24 marca 2012

Odtłuszczanie - wieści po pierwszym etapie.

Dziesięć dni ćwiczeń za mną, skończyłam pierwszy level 30 Day Shread z Jillian Michaels. Całkiem nieźle to brzmi! Czy coś się zmieniło? Zmiany widzę przede wszystkim w postawie - jestem prosta, mniej garbię się i mam więcej chęci do życia - chyba o to chodziło? Miałam chwilę zwątpienia dnia dziewiątego, ale dałam radę - niestety w kwestii diety pochwalić się nie mogę, po prostu jej nie stosuję. Jem co chę, a i tak czuję się znacznie lepiej. Wiem, że aby efekt ćwiczeń był spektakularny powinnam się opanować z pochłanianiem tylu dobroci, ale uwierzcie mi - za bardzo lubię pyszne jedzenie!:) Jeszcze jedną zaksakującą dla mnie rzeczą jest to, że ćwiczenia znacznie podkręciły mój metabolizm - naprawdę! Takiego efektu nie spodziewałam się.


W dalszym ciągu proszę o trzymanie kciuków - bardzo motywuje mnie to, że napisałam o ćwiczeniach na blogu, nie chcę się tłumaczyć, że nie dałam rady:)
Odtłuszczanie - wieści po pierwszym etapie.
Czytaj dalej...

32 komentarze:

  1. Kciuki odpalone i brawo !!!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej bardzo się ciesze. Nie ma to jak zadowolenie z namacalnych efektów :) Wiem to po sobie. Kiedy zobaczyłam na wadze 8kg mniej :) a rozmiar z 40 zmienił się na 36. Samopoczucie duużo lepsze , nie choruję , kondycja się poprawiła. I nie zamierzam zmieniać już trybu życia na bezruch. Życzę dalszej wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo! Trzymam kciuki za dalsze levele (moim zdaniem najgorsza jest dwójka a najprzyjemniejsza - trójka)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też będę za ciebie trzymać kciuki, bo mam podobnie - wolę ćwiczyć niż katować się dietami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też po szredzie czuje się pełna energii i łatwiej mi się rany wygramolić z łóżka. Brokuł rulez!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj trzymamy kciuki :D oby tak dalej kochana

    OdpowiedzUsuń
  7. trzymam kciuki!! u mnie tez nastapil wielki wiosenny zryw ;-)

    zastanawiam sie co ma przedstawiac to zdjecie w poscie? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymam kciuki!
    ja obecnie walczę z drugim levelem, ale mam niestety przymusową przerwę bo sobie nadwyrężyłam...stopę...i ni cholery nie mogę stawać na tej nodze, że o skakaniu nawet nie wspomnę ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki:) gratuluję wytrwałości i efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki :D
    Ja jestem mam dzisiaj 4 dzień 1 levelu :D
    czuje sie swietnie
    nie mam zadyszki jak wchodze po schodach :D:D:D:D:D
    co mnie cieszy :D zakwasy tez juz mijaja :D

    zobaczymy czy waga sie zmieni za kilka dni :D

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje i powodzenia dalej :) musze zaczac ten trening, wszyskie blogerki chwala

    OdpowiedzUsuń
  12. Marie, to brokul!:)

    pannajoanna, ja dzisiaj 2 - wlasnie zaraz, tam znowu jest skakanie i ten przeklete pajace?:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje! Ja chyba tez sprobuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. trzymam kciuki:) Ale ja sie chyba nie orientuje w teamcie:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję! Ja przedwczoraj zaczęłam ćwiczyć, dzisiaj jest trzeci dzień i nie mam zielonego pojęcia jak ja się ruszę, bo poruszam się po domu jak paralityk i po schodach schodzę bokiem, żeby zminimalizować ból xD

    Trzymam kciuki za kolejne etapy! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę! Ja wciąż jestem na pierwszym stopniu. Zgodzę się z tym,że nawet po kilku dniach, metabolizm się poprawił :) Ćwiczenia z pierwszego etapu nie są dla mnie ciężkie, ale po mimo to odczuwam zakwasy... Opinie są różne, jednak słyszałam,że z każdym poziomem jest gorzej. Jednak dzięki temu,że obecnie tyle Dziewczyn na blogspocie rozpoczęło te ćwiczenia, czuję się zmotywowana. Czekam na relacje z kolejnych 10 dni!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Powodzenia i trzymam kciuki.
    Pozdrawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jutro zaczynam level 2 :) Tylko staram się trzymać też dietę i wydaje mi się, że efekty już widać, nie mogę doczekać się efektów po skończeniu całego shreda :)
    Powodzenia i łączę się w shredowym bólu! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nadal na pierwszym levelu ale już bez zakwasów :) Trzymam kciuki za nasze finałowe posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję skończenia pierwszego levelu! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja zaczęłam level 1 i nie mam żadnych zakwasów ani nic, kurczę nie wiem czy ja jestem w takiej dobrej formie? (po zimie na pewno nie) Czy może to nie jest rodzaj ćwiczeń dla mnie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Zatem trzymam kciuki dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki! Mi nadal brak motywacji :)
    A takiego pluszowego brokuła też mam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratuluję i trzymam kciuki za dalsze postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję wytrwałości i nadal trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...