18 kwietnia 2012

Przystanek Wrocław.

Jadąc do moich rodziców do Zamościa miałyśmy z Jagą przystanek we Wrocławiu - u mojej siostry Anki. Często pisałyście, że powinnam umieszczać więcej postów o nas, prywatnych - zamieszczam więc kilka zdjęć właśnie z mieszkania Anki. Obrazy, które są na zdjęciach namalował francuski artysta Fabien Lede (prywatnie chłopak Anki), za kilka tygodni przeprowadza się do Polski więc mieszkanie mojej siostry jest całe w jego obrazach - widok niesamowity!:) Anka jest ode mnie starsza o półtorej roku i jej ostatnią pasją jest gotowanie - pierwszy raz w życiu jadłam masło orzechowe robione własnoręcznie! Wszędzie zostawia brokat i ma chyba z trylion książek!





Od lewej w ramce: Daria, córka naszego brata, gdy miałą może 3 lata (teraz ma 10 więcej), obok Anka z małą Jagą.

Uwielbiam każde z jej mieszkań - jest przytulnie, bije z niego ciepło i jest tak "dopracowane". Bardzo chciałabym mieć swoje mieszkanie na dłużej niż kilka miesięcy - marzy mi się własny zielnik na balkonie, kwiaty w wazonie i dużo światła. Może kiedyś się uda stworzyć takie miejsce dla nas?:)
Przystanek Wrocław.
Czytaj dalej...

17 komentarzy:

  1. Agatako - no pewnie , że tak ! będziesz miala swoje kwiaty w wazonie , światło w salonie , trylion książek i co sobie wymarzysz !

    OdpowiedzUsuń
  2. :)
    się uda....
    ja się zakorzeniam znów i jestem rozpięta tak jak Wy między dwoma miastami...
    a zdjęcia z mieszkanai Twojej Siostry - super... tryliony książek i brokat to to, co kocham i życze wszystkim;)
    a obrazy Fabiena - magnifiquement;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mamibecia, dziekuje:**

    barwy, ja tez chcialabym sie zakorzenic, naprawde.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę ci własnego miejsca na ziemi. Domu.
    :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Agato, też mam za sobą kilka przeprowadzek, w ciągu 7 lat aż 6x zmieniałam miejsce zamieszkania,ale najdalej od rodzinki byłam 500km, czy w Gdańsku. Kiedy Olcia moje była jeszcze mała, mozna było sobie pozwolic na takie skakanie z kwiatka na kwiatek, ale kiedy Olunia ma juz prawie 6 lat, i za chwilę pójdzie do zerówki, chcemy juz mieszkać w jednym miejscu :) I dla Ciebie przyjdzie taki czas. Póki co, smakuj sobie takie przemieszczanie się bo to w sumie fajna rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mi się marzy własny kąt, staje się to szczególnie ważne, kiedy pojawia się dziecko.My jak dotąd ciągle w wynajmowanych...wiec nigdy nie wiadomo, ile się będzie mieszkać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mieszkanie wygląda na bardzo ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam! u Ciebie zawsze znajdę coś przyjemnego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe obrazy :-) Fajnie poczytać o rodzinie, tak ciepło na sercu się robi :-) Życzę Ci spełnienia marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. agatko na pewno w koncu bedziesz miala takie swoje miejsce, jestem tego pewna! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też bym chciała i jakoś wierzę, ze Nam się uda, a dom siostry nie dość, ze cud, to jeszcze we Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I Ty bedziesz miala swoj kąt, na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że na pewno przyjdzie czas, że i Ty stworzysz swoje własne, bardzo przytulne mieszkanie :)
    A domowe masło orzechowe jest pyszne! Robiłam je namiętnie tej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wszędzie zostawia brokat - cóż za wspaniała cecha ;))

    ojj skąd ja znam takie "dopracowane" mieszkania - zawsze strasznie zazdroszczę, że ludzie mają umiejętność tworzenia pięknych, takich niewymuszonych wnętrz, gdzie aż chce się przebywać. Mi niestety bozia poskąpiła takiego luzu i smaku w urządzaniu wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Siostra wydaje się być ciekawą babką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo wpis jakby dla mnie, dziękuję! :) autka mnie zafascynowały :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ważny jest klimat mieszkania. Jakie elementy dekoracyjne zastosujesz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...