10 marca 2012

Dzisiaj nic nie boli mnie bardziej...

A mogło być tak pięknie!


Beauty powder z najnowszej kolekcji MAC-a Chenmann:



i tym razem to nie wina Jagody, a transportu :( Jest piękny, już zaaplikowałam go na poliki i jestem zadowolona, świetnie wygląda na kościach policzkowych - szkoda tylko, że jest w stanie sproszkowanym :(
Dzisiaj nic nie boli mnie bardziej...
Czytaj dalej...

40 komentarzy:

  1. Kolor wygląda cudownie... Szkoda, że się rozbił, może spróbuj go sprasować, tak jak cienie?

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście wygląda obłędnie, przykra niespodzianka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Buu... ja bym go przesypała po prostu do innego opakowania i używała jak sypkiego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie, albo go sprasuj albo zrób z niego sypki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba najbezpieczniej przełożyć do głębszego opakowania i mieć sypki. Ja się boję prasować rozbite kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, przepakuj go do "sypkiego opakowania" i nie przejmuj się aż tak bardzo :-) nie próbowałabym prasować, bo może się popsuć

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda go:( ale nie wszystko stracone skoro nadal dobrze prezentuje się na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Proszę przyjąć moje szczere kondolencje... :(

    Poczta Polska jak zwykle najlepsza o.O Wysyłasz szklankę, otrzymujesz gwiezdny pył o.O

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko! Poczta nasza? Boszeee, a ja Azaleę wysłałam pocztą jednej bloggerce...

    OdpowiedzUsuń
  10. oo jejku , może uda Ci się go jakoś naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Makabra! Biedny róż a tak ślicznie wygląda współczuję Ci

    OdpowiedzUsuń
  12. ja niedawno miałam podobne przeżycia z rozświetlaczem ale pokruszyłam go do końca i przesypałam do opakowania po pudrze sypkim:)
    spróbuj:)

    OdpowiedzUsuń
  13. biedny... ale u mnie w kuferku z 6 jest w takim samym stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. rozgnieć jak najdrobniej, dodaj alkoholu, rozmieszaj... odcisnij nadmiar wilgoci husteczką lub bawełnianym materiałem... i odstaw do wyschnięcia... będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor śliczny,wielka szkoda..Pokażesz go na buzi?

    OdpowiedzUsuń
  16. O jejku :(( Znam ten ból, w pewnym sensie. Moje prasowane meteorytki następnego dnia po zakupie zaliczyły upadek z 2m i uderzenie o kamienną podłogę.. niestety, trochę się nadkruszyły :( Jakby skończyły w takim stanie, jak Twój puder to bym chyba się zapłakała .. Przykre :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Uuuuuu :( przyłączam się do zbiorowej komentarzowej pieśni rozpaczy i ogólnego wycia. Sam widok już jest bolesny.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uhhh co za dzień, dziś mi spadł mój kochany róż Harmony i się tak porządnie ukruszył, myślałam, że mi serce pęknie... I współczuję Ci strasznie, ale jak minie pierwszy żal to może go przesyp do jakiegoś opakowania? Ale kolor jest śliczny. Teoretycznie mogłabyś też spróbować ten sposób z alkoholem, ale ja bym się chyba bała i go po prostu rozgniotła na proszek... Oczywiście zrobisz co uważasz, ale współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  19. broń boże nie prasuj ze spirytusem salicylowym, jak coś, to tylko ze zwykłym 96% . Na moje oko może jeszcze pożyć po reanimacji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. biedactwo....a taki piekny pewnie jest w calosci
    ja natomiast upuscilam roz z inglota i buuuu teraz jest taki brzydki jak Twoj ;)


    sciskam i zapraszam do mnie
    bedzie mi milo jesli dodasz mojego bloga do obserwowanych :-))

    kiss kiss :*

    OdpowiedzUsuń
  21. kurde.....przesyp do innego pudełka i będziesz jako jedna oryginalna mieć róż sypki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No to masz prawie puder w kulkach - jedyny i niepowtarzalny ;)

    A tak na serio - wiem jak to boli :/

    OdpowiedzUsuń
  23. auć :( uczcijmy to minutą ciszy...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bym nie prasowala:) Macowskie Beauty Powders sa mocno zbite/maja gorsza pigmentacje od zwyklych rozy i moglabys sobie go zniszczyc/wybielic.
    Zrobic sobie z niego sypki:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uuuu co za peszek:( Może spróbuj go ta metodą alkoholową scalić? Ja tak scaliłam kilka rozbitych różów i rozświetlaczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dokładnie, trzeba go bardziej skruszyć i zrobić sypki. Szkoda ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam oj oj skąd to znam. Agato czy Mac wysyła do Polski?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. oj nie wysyla, niemiecka strona wysyla tylko na terenie Niemiec:(

    OdpowiedzUsuń
  29. bedzie w proszku ;-) myle dobrze sie sprawuje, szkoda ze teraz trudno ze soba nosic

    ale musialo bolec, fakt :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...