27 stycznia 2012

Chanel, błyszczyk Bagatelle z wiosennej kolekcji Harmonie de Printemps.


Dzisiaj chiałam pokazać Wam kosmetyk, który absolutnie mnie uwiódł - byszczyk marki Chanel z najnowszej, wiosennej kolekcji Harmonie de Printemps, którą charakteryzuje świeżość i delikatność, pastelowe odcienie imitują wiosenne światło, a całość jest bardzo dziewczęca i niewinna. Odcienie różu, koralu i brzoskwini mają podkreślić kontrast wrażeń - od niewinnego, wiosennego poranka po pierwsze pełne słońca dni.

Odcień, który mam wielką przyjemność 'nosić' na ustach to Bagatelle (161) - harmonijne połączenie różu i brzoskwini, rozświetlone milionem połyskującym drobinek w odcieniu złota. Koktajl kolorów w opakowaniu sprawia dość intensywne wrażenie jednak na ustach błyszczyk wygląda lekko, półprzezroczyście i zjawiskowo. Migoczące cząsteczki odbijają światło i doskonale wtapiają się w kolor - jest to ogromny plus, gdyż spora część produktów dostępnych na rynku posiada nachalne, zbyt duże drobiny, które wyglądają nienaturalnie.




Aplikacja jest bajeczna! Miękka gąbeczka dokładnie rozprowadza produkt, który dzięki swojej konsystencji nie rozpływa się poza granice ust. Mój Bagatelle ne klei się na ustach i jest bardzo trwały - muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Mimo pochłoniętego jedzenia i picia (wprost z puszki!) oraz czasu jaki minął od aplikacji (3 godziny) chanelowy błyszczyk był wciąż widoczny na ustach!



Na moich ustach przede wszystkim wybija się róż, co muszę przyznać, że bardzo mi się podoba - widoczne są także delikatne, złociste drobinki.


Błyszczyk Bagatelle kosztuje 113 złotych i dostępny jest w np. perfumeriach marki Sephora.
Chanel, błyszczyk Bagatelle z wiosennej kolekcji Harmonie de Printemps.
Czytaj dalej...

23 komentarze:

  1. zniewalający :] chętnie widziałabym go u siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny odcień, a opakowanie robi wrażenie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor i bardzo mi się podoba efekt na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. opakowanie przypomina mi nieco blyszczyk revlon color burst

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo... chciałabym mieć go u siebie w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super kolor ! Teraz co prawda mam fazę na szminki, ale może jeszcze kiedyś wrócę do błyszczyków :) Zawsze bardzo chciałam mieć te od Chanel, właśnie ze względu na kolory, lekkie drobinki i brak klejenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolorek, pasuje Ci bardzo!! :) Co do wysyłki lakieru- nie przejmuj się, możesz wysłać kiedy Ci pasuje, ja sama jestem taka zabiegana, wiem jak to jest:D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor i usta sa takie soczyste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny.. bardzo mój kolorystycznie.. wielbię takie delikatne różaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor i błyszczyk prezentuje się fajnie :) Ale po co robisz takiego trochę śmiesznego dziubka za każdym razem? ;) hehe... Uśmiech na pewno bardziej by Ci pasował :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ola, stanowczo zaprzeczam jakoby na tym zdjęciu był jakikolwiek dziubek - to naturalnie ułożone usta w duzym zblizeniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny kolor, ja się zachwycam całościa tego looku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie przepraszam za bezpodstawne oskarżenie ;) pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...