31 maja 2011

Skinfood - Dark Circle Concealer 01

Udało mi się przetestować skinfoodowy korektor - zamówiłam kolor numer 1.
Doskonały dla jasnych karnacji, zastanawiam się nawet czy nie powinnam była zdecydować się na numerek 2.



Korektor znajduje się w poręcznym, małym słoiczku - według mnie prezentuje się bardzo ładnie. Wygodny w użyciu i już widzę, że jest bardzo bardzo wydajny.
Ma postać delikatnej pasty, jest zbity i treściwy.









Korektor kupiłam przede wszystkim do ukrywania moich przeogromnych sińców pod oczami - zobaczcie na zdjęcia poniżej.
Od lewej po użyciu (jedna warstwa), po prawej bez korektora.



Różnicę moim zdaniem widać - może krycie nie jest bardzo spektakularne, ale podkreślam, że moje pod-oczy są naprawdę bardzo zasinione(od zawsze).
Nie żałuję zakupu, jestem z niego bardzo zadowolona. Nie będę jednak używała codziennie bo w 30 stopniowym upale rozpływa się wszystko - także i ten kosmetyk.
Jeśli macie sinće pod oczami to polecam ten korektor jak najbardziej, wyrówna koloryt, pięknie rozjaśni i nawilży - po aplikacji delikatna skóra dookoła oczu jest naprawdę gładka i dobrze odżywiona!

Gdzie kupiłam? Na ebayu u sprzedawcy rubyruby76
Cena: Po przeliczeniu wyniósł mnie około 30 zł
Czy kupię ponownie? Raczej nie - obawiam się, że ta sztuka wystarczy mi na bardzo, bardzo długo!
Skinfood - Dark Circle Concealer 01
Czytaj dalej...

29 maja 2011

Zapowiedź - koreańskie kosmetyki

Dotarła w końcu moja koreańska paczka! Zobaczcie jakie cudowności!



Zamówiłam:
SKINFOOD Fresh Juice C Serum 50ml
SKINFOOD Fresh Juice C Cream 50g
SKINFOOD Salmon Dark Circle Concealer Cream #01
TONY MOLY Tomatox Brightening Mask 70g (to ten pomidor:))

Sprzedawca to rubyruby76 i z obsługi nie jestem zadowolona, paczka 'szła' do mnie długo bo prawie miesiąc od zamówienia, po kilku e-mailach okazało się, że nie mają w magazynie moich kosmetyków (o czym wcześniej mnie nie poinformowali) i w związku z tym moje zamówienie zostało wysłane dopiero dwa tygodnie po wpłacie.
Dostałam jednak kilka próbek i w ramach rekompensaty rubyruby76 wysłał mi paczkę rejestrowaną.

Za kilka dni przeprowadzam się i zrobiłam przegląd kosmetyków, które chciałabym ze sobą zabrać...nie jest dobrze, właściwie to powinnam mieć oddzielną wielką walizę na same kosmetyki:(
Zapowiedź - koreańskie kosmetyki
Czytaj dalej...

27 maja 2011

Słodkie Pokusy - wspólne zakupy!

Dziewczyny, robię zamówienie kosmetyków do ciała z serii Dolce Tentazione (Słodkie Pokusy).
Jest to włoska firma, tańszy odpowiednik Aquoliny. W sprzedaży są żele pod prysznic i mleczka do ciała o zapachach:
- Czekolada i Kokos
- Cukier Puder
- Grapefruit
- Cytrynowy Biszkopt
- Biszkopt
- Poziomka

Tak wyglądają:

Słodkie Pokusy

Używałam wcześniej i jestem bardzo zadowolona, w Polsce niestety już nie są dostępne.
Gdyby któraś z Was chciała dołączyć do zamówienia:

Cena: żel: 12 PLN, balsam: 12 PLN + cena wysyłki do Was (zależna od wagi całości)
Recenzje KWC: TU i TUTAJ

Jeśli jesteście chętne proszę wpiszcie się w komentarzu - zamówienia zbieram do 31 maja - wszelkie onfo roześlę Wam na @.
Słodkie Pokusy - wspólne zakupy!
Czytaj dalej...

