1 sierpnia 2011

Moje najlepsze eko - firmy. Część 1.

Eko kosmetyki triumfują od dawna, wiele firm kosmetycznych włącza do swojej oferty produkty, które w nazwie mają ‘naturalność’. Czy na pewno są one naturalne, nie testowane na zwierzętach,a ich składniki nie są pochodzenia zwierzęcego? Chciałam przedstawić Wam listę kilku marek, których kosmetyków używam, jestem zadowolona, a misję i filozofię firmy popieram całym sercem.

Urban Cosmetics  - niemiecka, a dokładniej berlińska firma, która deklaruje tworzenie w 100 procentach vegańskich kosmetyków. Wszystkie wytwory tej marki mają ograniczony termin użytkowania - ok. trzech miesięcy i powinno się je przechowywać w lodówce lub w chłodnym miejscu. Pisałam już o ich produktach jakiś czas temu.

Pat & Rub - polska marka, której przesłanie brzmi: Bez kompromisów - 100% natury, 100% nowoczesności, 100% skuteczności, 100% przyjemności". Ich nowa linia do pielęgnacji twarzy,  w której wszystkie składniki pochodzą z naturalnych składników. Seria nie zawiera składników pochodzących z ropy naftowej, siarczanów, silikonów, glikolu, pegów. Nie mają sztucznych konserwantów, zapachu oraz barwników. Kremy zapakowane są w opakowania AIRLESS zapewniające higieniczne i precyzyjne dozowanie. Opakowania typu airless pozwalają ograniczać stosowaną ilość substancji konserwujących kosmetyk dzięki brakowi powietrza w opakowaniu oraz dozowaniu przez pompkę. Pudełko wykonano z papieru ekologicznego.

Organique - kolejna polska perełka, do ich ogromnej oferty dołączyły kosmetyki dla vegan - od maja tego roku mydło Aleppo, Savon Noir oraz glinka Ghassoul otrzymały logo ‘V’ od fundacji Viva! Fundacja ma zamiar oznaczać w ten właśnie sposób produkty przyjazne 500 tysiącom wegetarian i vegan w naszym kraju.

Synesis -  “Nie muszę nazywać ich ekologicznymi czy naturalnymi – to zbyt wąskie pojęcia. Wystarczy, że nazwę je szlachetnymi, bo oznacza to, że kosmetyki Synesis są zdrowe zarówno dla skóry, jak i dla środowiska. O tym, co znaczy dla mnie dbałość o środowisko naturalne świadczy otrzymany w 2008 Roku certyfikat EcoLabel – wiele lat pracowałam, aby stworzyć produkt odpowiadający surowym kryteriom Wspólnoty Europejskiej” - słowa właścicielki - Anny Garbaczewskiej o jej kosmetykach mówią same za siebie. Nie trzeba nic więcej dodawać.
Babor - ekskluzywna, proekologiczna, powstała z pasji w 1956 roku w Niemczech. Produkty można znaleźć zarówno w ośrodkach spa  jak i salonach kosmetycznych, są dostępne także dla nas, śmiertleniczek.  Receptury ich produktów zostały opracowane bez syntetycznych barwników, syntetycznych substancji zapachowych, składników pochodzenia zwierzęcego, bez składników na bazie olejów mineralnych, bez parafiny, bez PEG (polietylenoglikol), bez składników poddawanych naświetlaniom, bez składników modyfikowanych genetycznie, bez parabenów.

Weleda - powstała w 1921 roku, jedna z najbardziej znanych marek kosmetyków ekologicznych i nietestowanych na zwierzętach. Tutaj,w Niemczech jest bardzo rozpoznawalna i jej produkty polecane są np. przez położne. W Polsce można je przede wszystkim kupić w sieci i eko-sklepach. Marka przedstawia bardzo szeroką ofertę: pielęgnacja twarzy, ciała, włosów, kosmetyki dla dzieci i mam, do jamy ustnej, suplementy diety itp.

Femi - “Traktuj swoje ciało, jak naczynie duchowego piękna. Pielęgnuj je z miłością, nikomu nie szkodząc. Akceptuj siebie i swoją niepowtarzalność, jak niezwykły skarb. Dziel się tym skarbem ze światem.” - dewiza polskiej firmy Laboratorium Femi powstałego w 1991 roku. Moja przygoda z tą marką zaczęła się kilka lat temu kiedy moja starsza siostra studiując w Krakowie kupowała ich kremy w sklepie ekologiczynym, jakiś czas później - o czym jeszcze nie wiecie - założyłam Mydlarnię w swoim mieście i przez jakiś czas miałam kosmetyki Femi w swojej ofercie. Te kilka lat temu to właśnie Femi i Organique wspominam jako firmy przecierające szlaki eko - kosmetyczne.

