12 stycznia 2012

Kosmetyki nietestowane na zwierzętach.


Zwracacie uwagę na fakt czy kosmetyki, których używacie są testowane na zwierzętach? Staracie się kupować te, których producenci mają "czyste ręce"? Od dawna - ja i Tomek nie jemy mięsa więc staram się także zwracać uwagę na oznaczenia na opakowaniach produktów - przyznaję, że czasami zdarzy mi się nieświadomie używać kosmetyku testowanego, ale w takiej sytuacji drugi raz go nie kupuję. Znalazłam w sieci na bieżąco aktualizowaną listę marek, które nie testują swoich produktów - zajrzyjcie koniecznie ! (pdf). Przeglądając ją natrafiłam na firmy, co do których miałam inne wyobrażenie, myślałam, że z założenia są cruelty - free, a jednak zawiodłam się - listę marek wciąż testujących znajdziecie tutaj . Muszę zaznaczyć, że niektóre z nich starają się zmienić swoje dotychczasowe postępowanie i są w fazie przejściowej - za jakiś czas może się więc okazać iż zrezygnowały ze swoich praktyk i trafiły na listę przyjaznych zwierzętom.
Kosmetyki nietestowane na zwierzętach.
Czytaj dalej...

35 komentarzy:

  1. no ja mam całego bloga poświęconego nietestowaniu, więc jak najbardziej testowaczy nie używam i mogę każdemu pomóc przy "przejściu" ;] polecam listę dostępną na wizażu, zalinkowana w podstronie mojego bloga, jest aktualna na marki europejskie w tym tutaj wschodnie, polskie, bo wiele marek z listy pety będzie brzmieć obco, bo są to marki dostępne w USA

    szczerze zachęcam do rezygnacji z kupowania testowaczy, rynek jest zawalony produktami, tak naprawdę można bez poczucia straty wszystko zastąpić, nawet jak jest się kosmetycznym freakiem (ja jestem ;])

    a co do ostatniej notki, to właśnie OPI są testowane :( jak i The Body Shop, mimo pseudo kampanii nietestującej

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety często jest tak, że firmy patrzą tylko na produkt finalny i szczycą się logo cruelty - free.... Prawda niestety jest taka, że półprodukty, które kupili od firmy X niestety były testowane....

    OdpowiedzUsuń
  3. Pralko, Opi jest na tej liscie jako nietestujacy.

    OdpowiedzUsuń
  4. ma liscie PETA jest The Body Shop jako firma, która nie testuje swoich kosmetyków na zwierzętach .

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze właściwie nie wzracam na to uwagi i chyba muszę zacząć..nie można wpsierać marek, które tak postępują

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że Avon nie testuje, a jest na liście testujących. Co do reszty to wiadomo, że L'oreal i wszystko co pod nim (m.in. Maybelline) testują...Dziwnym trafem na tej niechlubnej liście są same drogie marki, poza tym nieciekawe. Moim zdaniem powinni testować na więźniach i wszyscy byliby zadowoleni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.change.org/p/avon-products-inc-1345-ave-of-the-americas-new-york-new-york-10105-212-282-5000-www-avon-com-800-que-la-soci%C3%A9t%C3%A9-avon-products-inc-1345-ave-of-the-americas-new-york-new-york-10105-212-282-5000-www-avon-com-800-367-2866-stop-la-vente-de-produits-issue-?recruiter=2518102&utm_source=share_petition&utm_medium=facebook&utm_campaign=autopublish&utm_term=des-xs-share_petition-no_msg&fb_ref=Default


      to tak apropo Twojego Avonu

      Usuń
  7. Od pewnego czasu zwracam uwagę. Niestety nie jest to do końca tylko czarne lub tylko białe, bo zdarzają się firmy, które kosmetyków na zwierzętach nie testują, ale już składniki tych kosmetyków tak :(
    Kilka dni temu był, chyba na Wyborczej artykuł na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  8. Staram się zwracac uwagę - ale z tego co widzę, co lista to inne firmy, widziałam takich list kilka i nie mam pojęcia co o tym sądzić. Na tej jest że MAC nie testuje, a jakis czas temu słyszałam że testuje..Poza tym MAC chyba nalezy do Estee Lauder, który testuje. Pewnie po części jest tak jak napisała Fiolka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cale Estee Lauder testuje - chyba nawet maja sprawe wytoczoną.MAC wystosowal oswiadczenie ze testuje jak musi:/
      na liscie PETY sa jako testujacy

      Usuń
  9. @ Kleo - ani MAC ani żadna marka należąca do Estee nie testuje z założenia kosmetyków na zwierzętach - tego jestem pewna na 100%

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, fakt Twojego wegetarianizmu sprawił, że pałam jeszcze większym uwielbieniem :-) dla mnie to również bardzo, bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  11. przed wrzuceniem czegoś do koszyka raczej szukam jakieś informacji na ten temat, czasami się nie znajdzie a mimo to kosmetyk wyląduje w koszyku, ale lepiej gdy są to kosmetyki bez testów na zwierzaczkach, wiadomo..

