23 marca 2012

Clinique, 7 Day Scrub Cream - peeling do twarzy.

Trzydziestomililitrową próbkę peelingu marki Clinique otrzymałam kupując krem - jako, że całkiem niedawno czeluść pochłonęła mojego Strivectina, a ogólnie peelingi twarzy robię rzadko (za rzadko!) z chęcią wygrzebałam 7 Day Scrub Cream Rinse - off formula i traktuje nim swoją cerę dwa razy w tygodniu. Wiem, że producent zaleca codzienne stosowanie, ale ja nie mam na to czasu i nie czuję takiej potrzeby. Przeznaczony jest dla wszystkich rodzajów skóry z wyjątkiem cery bardzo wrażliwej (ja mam wrażliwą/suchą więc jeszcze się załapałam).



Wygładza i oczyszcza skórę, redukuje delikatne zmarszczki. Okrągłe granulki, które produkt zawiera delikatnie złuszczają naskórek, co pozwala dłużej zachować efekt wygładzenia, kremowa baza działa jako bariera ochronna przy złuszczaniu skóry. Muszę przyznać, że to chyba mój pierwszy tak kremowy peeling - nie przypominam sobie, abym miała do czynienia z taką konsystencją wcześniej - bardzo mi się podoba. Efekt jest zadowalający, słora jest gładka, odrobinę czerwona (przez kilka minut), rozjaśniona. Przy jednej aplikacji zużywam małą kulkę peelingu, opakowanie wystarcza mi więc na kilka porządnych użyć. Jestem zadowolona, ale pełnowymiarowego produktu nie kupię - dlaczego? Chcę spróbować peelingu lub maseczki z serii Turrnaround oraz efekt po stosowaniu mnie nie przekonał do tego w stu procentach - nie ma wielkiego wow, jest po prostu dobry, delikatny peeling.


Pełnowymiarowe opakowanie (100 ml) w perfumeriach kosztuje około 80 - 90 zł.
Clinique, 7 Day Scrub Cream - peeling do twarzy.
Czytaj dalej...

9 komentarzy:

  1. Turnaround Ci polecam, jest bardzo fajny. natomiast 7 day mnie uzależnił - raz w tyg. robię porządne zdzieranie sephorą, a 7 day'a używam co drugi dzień i efekty są rewelacyjne. - kończę próbkę, czekam na -20% w Sephorze i biegnę po pełnowymiarową tubę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda, mialam kiedys miniature i gdzies przepadla:( moze capne jak bede we Wro - a to juz niebawem:) wiec mam nadzieje, ze sie zobaczymy!

    OdpowiedzUsuń
  3. mialam ale wole "mocniejsze" zdzieraki

    OdpowiedzUsuń
  4. mocne zdzieraki niezawsze sa takie super:) Agata a probowałaś dermalogica?Super piling rodem z Sisleya:)
    A zmieniona formuła maski turnaround mnie juz nie ujeła:(

    OdpowiedzUsuń
  5. 4premiere, nie probowalam, z sisleya tez nie.
    Mialam Strivectin i byl calkiem fajnny, w zapasie mam cukrowy z Baboru moze on bedzie zdzierakiem.

    OdpowiedzUsuń
  6. ach Ty:) Czyli lubisz zdzieraczki hehe:D Meska pielegnacja ma silne zdzieraki boskieee, lancome, lab serie

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczka Turnaround jest zabawna, dopiero niedawno doczytałam, że ma kolor perłowy i ma zostawiać taki poblask na skórze. Rzeczywiście trochę zostawia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Turnaround chyba jest znacznie lepszy :) Chyba, bo 7 day dla mnie był dosyć przeciętny i zdecydowanie nie wart swojej ceny. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, jak lubisz zdzieraki, to spróbuj Lushowego Dark Angels :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...