25 maja 2011

iHerb - nareszcie!

Na moją pierwszą paczkę z iHerb czekałam miesiąc! W końcu jednak zamówienie dotarło - są moje pędzle i vegańska pomadka do ust.
Zdjęcia dzisiaj, recenzja i opis wkrótce:)

lipbalm1

eco

eco4

eco3

Za zamówienie, już z przesyłką zapłaciłam ok. 38 zł!

I jeszcze jedna sprawa, już niedługo na blogu znajdziecie informację o konkursie z naprawdę cudownymi i pachnącymi nagrodami!
iHerb - nareszcie!
Czytaj dalej...

24 maja 2011

Ratujemy pszczoły - od dziś!

Przygotowując się do napisania artykułu dla Looksfer o najnowszej linii makijażowej Body Shopu 'Honey Bronze' przeglądałam informacje prasowe firmy i zjeżyły mi się włosy na głowie! Wiedziałyście, że pszczołom grozi wyginięcie? Ja boję się panicznie pszczół, os, bąków, szerszeni i wszelkiej maści latających stworzeń, ale po przeczytaniu postanowiłam stanąć oko w oko z pszczołą i przestać przed nią uciekać! Przysięgam także tu i teraz, że jej nigdy więcej nie zabiję i pomogę chronić ją przed wymarciem!

Więcej informacji o pszczołach i nowej serii Body Shopu znajdziecie w artykule, zobaczcie także koniecznie tą infografikę o sytuacji pszczół w Ameryce - na całym świecie sytuacja wygląda tak samo!

Ratujemy pszczoły - od dziś!
Czytaj dalej...

21 maja 2011

Zapachowa trauma

Macie taką? Jaki to zapach? Dlaczego Was od niego odrzuca?

Przedstawiam swoją - Bvlgari, Omnia EDP.


Opis:
'Omnia' oznacza 'nieskończoność'.
Nowoczesny, delikatny, orientalny zapach stworzony na bazie historii i doświadczenia Bvlgari. Już sam flakon symbolizuje nowoczesność, odwagę i połączenie kultur. Wszystko razem tworzy epicentrum - miejsce bez granic, barier, gdzie wszystkie kultury łączą się i przenikają. Miejsce w którym wszystko się spotyka i zaczyna tworzyć nowe formy.

Kategoria: korzenno-drzewna.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, szafran, imbir, kardamon
nuta serca: herbata Masala, kwiat lotosu, goździki, cynamon
nuta bazy: biała czekolada, indyjskie drzewo, sandałowiec.

Przed wymianą przeczytałam o zapachu dużo (wymieniałam się w ciemno) - przejrzałam internet oraz KWC. Kusiły mnie przede wszystkim imbir i kardamon, goździki, cynamon oraz biała czekolada - wyobraziłam sobie najpiękniejszy zapach świata i stwierdziłam, że to na pewno będzie ten 'mój jedyny'. Nie przestraszyły mnie nawet opowieści wizażanek o zapachu kiszonego ogórka bo co jak co, ale ciągnący się za mną woal o zapachu kiszonego ogóra nie jest szczytem moich marzeń. Poza tym przeciwwagą do ogórka były opowieści o czekoladzie, mnóstwie czekolady!

Jako, że jestem typem wielbiącym ulepy zapachowe - gdzie czekolada tam i ja.

Czekałam z utęsknieniem na przesyłkę, w końcu dorwałam flakon w swoje ręce i co? Powąchałam, nawet nie 'prysnęłam' i odstawiłam na półkę w pokoju 'gościnnym', do którego na co dzień nikt nie zagląda.