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja unikam kupowania kosmetyków stosowania na zwierzętach :) Jestem zagorzałą obrończynią zwierzaków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze, że o tym piszesz. Niech będzie o tym coraz głośniej, chrońmy zwierzęta;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Staram się jak mogę, ale niektóre kosmetyki, które dobrze działają są testowane :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak samo jak Hikki staram się nie kupować kosmetyków testowanych na zwierzętach, ale nie zawsze się uda. Z resztą, to jest przerażające, że tak wielkie i znane firmy jak choćby Max factor, czy Clean&Clear testują na zwierzętach... Trzeba tę akcję rozreklamować, aby było mniej takich przypadków.
    ; (

    OdpowiedzUsuń
  16. Coraz więcej firm stara się tego nie robić i umieszcza taką informacje na swoich produktach;)

    OdpowiedzUsuń
  17. The Body Shop i OPI należą do L'Oreala, chyba największego molocha, więc to kwestia sumienia,bo o ile ich produkt finalny może być nietestowany, to składniki załatwiać może im L'Oreal. Stąd polecam listę wizażową, ma mniej nieścisłości niż lista Pety.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pralko, dowiem sie u zrodla jakos:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem mięsożerna i szczerze powiedziawszy mam zupełnie gdzieś fakt, czy kosmetyki były testowane na zwierzętach, czy nie...

    I tak jak pisze Fiolka - prawdy nie jesteśmy w stanie poznać, bo logo NIE TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH niestety nie świadczy o tym, że składniki są ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. glupia blondynka,wloz sobie leb w gnoj

      Usuń
    2. @Bella -Trzeba sobie zadać trochę trudu i poszukać firmy testujące na zwierzętach. Czy to przerasta Twoje możliwości???

      Usuń
  20. Nie martw się, nie wprowadzam Cię w błąd, w końcu mój blog i cała moja "misja" polega na dotarciu na jak rzetelnej informacji, firmy w miarę możliwości obdzwaniam i bombarduję mailami.

    to, że jest znaczek czy go nie ma nic nie świadczy. produkt bez znaczka może być nietestowana (i często nie jest, bo znaczek informuje o testowaniu PRODUKTU KOŃCOWEGO, co jest w Europie zakazane, czyli to jest bezsensowne stwierdzanie na opakowaniu rzeczy, która jest wymagana przez prawo. tak jakby pisali na opakowaniach, że budyń nie zawiera arszeniku,a podkład nie jest pistoletem).

    jest masa firm pewnych, niepewnych firm jest jak na lekarstwo, marki, które są na 100% testowane, to wiedza o nich jest ogólnodostępna, więc nie ma co demonizować. że niby nic nie wiemy i się nie dowiemy. Marki, które nie mają przed klientem powodów do milczenia, szybko nam dadzą możliwość sprawdzenia składu, autentyczności pochodzenia składników, warunków pracy, produkt na każdym etapie produkcji będzie zdatny do użycia. a np. (testowane) szampony typu timotei i inne - w fabryce na etapie skoncentrowania substancji, jest ona żrącą substancją, groźną dla człowieka, mogącą rozpuszczać stopy.

    co do L'Oreaa sprawa jest prosta. wejdź na wikipedię chociażby i sprawdź jakie firmy należą do koncernu L'Oreal.

    tu masz obecnie według mnie najbardziej rzetelną listę, produkty są pewne na swoich miejscach w jakiś 99%, na zieloną trafiają marki, z którymi udało się skontaktować i dowieść rzetelnej informacji
    http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=403287

    OdpowiedzUsuń
  21. pralko kochana, ja nigdy nie twierdziłam, że mogłabyś wprowadzić mnie w błąd!
    dziękuję Ci za link do wizażu i wszystko,c o piszesz!

    OdpowiedzUsuń
  22. jeju, tak teraz czytam co naszybko powyzej naskrobalam i przepraszam za te bledny i dziwne sformułowania :D ze stopy rozpuszcza, to mi chodziło o kruszce, metale i inne, nie ludzkie, bo w sumie może to dziwnie zabrzmieć :D jak cała reszta wypowiedzi ;)

    ja chętnie zawsze pomogę, nieskromnie powiem, że naprawdę już swobodnie się w nietestowanych kosmetykach, produktach higienicznych, do czyszczenia domu, spozywczych i kazdych innych, czuję :) naprawdę nie jest to trudne, to nie komuna, mamy taki wybór, że to aż człowieka zgniata :) cieszę się, że o tym piszesz, bo wiele osób nawet jak przyzna racje, to potem udaje, że nie widzi. przez wiele lat sama tak robiłam, dopóki się nie ogarnęłam, że mięsa nie jem, a i tak moja kasa na tortury gorsze niż śmierć jest wydawana

    OdpowiedzUsuń
  23. W Unii Europejskiej obowiązuje zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach, dotyczy to nawet najtańszych produktów

    OdpowiedzUsuń
  24. Trafiłam dziś do Ciebie gdy szukałam kosmetyków nie testowanych na zwierzętach i już wiem, że będę tu ciągle zaglądać.
    Ja również jestem wegetarianką i także patrzę na to czy dany kosmetyk był testowany na zwierzętach czy nie. A do tego imiona mamy te same :)

    PS. Nie wiem jak Ty ale ja jak czytam takie komentarze jak "Bella" napisała, to aż nóż w kieszeni mi się otwiera.

    OdpowiedzUsuń
  25. jak z firmą Jeronimo Martins???????? Testują czy nie????

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie szukałam tych list :D Pora wreszcie sprawdzić co kupuję... Bo co jak co, ale nie popieram testowania na zwierzętach... ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. lista PETA jest spoko, ale oni maja lagodniejsze kryteria niz np. polska lista Klub OK! (http://ok.3bird.net) dzialajaca od wielu lat i ciagle aktualizowana !

    kosmetyki i produkty nietestowane mozna tez kupic w http://vegevege.pl (wegański sklep)

    OdpowiedzUsuń
  28. KOSMETYK NIETESTOWANY NA ZWIERZĘTACH!
    NIETESTOWANY JAK NIEKONSERWOWANY CZY NIEPODRABIANY.
    NIETESTOWANE PISZE SIĘ RAZEM, A NIE OSOBNO.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mogę nigdzie znaleźć informacji czy CLARENA jest firmą, która nie testuje, proszę pomoc...

    Welka

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...