26 marca 2012

Lily Lolo - podkład mineralny w wersji płynnej.


Są dni, kiedy mam ochotę na więcej podkładu - nie maluję się codziennie, a moja skóra conajmniej dwa dni w tygodniu ma wolne, ale przedwczoraj zaaplikowałam jej w płynnej postaci mienralny Lily Lolo. Efekt bardzo mi się podoba i muszę przyznać, że Warm Peach już od jakiegoś czasu jest moim ulubionym podkładem. Aplikuję go dość delikatnie, a i tak przykrył trochę moich piegów - na zdjęciach nie mam koretkora pod oczami. Wybaczcie także stan moich brwi, ale w chwili obecnej zapuszczają się, aby fachowiec mógł stworzyć idealny kształt :)


Woda termalna Vichy, pędzel flat top Sigmy, podkład Lily Lolo - to będzie mój wiosenny niezbędnik. Coraz bardziej podobają mi się mineralne kosmetyki - chciałabym jeszcze mieć w posiadaniu korektor pod oczy, zastanawiam się właśnie nad produktami LL - może używałyście którejś z ich propozycji? Mam spore cienie pod oczami więc potrzebowałabym czegoś mocniej kryjącego i nie wchodzącego w zmarszczki (tak, mam je już!:)).
Lily Lolo - podkład mineralny w wersji płynnej.
Czytaj dalej...

45 komentarzy:

  1. Ciekawie rozwiązanie, muszę popróbować :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład Lily Lolo to naprawdę rewelacyjna sprawa. Nieźle kryje, a wygląda supernaturalnie. Ja nakładam go na sucho, a później spryskuję twarz wodą termalną, efekt jest świetny :)

    Twoje piegi są przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sprytnie, nigdy nie myślałam o takie formie aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pęzel kabuki + podkład mineralny najprawdopodobniej Lily Lolo + woda termalna Avene to 3 rzeczy jakie muszę zakupić na lato :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zzielona, koniecznie - ja jeszcze sprawdze aplikacje taka jak podala Atqa.

    Atqo, dzieki - na pewno sprobuje tez tak jak Ty. Dziekuje za pochwale piegusa:)

    niecierpek, probuj - wyglada naprawde fajnie!

    monica, kabuki mam, ale mi wygodnie flatem jednak :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Twarz wygląda bardzo świeżo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam jeszcze mineralnego podkładu :) ale kusisz ! z LilyLolo mam róż do policzków, ale za cholere nie wiem czym go nakładać, bo po pędzlach hakuro tworzą się plamy ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio zastanawiałam się nad kosmetykami LL, i chyba się w końcu na jakiś zdecyduję :)
    Też mam spore cienie pod oczami, jak Ci ktoś doradzi jakiś korektor to daj mi znać :)
    I ja go chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja akurat testuje podkłady mineralne dwóch firm, polskiego Pixie i Lauress, która jest chyba amerykańskiej produkcji. Pokochałam kosmetyki mineralne, które wydają się być idealnym rozwiązaniem na lato.
    Ciekawa jestem tych z LL. Ten podkład wygląda też fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam Lucy Minerals, LL mnie wysuszało na wiór.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Warm Peach, wygląda tak naturalnie! Jakbym nie miała nic na twarzy :) Nakładam go na sucho pędzlem Sigmy, następnie na to róż i bronzer, na końcu spryskuję minerały wodą termalną. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rzeczywiscie bardzo natualnie wyglada :) nigdy nie testowalam mineralow, kiedys na pewno sie skusze

    OdpowiedzUsuń
  13. mam coraz wieksza ochote wyprobowac kosmetyki mineralne tym bardziej ze chyba nie spotkalam sie jeszcze z negatywna opinia na ich temat ...

    OdpowiedzUsuń
  14. tak, ta metoda nakładania na mokro jest rewelacyjna :) Bo minerałek świetnie się wtapia w skórę.

    OdpowiedzUsuń
  15. mówisz, że lepiej flat topem..hmm w sumie...mi się wydaje, że beauty blenderem też fajnie by się nakładało mineralny podkład i by się ze skórą stopił :) w ogóle mam ochote na minerałki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład Lily Lolo to mój ulubiony i jak dotąd nie miałam lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Co to za firma?? Nigdy o niej nie słyszałam, gdzie można go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm...jeśli masz fioletowe sińce, to polecam korektor PeepO (nazwa niezbyt fortunnie się kojarzy :P). To korektor o żółtym kolorze do maskowania sińców właśnie. Najlepiej kłaść go pod podkład dość oszczędnie. Jeśli natomiast boisz się tego korektora, to spróbuj standardowego, dedykowanego do odcienia Twojego podkładu, np. Barely Beige. Ja używam podkładu China Doll na przemian z Blondie, do tego używam od czasu do czasu korektora Barely beige i też nieźle kamufluje, a uwierz że mam co kamuflować. Mam sińce prawie na pół twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  19. fashionable, na stronie bankamydlana.pl na przyklad.