Bałam się tego zapachu, przerażał mnie - nie byłam w stanie go użyć, powąchać - na samą myśl o nim (nawet w tej chwili) wzdrygam się. Co w nim było takiego strasznego? Nie ogórki, bo ich nawet nie czułam. Słodkie, przydmione lilie! To zapach unoszący się w kaplicy cmentarnej, na pogrzebach - dla mnie woń, której nie chcę mieć, czuć blisko siebie bo zwyczajnie sie jej boję i przywołuje niemiłe skojarzenia.

Muszę się przyznać, że jest to jedyny zapach, który zrobił na mnie takie wrażenie. Zastanawiam się czasami czy teraz też czułabym to samo, ale nie mam odwagi spróbować.
Zapachowa trauma
Czytaj dalej...

20 maja 2011

Top 10 Award :)

Dziękuję Ali, Smieti, Maus, Belloleum,Barwom Wojennym,Shewoman oraz Dimiti za otagowanie mnie :*

Jest mi bardzo miło, dziękuję dziewczyny!

top10award

Zasady:
1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia.
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
3. Wklej u siebie logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę 10 bloggerkom.
5. Zamieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
7. Stwórz listę 10 ulubionych kosmetyków

oraz 10 moich ulubionych blogów, na które zaglądam codziennie (kolejność przypadkowa):

Smieti
i jej smieti.blogspot.com - za piekne zdjęcia i tworzenie najbardziej wyczerpujących recenzji jakie czytałam:)

Barwy Wojenne i jej barwywojenne.blogspot.com - za bycie niemalże 'siostrą kosmetyczną' czyli uwielbienie do tego samego

Ala i jej aleetzya.blogspot.com - za makijaże, któych mogę tylko pozazdrościć

Maus i jej cosrocewokowpadnie.blogspot.com - za wieczne kuszenie

Kasia i jej cheap-but-chic.blogspot.com - pierwszy szafiarski blog na który chętnie zaglądam

White Praline i jej whitepraline.blogspot.com - za uzależnienie kosmetyczne chyba na tym samym poziomie:)

Belloleum
i jej belleoleum.blogspot.com - za świetne zdjęcia i posty pełne humoru, które uwielbiam czytać, a poza tym jesteśmy z tego samego miasta!

Sabbath i jej sabbathofsenses.blogspot.com- za pisanie o zapachach w sposób jakiego zazdroszczę i za wieeeelką wiedzę perfumeryjną!

Urban i jej urbanstateofmind.blogspot.com - za blog, który traktuje jak misję i świetne recenzje (codzienne!)

Anna i jej annaaaanna.blogspot.com - kolejny świetny szafiarski blog, który odwiedzam


Dalsza część zabawy to stworzenie listy swoich ulubionych 10 kosmetyków:



- Yves Rocher - szampon do włosów ciemnych
- Benefit, High Beam
- Benefit, Carmella edt
- Lolita Lempicka, First Fragrance edt
- Essence, żelowy eyeliner w kolorze Midnight in Paris + pędzelek
- Sephora, dwufazowy płyn do demakijażu oczu
- Strivectin, Peeling do twarzy
- Organique, Bloom Essence - peeling do ciała
- Dior, XP - krem pod oczy ( na razie testuję, ale jestem zadowolona!)
- ELF, róż do policzków w kolorze Glow ( a jednak przekonałam się i teraz tylko tego różu używam)

Tak naprawdę to mam jeszcze kilka ulubionych kosmetyków, których nie zamieściłam, ale niebawem pojawią się ich recenzje:)

IMG_6523

IMG_6526

IMG_6528

IMG_6527
Top 10 Award :)
Czytaj dalej...

19 maja 2011

Essence, Midnight in Paris

O tym eye-linerze pisałyście wiele dobrego, a ja dołączę do zachwytów.
Kupiłam go parę dni temu, właściwie bez żadnego entuzjazmu - mysłałam, że znowu wyrzucę pieniądze w błoto na kiepski eye-liner, którego używać nie będę.
Pierwsza próba i co? To najlepszy kosmetyk jaki do tej pory miałam!
Stawiam go na podium razem z Bobbi Brown - może nawet wyżej bo różni je cenowa przepaść.

