20 czerwca 2011

Skinfood - krem z witaminą C

skinfud3

Nadeszła pora na recenzję skinfoodowego kremu z witaminą C - Fresh Juice C Cream (Whitening Care). Długo czekał w kolejce, ale najpierw chciałam zużyć już otwartą pielęgnację.

skinfud2

Zacznę od opakowania - jest śliczne, poręczny plastikowy słoiczek z wygrawerowanym aniołkiem (?) i nazwą firmy na wieczku. Prosta szata graficzna, bez żadnych udziwnień - krem opakowany jest w folię zabezpieczająca dzięki, której możemy być pewni, że nikt wcześniej nie 'maczał palców' w naszym kosmetyku.

skinfud4

Kupiłam go na e-bayu, razem z innymi produktami tej marki u użytkownika rubyruby76, nie jestem zadowolona z obsługi - przesyłkę wysłał dopiero 2 tygodnie po otrzymaniu pieniędzy. Nie otrzymywałam także odpowiedzi na wysyłane e-maile. Zdjęcie mojego zamówienia możecie zobaczyć w tym poście .
Natomiast jeśli chodzi o sam krem - jestem bardzo zadowolona! Oprócz konsystencji - żelowej , której to w kremach nie cierpię i muszę się zmuszać do używania - nie mam zastrzeżeń do niczego (w tym wypadku jestem w stanie przeboleć nieszczęsną konsystencję)! Kosmetyk świeżo pachnie - soczysta pomarańcza jakiej się spodziewałam to to nie jest, ale cytrynową nutę możemy wyczuć, jest troszkę lepki, ale jesli pozwolimy mu wchłonąć się przez kilkanaście sekund uczucie to szybko znika. Co robi ze skórą? Po kilku aplikacjach cera jest rozświetlona, delikatna i według mnie rozjaśniona - tak jak obiecuje producent. Myślę więć, że jeżeli zależy Wam na opalonej, letniej cerze - warto poczekać z używaniem do jesieni. Mi osobiście fakt wybielania zupełnie nie przeszkadza, jestem biała jak papier. Podsumowując - jestem pozywynie zaskoczona kremem - jak większość bloggerek doceniłam Skinfood. Chętnie wypróbuję inne produkty, ale muszę się przyznać, że przeraża mnie trochę fakt iż nie jestem w stanie rozszyfrować składu. Nawet z lekkim strachem zaczynałam używać Fresh Juice:)

I wspomniany skład dla wnikliwych :D

skinfud1

Ostatnio trochę rzadziej jestem na Waszych blogach, ale Jagoda zaczyna przemieszczać się po całym domu niczym mały samochodzik, spodobały jej się wszelkie kable i gniazdka więc muszę ją mieć wciąż 'na oku':)
Tadam!

IMG_6955
Skinfood - krem z witaminą C
Czytaj dalej...

12 komentarzy:

  1. Primo - cudowne zdjecia, pieknie oswietlone, normalnie ten sloiczek az by sie chcialo miec :D
    A co do kremu - ja sie SkinFooda boje po mojej przygodzie z ich bebiszonem :/ Moze nieslusznie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu skład ciekawy, nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Urban, ja sie boje nadal troche ich ksometykow - bo tak jak pisalam - nie rozumiem skladu i tak naprawde moze tam byc wszystko w srodku;)
    dziekuje za mile slowa:*

    kotwilko, pewnie, ze ciekawy - zrozumialas?:)

    Dimku, i dobrze - w koncu Ty sie poczuj czyms skuszona, o!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozjaśnia skórę? Coś dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Poddaję się! Tak długo skutecznie opierałam się marce Skin Food... Twój post jednak przelał czarę kuszenia i w końcu muszę coś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kleopatre, rozjasnia i to dobrze!

    kolorowy kot, poszukaj na ebayu, czesto sa licytacje od 1 euo/us wiec mozna cos zlapac w fajnych cenach

    OdpowiedzUsuń
  7. samo opakowanie wyglada smakowicie!! ale i najbardziej podoba mi sie Jagoda!! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie jest niesamowite, ale córeczka jest słodka

    OdpowiedzUsuń
  9. Krem ciekawy pewnie kiedys sie na niego skusze a tak w ogole to potrzebujemy jakiegos koreanczyka, coby nam te sklady tlumaczyl :D

    OdpowiedzUsuń
  10. co do kremu z wit. C to zawsze mam obawy czy ta witamina oby jest "stabilna" ... Racze w to wątpię, żeby krem miał coś z tej witaminy ale kto wie... ? A córeczka słodziak mały, oj jakby z moimi gwiazdami się dobrała to już to widze ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozjaśnia, wybiela... Już mi się spodobał. Pewnie się kiedyś na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...