29 października 2011

p2 - Professional Eye - liner pen czyli wielkie rozczarowanie.

Dzisiejszy post będzie 'ku przestrodze' - niewiele jest kosmetyków o których mogę powiedzieć, że jedyne miejsce w jakim powinny się znaleźć to śmietnik - eye - liner niemieckiej marki p2 jest właśnie tym kosmetykiem. Jestem nim dogłębnie rozczarowana ponieważ wiązałam z nim duże nadzieje - zawsze uważałam, że eye - linery w pisaku bardzo dobrze spełniają swoją rolę i tworzą kreskę doskonałą.


Proste, eleganckie opakowanie w kolorze czarnym, na pierwszy rzut oka - fajna końcówka, odcień głębokiej czerni - to najważniejsze cechy dobrego eye - linera. Co więc dyskwalifikuje produkt tej marki?


Na zdjęciu widzicie, że odcień głębokiej czerni to raczej żart, dodatkowo końcówka jest bardzo twarda i po prostu drapie - myślę, że może nawet skaleczyć delikatną skórę wokół oka. Kreskę wykonuje się bardzo, bardzo trudno - przede wszystkim przez twardość i nawet nie minimalną giętkość, sprężystość. Reklamowany i nazwany jako 'profesjonalny' zupełnie nie nadaje się do makijażu - żadnego, o profesjonalnym nie wspominając. Nie polecam Wam zatem tego produktu, nawet jesli miałybyście zaplacić za niego dwa grosze - w Niemczech kosztuje około 3 euro (jeśli dobrze pamiętam) i uważam, że to najgorzej wydane przeze mnie pieniądze w ostatnim czasie.

Czy jest jakiś kosmetyk, który aż tak bardzo Was zawiódł?
p2 - Professional Eye - liner pen czyli wielkie rozczarowanie.
Czytaj dalej...

11 komentarzy:

  1. osobiście bałabym się, że zrobię sobie nim krzywdę :/

    OdpowiedzUsuń
  2. No czasami tak jest, że trafi się bubel... Ja tak miałam z eyelienerem w pisaku z ELF'a. Był po prostu ''suchy'', mimo dobrej daty ważności i blistra.

    OdpowiedzUsuń
  3. linery w pisaku są bardzo zdradliwe ... taka prawda - to jak rysują po ręce linię trzeba podzielić przez dwa, albo przez trzy na dobrze rozwartym cieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie lubię eyelinerów w pisaku...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też nie lubię pisaków, ani nawet płynnych ale z pisakową końcówką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też strasznie się zawiodłam na eyelinerów w pisaku, niedawno kupiłam eyeliner żelowy i będę mu wierna, bo sprawdza się świetnie;D
    Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubie eyeliner w pisaku od lioele

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za pisakami, wolę taki z pędzelkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, nie lubię twardych końcówek linera.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też nie lubię w pisaku, nie działają dobrze jak te co mają pędzelek

    OdpowiedzUsuń
  11. Też się kiedyś mocno zawiodłam na eyelinerze w pisaku i od tego czasu bałam się kupować jakiekolwiek eyelinery. Na szczęście już się przemogłam i używam tych w pędzelku i żelowego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...