IMG_6462


IMG_6469


IMG_6466

Piękna, głęboka czerń:


IMG_6470

Kupiłam także pędzelek do kresek (6,99):


IMG_6468


IMG_6471


Eye-liner za pomocą pędzelka doskonale się rozprowadza na powiece, jest miękki, zwarty - nie osypuje się i nie odbija.

IMG_6472


Przedsatawię Wam też najgorszy kosmetyk jaki kupiłam, parę dni temu dostałam paczkę z YR również czarny eye-liner:

IMG_6478


Aby stworzyć jedną kreskę trzeba conajmniej 2-3 razy zanurzyć pędzelek w buteleczce, kreska momentalnie zasycha, ale...po jakimś czasie osypuje się i odpada kawałkami!
Nigdy czegoś takiego nie widziałam! Odesłałam ten produkt - zastanawiam się czy był przeterminowany czy po prostu tak kiepskiej jakości?

Podsumowując:
Piękna, czarna kreska, która trwa na oku cały dzień! Jest diabelsko trwała i demakijaż wymaga sporej cierpliwości - ja używam sephorowego, dwufazowego płynu do demakijażu i muszę przyznać, że radzi sobie średnio (przy innych kosmetykach- rewelacyjnie).
Zakup tego eye-linera to najlepiej zainwestowane 11,99 zł od dawna!
Essence, Midnight in Paris
Czytaj dalej...

17 maja 2011

Podróbka Guerlaina!

Długo zastanwiałam się czy napisać tego posta, ale w końcu zdecydowałam, że opublikuję go ku przestrodze. W wakacje zrobiłam zakupy na Allegro - kupiłam między innymi prasowane meteoryty Guerlain'a - pamiętacie jak wyglądają?

guerlain-meteorites-poudre-de-perles-roz-wietlaja-cy-i-kryja-cy-niedoskona-o-ci-puder-w-kamieniu-02-rose-frais-10g_0_b

Zapłaciłam za puder 130 zł - oczywiście nie zapaliła mi się lampka ostrzegawcza bo nie przypuszczałam, że pierwszy raz w życiu ktoś oszuka mnie na tym portalu. A co dostałam za tą cenę? (Zdjęcia są marnej jakości, ale były robione innym aparatem kilka miesięcy temu)

podrobka1

podrboka2

podrobk3

podrobka4

Oto właśnie moje prasowane meteoryty, które jak twierdził sprzedawca - były oryginalne w 100 % i była to limitowanka. Jak widzicie różnią się zupełnie od oryginałów - przede wszystkim wysokość opakowania z pudrem, do tego ten koszmarny puszek!

Parę dni temu widziałam nawet taką 'limitowankę' na Allegro za 90 zł...

Cała sytuacja dochodzenia swoich praw była bardzo nieprzyjemna i spowodowała, że przestałam wierzyć w sprawiedliwość. Zostałam perfidnie oszukana (nie tylko ja jak później się okazało) przez sprzedawcę z setkami pozytywnych komentarzy. Allegro nie chciało się w ogóle mieszać i chroniło sprzedawcę, który poprzez sprzedaż podróbek generował dla nich spore zyski, prokuratura umorzyła sprawę bo "niska szkodliwość", policja była zupełnie bierna.

W tym czasie jednak miało też miejsce kilka miłych sytuacji - firma Guerlain (z siedzibą we Francji), którą poinformowałam o wszystkim zachowała się bardzo profesjonalnie - bardzo zaangażowali się i zainteresowali podróbką, a w podziękowaniu za moją obywatelską postawę otrzymałam od nich nowe meteoryty i list pachnący fiołkami :)
Poznałam też kilka bardzo pozytywnych dziewczyn z którymi próbowałyśmy nagłośnić sprzedaż podróbek u tego konkretnego sprzedawcy i razem walczyć o sprawiedliwość.