Phenome  - kolejna polska marka perełka dla której która natura jest inspiracją, a ich produkty pielęgnacyjne zawierają prawie wyłącznie naturalne i organiczne substancje aktywne o zadziwiającej skuteczności, połączone z życiodajnymi wodami roślinnymi. Nie używają  syntetycznych substancji, które szkodzą naszej planecie, a w świetle najnowszych badań okazują się być szkodliwe również dla człowieka.  W szerokiej ofercie znajdziecie linię pielęgnacyjną dla kobiet, mężczyzn, mam i dzieci oraz kosmetyki do włosów i ciała. Phenome otrzymało tytuł Doskonałości Roku 2010 Twojego Stylu.

A Wy, dziewczyny macie swoje ulubione eko-firmy lub kosmetyki? W następnym odcinku przedstawię Wam moje ulubione produkty wyżej wymienionych marek!
Moje najlepsze eko - firmy. Część 1.
Czytaj dalej...

17 komentarzy:

  1. Fajny pomysł z tą listą firm;) super robota;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wstyd się przyznać, ale nie miałam pojęcia, że Organique są polską firmą ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początek - Twój blog wydaje się niesłychanie ciepły i sympatyczny, chyba zyskałaś stałą Czytelniczkę :)
    Jeśli chodzi o firmy eko, to ja do czynienia z kosmetykami naturalnymi zaczęłam mieć dzięki mamie, stałej bywalczyni targów kosmetyków naturalnych. I od Tołpy :) Uwielbiam ich pasty do zębów! Ostatnio, w miarę zagrzebywania się w kosmetyczny świat, odkrywam coraz więcej:
    Sanoflore - wprawdzie należy do koncernu L'Oreal, ale nie przeszkadza mi to. Mają wspaniale "podane" dzieła kosmetyczne, ich opakowania są uzyskiwane z recyklingu (zarówno plastik i papier) i urzekł mnie design nawiązujący do świata przyrody. Mam od nich przepięknie pachnący miodem krem oraz różaną mgiełkę, polecam :)
    John Masters Organic - firma angielska. Czaję się na cudowny balsam do ciała oraz filtr uv - totalnie naturalny
    The Secret Soap Store - polska firma, zajmują się głównie wyrobem mydełek. Aczkolwiek mają też produkty do pielęgnacji (używałam ich kremu do rąk, boski).

    Z Twojej listy zainteresowały mnie Phenome oraz Organique - u tych drugich można też kupić świece zapachowe, dostałam taką w prezencie ponad rok temu i dzielnie trzyma próbę czasu, wciąż pachnąc oszałamiająco cynamonem.

    Cieszy mnie, że eko coraz śmielej sobie poczyna w Polsce. Jednak niektóre ze firm z kosmetykami "naturalnymi" są bardzo rozczarowujące, jak the body shop (masła z parabenami, żel pod prysznic z sls).

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tymi firmami to nie dziwne, bo ich nazwy są raczej obce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że zebrałaś wszystko razem. :) Mam nadzieję, że pojawi się więcej polskich eko firm, które będą szeroko dostępne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj, Fajny blog.
    Z Organique trzeba uważać. Nacięłąm się tam kupując masła do ciała i peelingi. Wzięłam przy okazji maskę na twarz i zonk. Przeczytałam skład dopiero w domu: 5 różnych parabenów i inne niezbyt fajne związki, więc organiczna, ale raczej chemia.
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  7. O wiele faworytów moich jest na Twojej liście mogła bym jeszcze dopisać Sanoflore:)Na małą recenzję zapraszam do mnie:P Dodaje do obserwowanych bo bardzo fajny blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Ileż tego - dobrze, że zrobiłaś taką notkę. Nigdy nie miałam do czynienia z eco kosmetykami, a ta notka ułatwi mi wybór.

    OdpowiedzUsuń
  9. http://halloyellow.blogspot.com/2011/08/tag-30-pytan-kosmetycznych.html zostałaś oTAGowana! Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja chyba najwięcej w domku to mam Dr.Hauschka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie uzywam komsetykow eko... niestety

    OdpowiedzUsuń
  12. "...wszystkie składniki pochodzą z naturalnych składników. Seria nie zawiera składników pochodzących z ropy naftowej..."
    Zabrzmiało to tak jakby ropa naftowa nie była pochodzenia naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale się cieszę, że tu trafiłam. Wreszcie wszystko w jednym miejscu. Tak trzymaj:))

    OdpowiedzUsuń
  14. masz fajnego bloga:) zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...