29 lutego 2012

Nadszedł czas zniszczeń, część druga.

Chwila naszej nieuwagi i moja macowa Girl About Town, którą uwielbiam i darzę miłością wielką zmieniła odrobinę wygląd - po minutowym obcowaniu z Jagodą tak się prezentuje, najnowszy pomadkowy trend:




Jeśli jesteście zainteresowane wysyłajcie szminki - Jaga z chęcią Wam zrobi autorski design, każda pomadka będzie miała niepowtarzalny wzór ;) A tak naprawdę to muszę ją uratować - obetnę kawałek i może uda mi się jakoś z niej korzystać:)
Nadszedł czas zniszczeń, część druga.
Czytaj dalej...

36 komentarzy:

  1. Szkoda szminki, a taki ma ładny kolor :)
    Oby się udało ją uratować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ups... :) Nakładaj ją pędzelkiem, w ten sposób będziesz mogła zużyć ją całą :))

    OdpowiedzUsuń
  3. o matko moja jedyna, oh współczuję ;), wyrośnie z tego....

    OdpowiedzUsuń
  4. uuu na szmince maca takie zdobienia sa bolesne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł ja z filmu o końcu świata :D
    Mały armagedon nadchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna :PP
    A jak to się stało w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
  7. kup puste opakowanie do 'lipbalmu' i przetop :) a szminka przynajmniej smakowała ?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pędzelek i zmieciesz nim po pewnym czasie wszelkie niedoskonałości. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha . No widac , ze Jagódka jak mama..już przejawia inklinacje urodowe ..:D Czyżby torebka poszła w ruch ?... tam tyle skarbów zawsze sie kryje !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. I dlatego m.in. nie lubię dzieci :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Przynajmniej wiesz, że Jagódka ma dobry gust, biorąc w swoje niszczycielskie rączki taką pomadkę :)

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda.. nasza Oliwia ostatnio rysuje dość często klasy na parkiecie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Malcy wszystko chcą zbadać - a to jeszcze, jak podejrzewam - ładnie dziecku pachniało... :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Shinodka mądrze mówi, oglądałam raz filmik o przetapianiu szminki, ja tak bym własnie pewnie potraktowała szminkę jeśli by mi się zniszczyłą;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przynajmniej cora ma dobry gust :D

    OdpowiedzUsuń
  16. przetop lub nakładaj pędzelkiem :) ja bym nie obcinała, szkoda produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. powtórzę za dziewczynami - pędzelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. aaaa, no i oczywiście przeprowadzka na wyższe półki - kiedyś musiało to nastąpić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pędzelek, czy to z pomadki czy z pojemniczka najwięcej się uratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moja pomadka -ulubiona- była już obcinana kilkukrotnie, bo zawsze jak się spieszę na spotkanie wieczorne, to wrzucam ją jak bądź do torebki, zamiast do kosmetyczki, a potem jak się zacznie przesuwać, to już na amen.

    a tak w ogóle, to fajnie piszesz - dodam cię do odwiedzanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Roztop ją jakoś i umieść w malutkim słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ha, ha, faktycznie koszmarek :-) Ale kolor obłędny, lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mojej córce na szczęście nigdy nie zdarzyło się dorwać do moich skarbów :) ale miała zapędy i dalej ma, teraz już może dostać do tego co na pralce mieszka, ale jest już mądrzejsza i nie niszczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Współczuję takiej straty...:( ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. "O, kurde" - to była pierwsza reakcja. Jak już wcześniej pisały inne blogerki warto używać do niej pędzelka. A co do niszczenia kosmetyków to moja Młoda dopadła kiedyś cienie Lancome :) Taki urok bycia mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podeślij zdjęcie firmie MAC. Może wypuszczą waszą limitkę ;)

    A pomadkę może przełóż do słoiczka?

    OdpowiedzUsuń
  27. Kup minisłoiczek w Rossmanie i przełóż do niego szminkę szpatułką. W ogóle nie bawiłabym się w przetapianie. Wiele makeupistek przekłada nowe szminki w sztyftach do pudełek z przegródkami, bo tak dużo łatwiej się pracuje. I wcale nie przeszkadza, że szminka wygląda jak rozgnieciony pomidor. To taki efekt artystyczny.

    OdpowiedzUsuń
  28. chyba wystarczy zainwestować w pędzelek do ust, prawda?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...