Po tej przygodzie skutecznie wyleczyłam się z okazyjnych zakupów w sieci i zakupów kosmetycznych na Allegro.

Czemu ma służyć ten post? Chciałabym Was przestrzec, musicie bardzo uważać na to co i od kogo kupujecie w internecie.

Spotkała Was kiedyś podobna sytuacja? Zostałyście oszukane w sieci?
Podróbka Guerlaina!
Czytaj dalej...

15 maja 2011

Aksamitne masło do ciała - Organique

"Aksamitne masło do ciała o przyjemnym, bardzo kobiecym aromacie świeżych kwiatów.
Bogata baza zawiera odżywcze masło kakaowe, ujędrniające masło Shea i niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania skóry nienasycone kwasy tłuszczowe: Omega 3, 6, 7 i 9. Dzięki zastosowaniu wyciągów z japońskiej wiśni, lilii wodnej i babki lancetowatej masło hamuje procesy starzenia oraz działa przeciwzapalnie. Łagodzi skutki działania niekorzystnych czynników środowiskowych, takich jak: wolne rodniki, promienie UV i zanieczyszczenia. Skóra staje się nawilżona, jędrna i wyraźnie piękniejsza."

IMG_6405

O tak! Masło ma piękny zapach - ja nie przepadam za kwiatowymi lub pudrowymi zapachami, ale ten ma w sobie coś świeżego i soczystego.
Przyznam szczerze, że bardzo mnie przekonała obietnica o tym, że masełko (peeling również) nie zawierają parabenu, SLS, oleju mineralnego i innych szkodliwych substancji.

IMG_6408

Kosmetyk bardzo podoba mi się wizualnie: ma proste, dopracowane opakowanie, poręczne pudełeczko (200 ml), śliczną szatę graficzną.
Jeśli chodzi o nawilżanie - również jestem zadowolona, mam bardzo przesuszoną skórę - z prostego powodu - rzadko mam czas na kąpiel (zwykle to szybki prysznic), a wybalsamowanie się raczej graniczy z cudem - wszystko za sprawą mojej Jagody:)
Masło doskonale nawilża moją skórę i sprawia, że nie jest ściągnięta i nie widać jej przesuszenia (tak, tak na nogi doprowadziłam aż do takiego stanu).

IMG_6406

IMG_6410

Ma porządną konsystencję - nie za tłustą i nie wodnistą, szybko wchłania się i na moim ciele nie pozostawia tłustego filmu, którego ja osobiście nie znoszę. Właściwie to nie jestem pewna jak zachowa się na skórze często nawilżanej, moja pewnie 'wypiła' każdy składnik:)

IMG_6404

Podsumowując: jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Organique wyprodukował całkiem luksusową serię, którą używa się niemal z namaszczeniem:)
Nawilżanie ciała oceniam bardzo dobrze, może to śmieszne, ale mi wydaje się jakby skóra wchłaniała wszystkie składniki zawarte w kosmetyku i odwdzięczała się ładnym wyglądem.
Mam jeszcze peeling cukrowy - użyję najpierw scrubu, a później masełka i wtedy dam znać jak się sprawują w duecie.

A na koniec nowy lakier Essence Colour & Go (nigdy nie miałam takiego odcienia!):

IMG_6411


U Was też już są?:

IMG_6337


I jeszcze ogłoszenie:) Jak tylko blog przekroczy próg 100 obserwatorów będziecie dziewczyny miały szansę wziąć udział w cudownym konkursie, a nagrody będą mniam mniam!
Aksamitne masło do ciała - Organique
Czytaj dalej...

