Body Shop, Shea Beautifying Oil - nowość.
Czytaj dalej...

36 komentarzy:

  1. Wchłania się szybciej niż Alverde, bo to tzw. suchy olejek, jak słynny Nuxe :)

    Jeszcze nie próbowałam, ale mam straszną ochotę. Uwielbiam zapach masła shea z TBS, więc może ten wybiorę w wersji olejkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i uwielbiam!!
    Zapach obłędny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Shea jest świetny,a le chyba najbardziej mango mi z tej serii przypasowało:) a co do suchych olejków, to po NUXE mam mały uraz niestety:( ale TBS jak zawsze jestem bardzo ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że TBS daleko, bo bym pewnie uległa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja chyba się skuszę na jakiś owocowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie potwornie tej olejek. Olejów używam do pielęgnacji każdej partii ciała, to by był piękny dodatek do kolekcji. Szkoda, że taki drogi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od jakiegoś czasu myślę o olejku Nuxe (z drobinkami), ale teraz chyba bardziej się skłaniam ku TBS :) Potrafisz zachęcić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. olejki TBS są na mojej liście "must have". chcę tylko najpierw zużyć mój olejek z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wiedziałam,że u Ciebie o nim jako pierwszej o nim przeczytam :) ja chciałbym mieć truskaweczkę, ale nie mam gdzie go kupić

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie no po co to czytałam :D Taka zachęta...
    a dziś chcę zajechać do TBS (póki jestem w Gdyni), może ulegnę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja chyba wole czyste oleje ;-) aczkolwiek dla samego zapachu moze bym sie skusila

    OdpowiedzUsuń
  12. to chyba lece do TBS kupić go szybciutko....

    OdpowiedzUsuń
  13. aaa to i mnie zchęca porównanie do nuxe - które są dużo droższe;P

    OdpowiedzUsuń
  14. ja ostatnio kupiłam sobie suchy olejek z L'oocitane i muszę go szybko zacząć używać.. najpierw wykończę jednak to co mam otwarte.. to chyba coś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie trochę za wysoko ma w składzie kompozycję zapachową i pewnie mnie uczuli, może inne wersje są uboższe zapachowo?

    OdpowiedzUsuń
  16. szeroka gama zapachowa i cena też fajna jak na taką wszechstronność stosowania

    OdpowiedzUsuń
  17. Napaliłam się na kokosa i mango:)

    OdpowiedzUsuń
  18. masz naprawdę bardzo ciekawy blog, fajnie się go czyta :)
    zapraszam do mnie, ja dopiero zaczynam :)
    http://martina-blachnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupię na bank, choć raczej inny zapach. Shea wolę w naturalnej postaci masła i działa wtedy najlepiej. Tyle zapachów, że ciężko pewnie będzie się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  20. widzę,żę lubisz ciekawe kosmetyki')

    OdpowiedzUsuń
  21. noooo! zła kobieto! muszę do TBS jechać, a tak daleko mam...

    OdpowiedzUsuń
  22. musi ślicznie pachnieć :]

    OdpowiedzUsuń
  23. Suchy olejek zdecydowanie jest fajnym gadżetem na lato i pieknie skórę nabłyszcza . Do tej pory zawsze kupowałam NUXE ,ale skoro można cos tańszego upolowac to będzie chyba MÓJ! ;) dzieki za info , bo ja jakoś nie nawiedzam TBS zbyt często .

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze, że nie mam tego sklepu pod nosem, bo bym poszła na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne te olejki i pewnie jakiś wyprubuję. Szkoda tylko że olejki i inne dobroczynne składniki występują dopiero po zapachach co oznacza że jest ich tak naprawdę bardzo mało :(

    OdpowiedzUsuń
  26. boszze, czemu to takie fajne gdy limit kosmetycznej mamony w tym miesiącu już wyczerpany :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Będzie mój, to już pewne! Uwielbiam takie wszechstronne produkty, a olejek wyjątkowo mi się przyda :) Chyba skuszę się na kokos.. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po Twojej recenzji nie moge się doczekać aż dorwę go w swoje łapki :D.

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie niestety nie ma the body shop, może gdzieś z Poznaniu będę mogła znaleźć ich produkty. Jakieś podpowiedzi? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja spróbuje, zwłaszcza to natłżuszczanie skórek mnie przekonało.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam już o tym. Interesujące. Być może kupię ten olejek wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
  32. to zdecydowanie będzie mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Super!
    Zapraszam na blog szybkoilatwo.blogspot.com
    Tutaj też znajdziesz super kosmetyki The Body Shop, w których jestem zakochana!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...