22 kwietnia 2012

Mikro makijaż leniucha.

Na blogu troszkę ostatnio mnie mniej, a spowodowane jest to samopoczuciem. Popadłam w jakiś marazm, prawie nic mi się nie chce - mam nadzieję, że szybko minie i znowu będę w sile wieku;) Moje makijaże ostatnimi czasy są proste albo nie ma ich wcale - trzy produkty w zupełności mi wystarczają: podkład, róż, tusz do rzęs - z ostatniego nawet czasami rezygnuję. Na brwi nie zwracajcie uwagi - są w fazie zapuszczania, ale pod koniec tygodnia chcę w końcu już nadać im dobry kształt.


Twarz: podkład Lirene City Matt, jasny.
Policzki, usta: róż Bobbi Brown w kremie.
Oczy: tusz Chanel, Inimitable Intense Mascara - czarny (próbka)


Chciałam pochwalić się, że wczoraj pierwszy raz olejowałam włosy i... jest super! Olejek wypłukał się bez problemu, a włosy były błyszczące i gładkie, zauważyłam także, że nie są przyklejone do głowy, a puszyste i fajnie się układają.
Mikro makijaż leniucha.
Czytaj dalej...

27 komentarzy:

  1. pięknie Ci w takim minimalistycznym makijażu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. dodałabym odrobinę korektora pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i tak Ci jest pięknie :)
    serio śliczna buźka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. yesiwantyouback, dziekuje!

    goskaaa, mialam nadzieje, ze nikt worow nie zauwazy, ale ich sie nie da nie zuwazyc!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie, ładnie, lubie takie delikatne makijaze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. masz tak delikatna urodę , ze ten róż i już wystarcza . Jest świetnie ! , a marazm minie !

    OdpowiedzUsuń
  7. taki makijaż jest w zupełności wystarczający ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje brwi też są w fazie zapuszczania ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. noo świetny makijaż:) my z Jasiem wczoraj zmokliśmy na spacerze i dziś już przeziębieni buuu:(

    OdpowiedzUsuń
  10. jeżżżu ja juz jestem bliska sięgnięciu po oleje :> no kusicie nieziemsko

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój makijaż wygląda podobnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. czasami potrzebny taki odpoczynek od wszelkich mazideł i innych spraw;) bez tego wszystkiego też jesteś piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie i delikatnie :)

    Kurczę, nie wiem czy tylko ja jestem taka dziwna, ale jakoś olejowanie włosów mi nie odpowiada. Pal licho, że to trochę kłopotliwe, zniosłabym, gdyby były fajne efekty, a ich jakoś nie ma. Strasznie mi się włosy po olejach puszą, mam po prostu szopę :(

    OdpowiedzUsuń
  14. idealnie do szkoły ;P pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna kobitka z Ciebie :)
    uszy do góry :*

    OdpowiedzUsuń
  16. oh bellissima! bardzo naturalnie bardzo ladnie bardzo bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie, że pierwsze olejowanie poszło gładko ;)
    czekam na recenzję olejków!

    OdpowiedzUsuń
  18. a mi się ten minimalizm bardzo podoba:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Przez 5 lat nie używałam niczego innego prócz tuszu, podkładu i pudru, ale odkąd odkryłam blogi kosmetyczne zachciało mi się więcej :) I tak przez cienie, róże, bronzery zamiast 5 min spędzam teraz w łazience 30 min :P

    OdpowiedzUsuń
  20. A myślałam, że ja tylko ja ostatnio cierpię na taki zniechęcenie. Dzisiaj mi w końcu przeszło, ale męczyłam się tak ponad tydzień...

    OdpowiedzUsuń
  21. O, fajnie, że zadowolona jesteś z pierwszej próby olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ile czasu "zapuszczałaś" brwi? też bym musiała, ale na myśl o tym mam dreszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  23. o widzę mój ulubiony podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt "makijaż, którego nie widać" nie jest najlepszy, ale mam nadzieję, że odnajdziesz jeszcze ten właściwy dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Okfakoria to nie jest makijaz tego typu - pokazalam jedynie jak maluje sie na codzien, nie inspirowalam sie make up - no make up.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...