12 maja 2011

Naturalne mydełka - Organique

Naturalnych mydeł, krojonych z bloku używam od dobrych kilku lat.
Te z Organique były moimi pierwszymi, kilka lat temu uwielbiałam malinowe, zieloną herbatę i morskie z peelingiem.
Dzisiaj pokażę Wam bardziej wiosenne:

IMG_6283

IMG_6282

IMG_6286

IMG_6285

IMG_6284

Skład:
IMG_6290

Oprócz pięknego zapachu (mnóstwo wersji zapachowych!) oraz kuszącego wyglądu lubię je przede wszystkim za to, że nie wysuszają skóry - co w mydłąch drogeryjnych jest normą - moje ręce ostatnio wyglądają jak dłonie babci (to dzięki byciu Perfekcyjną Panią Domu), a te mydła pomagają zniwelować ten stan - mają w składzie sporo gliceryny, za sprawą, której nawilżają, wygładzają i zmiękczają.
Możecie je znaleźć w salonach firmowych Organique w kilkunastu miastach - zajrzyjcie: KLIK

IMG_6292

Używałyście kiedyś naturalnych mydełek?


Chciałam bardzo podziękować shinoodce oraz pugsilove za otagowanie mojego bloga :*

Dziękuję dziewczyny!


Dziś wyróżniam:
http://cheap-but-chic.blogspot.com/
http://belleoleum.blogspot.com/
http://smieti.blogspot.com/
http://whitepraline.blogspot.com/
http://dorotie.blogspot.com/
http://aleetzya.blogspot.com/
http://barwy-wojenne.blogspot.com/
http://urbanstateofmind.blogspot.com/
http://annaaaanna.blogspot.com/
http://kosmetykimineralne.blogspot.com/
Naturalne mydełka - Organique
Czytaj dalej...

10 maja 2011

Nowa miłość - Lolita Lempicka 'First Fragrance'

Muszę się od razu przyznać, że jestem bardzo podekscytowana tą recenzją.
Uwielbiam zapachy Lolity - mój ulubiony 'Fleur Defendue' niestety został znokautowany przez 'First Fragrance' i na jakiś czas zostanie zamknięty w pudle:)

Zacznę od samego flakonu, popatrzcie tylko:

Lolita2

IMG_6209

Lolita3

Lolita1

lolita7

lolita8

Od poprzedniczek różni się wygryzionym kęsem, który to ma symbolizować Eden i raj.
Zapach ma być manifestem kobiecości, pachnie nim kobieta Wyzwolona, nowoczesna, wyemancypowana, a przecież także romantyczna (no tak - to przecież ja;))
'First Fragrance' jest zainspirowany 'Eau de Perfum' - wyczuwalna jest w nim jednak lukrecja, którą ja osobiście wielbię - zresztą jak wszystkie ulepy i ulepopodobne zapachy.

Nuta głowy “ugryzionego owocu”: cierpka skórka cytryny, morela i czeremcha amerykańska.
Nuta serca: irys i jaśmin wielkolistny
Nuta bazy: przeplatające się zapachy kadzidła, piżma i drzewa fiołkowego.

Lolita

Moja opinia: Zapach wyłącznie dla kobiet lubiących słodkości, nie ma się co oszukiwać - w zapachach Lolity rześkiego powiewu morskiej bryzy nie znajdziemy.
Nowa kombinacja jest doskonale wiosenna, nie pozostawia ciągnącego się ogona, delikatnie otula i wtapia się w skórę, na której pozostaje przez kilka godzin (jest to woda toaletowa, nie perfumowana). Lukrecja i piżmo to jedne z moich ukochanych otulaczy.
Wydawać się może, że każdy zapach LL (z serii jabłuszkowej) jest bardzo podobny do siebie i jest w tym trochę prawdy, w końcu są to wariacje na temat EDP, mi jednak o wiele bardziej przypadają do gustu właśnie te wariacje niż pierwowzór (dla mnie jednak za mocny, duszący i pół kraju nim pachnie;)).

Jak widzicie ja jestem zauroczona i wiosna u mnie należy do 'First Fragrance'.
Miałyście okazję poznać ten zapach?

Dziękuję Pani Ani za możliwość przetestowania zapachu - Pani Aniu, jest Pani wielka:)
Nowa miłość - Lolita Lempicka 'First Fragrance'
Czytaj dalej...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...