14 października 2011

Beurre De Levres marki Biotherm - masło do ust.

Jak tam Wasze jesienne usta dziewczęta? Już są spierzchnięte i popękane? Dzisiaj chciałam Wam przedstawić produkt przeznaczony głównie na te chłodniejsze miesiące - moim zdaniem to właśnie jesień i zima są doskonałym momentem, aby używać masełek do ust. Beurre De Levres marki Biotherm to produkt zamknięty w poręcznej tubce o pojemności 13 ml, posiada także całkiem wygodny aplikator.


"Usta odnajdują piękno i komfort, natychmiast i na długo. Intensywnie odżywione i chronione przed czynnikami atmosferycznymi, pozostają gładkie i sprężyste przez cały dzień. Balsam o matowym wykończeniu jest dobry zarówno dla kobiet, mężczyzn i pod makijaż. Delikatny zapach zawiera ekstrakty z brzoskwini, cytryny i róży Stosować codziennie. Zawiera 5 naturalnych olejków (morelowy, kolendry, jojoba, macadamia i passiflore). Acacia Biosucre delikatnie usuwa martwy naskórek."

Opis producenta, który wyżej zacytowałam brzmi pięknie i zachęcająco - ja niestety jestem nastawiona trochę mniej optymistycznie. Przede wszystkim za sprawą zapachu, który mnie osobiście odrzuca - kosmetyk pachnie według mnie jak niebieski krem Nivea (ten stary w okrągłym opakowaniu) - do zapachu kremu Nivea nie mam zastrzeżeń - problem jest, gdy czuję go na ustach. Masło jest delikatne i lekkie, usta po aplikacji nie lepią się i mają delikatny poblask. Kwestia pielęgnacji to sprawa indywidualna, w moim przypadku produkt sprawdził się na tyle na ile stan moich ust pozwolił mu - nie było dramatu więc dużo pracy nie miał. I jedno z ważniejszych zagadnień - cena. W markowych perfumeriach produkt marki Biotherm kosztuje ok. 50 złotych, w sieci można go nabyć troszkę taniej. Ja wygrałam go w konkursie i przyznam szczerze, że nie kupiłabym go wiedząc to, co wiem o nim w tej chwili - znam kilka innych, tańszych pozycji, które mogłyby konkurować z Beurre De Levres marki Biotherm.

Beurre De Levres marki Biotherm - masło do ust.
Czytaj dalej...

9 komentarzy:

  1. Ja uwielboam carmex, a gdy mi się znudzi zamieniam go na Blissex. I jednak nie kupiłabym tej Biothermy w tej cenie, bo wiem, że za 1/5 ceny można kupić inne genialne produkty z tej dziedziny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie jest zbyt drogi :) Popieram koleżankę wyżej - carmex - to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Carmexu nigdy nie używałam, więc trudno mi porównywać, ale za to ostatnio zapałałam niesamowitym uczuciem do masełka Ziaji z serii masło kakaowe. Bosko pachnie czekoladą, długo utrzymuje się na ustach i bardzo dobrze nawilża. Do tego stopnia, że moje usta są gładkie i miękkie, mimo, że przy takiej temperaturze jaką mamy w tej chwili za oknem za zwyczaj miałam na nich przesuszoną, popękaną i pogryzioną masakrę. Zobaczymy jak będzie się sprawować przy mrozach, ale już teraz mogę je polecić z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko co mnie zachwyca - Blistex mialam i mi nie pasowal zupelnie, carmex byl fajny - masz racje,ze za 1/5 mozna kupic cos rownie fajnego.

    Klaudia, ja go dostalam:)

    Vena, maselka z Ziai nie probowalam, ale jesli pachnie czekolada to mmmm:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze mówiąc nawet nie wiem ile kosztuje to masełko Ziaji bo dostałam je gratis do peelingu do ciała, ale znając ich kosmetyki to nie powinno kosztować więcej niż ok. 10zł. To jeden z przyjemniejszych gratisów jakie dostałam w ostatnim czasie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena mnie odstrasza, ja sama testuję bardzo wiele różnych balsamów do ust, bo o ile mi nie pierzchną, to czasem lubią pęknąć i wymagają ciągłego nawilżenia (zmiany temperatury + suche powietrze z kaloryferów...). Moim faworytem do tej pory był Tisane, obecnie testuję też migdałowy balsam z Yves Rocher i się dobrze spisuje, a wczoraj zakupiłam swój pierwszy w życiu Carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam nigdy żadnych balsamów do ust :) chyba czas spróbować ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena kosmiczna! Myślę, że spokojnie coś tańszego da radę naszym ustom :) Ale fajnie przetestować drogi kosmetyk za darmo :) Gratuluję wygranej!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...