30 października 2011

Czerwone usta czyli makijaż wyjściowy!

Ust czerwonych zwykle nie miewam, ale jak już Anka (moja siostra) przyjechała do Berlina i postanowiła zabrać mnie i Jagodę na wernisaż - musiałam mieć!

Jako podkład posłużył mi Floral Perfection Bourjois, na policzkach mam róż z The Body Shop o niewiadomym kolorze oraz mikro ilość złocistego olejku Nuxe, na ustach przepiękną pomadkę Ellis Faas w odcieniu L301 - wszystko oprócz podkładu ukradłam z kosmetyczki siostry :)

I moje przygotowania (tak właśnie czasami się maluję - milionowa przeprowadzka za mną, brak lustra normalnych rozmiarów i przestrzeni do ulokowania moich kosmetyków):

Czerwone usta czyli makijaż wyjściowy!
Czytaj dalej...

13 komentarzy:

  1. widzę, że asystentka również intensywnie działa ;) wyglądasz ślicznie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna ta szmineczka, rzeczywiście :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię czerwone usta :) Każda kobieta w nich wygląda seksownie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny efekt :) Lubię mocne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale klimatyczne i domowe to drugie zdjęcie ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Czerwień na ustach jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten "drugi plan" jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna szminka. Kobieta, jak trzeba to poradzi sobie w każdych warunkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna ta mistrzyni drugiego planu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam taką samą szminkę ;) jest super ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...