18 marca 2012

Manicure na niedzielę: Przybrudzony róż i brokat.


Jeden z moich ulubionych, delikatnych zestawień kolorystycznych królujących ostatnimi czasy na moich biednych, połamanych, suchych i rozdwojonych paznokciach (doszłam do wniosku, że nic im nie pomaga więc przestaję zwracać uwagę na stan w jakim się obecnie znajdują). W roli głównej Classics 118 w odcieniu brudnego różu oraz Essence Make it golden. Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba i zamierzam częściej tworzyć taki oto zestaw na moich pazurach - szukam jeszcze innego lakieru w odcieniu przybrudzonego różu - niestety 118 już gęstnieje i niebawem jego los będzie przesądzony - znacie jakieś fajne odpowieniki?

Muszę się Wam pożalić, dzisiaj popsuł się nam obiektyw, którego używałam właściwie codziennie do robienia zdjęć na bloga :( Dla mnie to bardzo, bardzo zła wiadomość, smutek ten chyba muszę zabić kawałkiem tiramisu. Nic innego nie pomoże.
Manicure na niedzielę: Przybrudzony róż i brokat.
Czytaj dalej...

23 komentarze:

  1. aj czymże jest kawałek tiramisu w porównaniu do zepsutego obiektywu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja, no właśnie - w sumie mogę zjeść całe ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do łamliwych paznokci polecam odzywke z sally hansen, notka u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  4. China Glaze 5th Avenue jest bardzo podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie się prezentuje - podoba mi się opcja z wyróżniającym się palcem serdecznym ;-)

    & kondolencje za obiektyw.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny duet, uwielbiam tego Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznam ze to polaczenie prezentuje sie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudne połączenie.. idealnie do siebie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Buu.. szkoda obiektywu :((

    Kolory paznokciowe piękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Tiramisu jest dobre przy okazji smuteczku albo ... i bez okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Róż tak, brokat a fee! Ten mi się nie podoba jednak.

    Aj, a chociaż próbowałaś tych olejków, że takie be i niedobre?:D Czy z automatu stwierdziłaś, że jak pisze olejek to musi być fuj :D oh, to nieźle błyśniesz na tatusiów,żeby tylko polecieli na ten urok nuxe :D musisz podejść bliżej..bo zapach potrafi zniewolić <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Brain, oczywiscie, ze z automatu to stwierdzilam:) dlatego teraz ich uzyje:)
    blizej podejsc nie wypada cholera, moze wyleje na siebie z cala butle?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. myślę, że pustkę po obiektywie trzeba zapełnić czymś więcej niż tiramisu :) może jakiś nowy kosmetyk ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie to wygląda, tak czysto i naturalnie, a jednak z nutką szaleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodycze najlepsze na małe i duże zmartwienia :P

    Zostałaś nominowana do wzięcia udziału w zabawie: http://feszyn-wiktim.blogspot.com/2012/03/tell-me-about-yourself-award.html Jeśli masz ochotę dołączyć - zapraszam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bym popadła w depresję jakby mi sie popsuł obiekty więc rozumiem Cię do tego nowy obiektyw to nie mały wydatek! mam nadzieję, że będzi eok i pazurki śliczne bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten róż jest piękny! Idealny brudniak :)

    współczuję obiektywu :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten złoty ślicznie też wygląda na nudziaku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zestawienie delikatnego różu i szałowego złota. Aj lajk it :)
    Współczuję popsucia obiektywu :(

    OdpowiedzUsuń
  20. ten brudny róż jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cześć! Ja mam ostatnio wielką 'fazę' na przybrudzony róż! Mam lakier w takim odcieniu z Golden Rose, sprawdza się bardzo dobrze, polecam! Hehe, tiramisu i na mnie działa uspokajająco :) Albo dobre lody z wyższej półki... Mi się ostatnio popsuła lustrzanka, także rozumiem co czułaś (bo pewnie Twój obiektyw jest już naprawiony, bo to starszy post). Pozdrawiam! Kicia

    OdpowiedzUsuń
  22. Kim, nie naprawiony:( naprawa bedzie kosztowala kolo tysiaca zlotych wiec zastanawiamy sie czy warto?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...