26 października 2011

OPI - My Address is Hollywood.


Przede wszystkim bardzo podoba mi się nazwa lakieru! Kolejny produkt z kolekcji Touring America to różowy My Adress is Hollywood. Jakie ma zalety? Bardzo szybko wysycha i zmywa się cudownie jednym pociągnięciem wacika nasączonego zmywaczem - bez żadnego pocierania czy maltretowania paznokci - wydaje mi się, że to zaleta wszystkich lakierów tej marki. Ciekawa jestem jak zmywają się brokatowe wersje OPI - wiecie coś na ten temat? Kolor to piękny, głęboki róż, ale niestety wtórny - podobny mam już z Essie więc cieszę się, że nie kupiłam dużej buteleczki.

Moja lewa ręka:



oraz moja prawa dłoń, która dzięki trzem ząbkom Jagody - właśnie "wychodzącym" ucierpiała i nie została pomalowana - 90 procent mojego czasu jest zarezerwowane na przytulanki z małą :) 'Zacieki' to pozostałość wczorajszego OPI grzybowego - zaaplikowałam go zapominając o top coacie.


Taki manicure - czyli pomalowane paznokcie tylko u jednej ręki np. przez cały dzień - to u mnie dość częsty widok - może właśnie wymyśliłam nowy trend?:)
OPI - My Address is Hollywood.
Czytaj dalej...

8 komentarzy:

  1. Prekursorka nowych trendów :D haha

    ładniutki ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny ten kolorek :) Co do trendu to kto wie ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladny, ale nie szaleje za takimi rozami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolor, jakoś nie zwróciłam na niego uwagi, kiedy oglądałam swatche. Troszkę podobny do two hour lunch orly :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie prezentuje się na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brokaty z OPI schodzą dość ciężko, jak to brokaty po prostu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolorek ;)
    Ani się obejrzysz, a wszyscy będą chodzić z pomalowanymi paznokciami u jednej ręki. :P

    _ http://natalliem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...