    Silverose, dziekuje Ci bardzo za podpowiedz!Najchetniej kupilabym dwa na spolke z kims:)

    OdpowiedzUsuń
  20. zawsze używałam minerałow 'na sucho' ;)
    polecam Meow ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy możesz podpowiedzieć, jak stosować taki podkład na mokro właśnie? Jestem totalnie zielona jeśli chodzi o kosmetyki mineralne :(

    OdpowiedzUsuń
  22. smkusmyk, ja zwilżam pedzel woda termalna w sprayu, odczekuje chwilke i przesypuję odrobinę pudru do zakrętki. Nabieram puder pędzlem, osypuję nadmiar do wieczka i stempluje nim twarz, po chwili rozcieram kolistymi ruchami starając się nie omijać nosa, uszu, brody.

    Mam nadzieję, że pomogłam:) jakbyś miała jakieś pytania pisz śmiało:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Agatko bardzo spodobał mi się efekt tego podkłądu na Twojej buzi - naturalnie i jednocześnie kryjąco. A powiedz, robisz poprawki w ciągu dnia? W sensie zmatowienia buzi, czy daje radę bez tego?

    OdpowiedzUsuń
  24. ja dopiero zaczynam przygode z mineralami i to z lucy minerals ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Seven of Nine, zazwyczaj maluję się dopiero wokolichac 13- 14 więc do wieczora wytrzymuje - jutro sprawdze od rana i dam znac dobrze? dziekuje za mile slowa:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Marie, a LL Ci nie odpowiadal? Pewnien ie wystarczylo Ci na porzadne przetestowanie prawda?:(

    OdpowiedzUsuń
  27. hmmm ta aplikacja na mokro jest ciekawa,przymierzam się do zakupu LL ,powiedzcie jak z trwałością przy cerze mieszanej

    OdpowiedzUsuń
  28. wygląda pięknie, świeżo, naturalnie no jak pupa niemowlaka:P kurcze nigdy nie pomyślałabym żeby to tak nałożyć sobie tak więc dziękuje za dobry pomysł!:D

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam Lily Lolo :) Właśnie kupiłam pełnowymiarowe Blondi :) Miałam Warm Peach, ale był odrobinę za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  30. iwona_ja , ja nie mam pojecia - mam sucha/wrazliwa.
    ]
    Jus i Mag , jest dokladnie jak piszesz - na sucho tez wyglada super.

    Jofka , ja zastanawiam sie nad Blondi i wymieszaniem ich:))

    Magda, no jaka jaka!? chcesz w pape?:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Do tej pory nie miałam do czynienia z pudrami mineralnymi, chyba czas to zmienić. Tylko najgorsze jest to, że nie ma stacjonarnych sklepów, gdzie można by sprawdzić kolor.

    OdpowiedzUsuń
  32. hoshi, niestety trzeba strelac troche przy zakupie, ale popros o pomoc sklepy - napisz jakich podkladow uzywasz i odcieni, moze cos dobiora?

    OdpowiedzUsuń
  33. Masz mnie na sumieniu masz i to okropnie :P kupiłam przez twój post bo się nie mogłam zdecydować czy bedzie ok czy nie, a ty mi tu z takim postem :D no nic próbujemy podkład mineralny :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Skusiłam się na najjaśniejszy, bo ja bledzioch jestem okropny Porcelain :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeszcze nie mam Blodni w swoich łapkach. Niedługo będę mogła porównać go z Warm Peach :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Agatko, w taki razie czekam na wieści wieczorem, jak sie spisał podkład przez cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Seven of Nine, wytrzyma bez problemu jesli ktos pracuje, chodzi do szkoly itp. Ja usypiam mala lezac z nia w lozku i tarzam sie po podlodze wiec sila rzeczy troche sie starl, ale wydaje mi sie, ze nie robiac takich ekstremalnych rzeczy - nie powienno byc problemu:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzięki za info Agatko, będe musiała sie mu przy okazji przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Znaczy czy ja dobrze rozumiem - nakładasz na buzię podkład sypki, a potem spryskujesz? Długo już tego używasz?

    OdpowiedzUsuń
  40. Zwies, nie - najpierw spryskuje pedzel woda i dopiero takim wilgotnym nakladam puder sypki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Daj znać po miesiącu jak się spisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zwies, po miesiacu uzywania na mokro?

    OdpowiedzUsuń
  43. Tak :) Generalnie woda termalna raczej nie nawilży. A wręcz pozostawiona, może przy wyparowaniu wysuszyć. Dlatego się zastanawiam, jak skóra będzie to tolerować :) Bo chyba tego jest tak niewiele, że w zasadzie nie powinno mieć znaczenia.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...