19 czerwca 2011

The Body Shop - pszczeli brązer

BSPUDER3

Kosmetyków brązujących do ciała nie używam nigdy, jedynym takim poduktem, który można znaleźć w mojej kosmetyczce jest brązer/puder brązujący. Dzisiaj chciałam Wam pokazać taki właśnie puder marki The Body Shop. Pochodzi on z ostatniej kolekcji 'Honey Bronze', mam wersję kolorystyczną 01 (Light Matte/Matte Clair) - doskonała dla osób posiadających jasną lub bardzo jasną karnację, a ja do takich należę. Brązerem tym nie jestem w stanie zrobić sobie krzywdy:)

BSPUDER2

Eleganckie opakowanie z lusterkiem, faktura kosmetyku przypomina plaster miodu - bo i w składzie znajdziemy miód, właściwie bezzapachowy i bardzo wydajny. Używam go już od jakiegoś czasu i plaster nadal jest widoczny!

BS-PUDER

Jak sprawdza się przy makijażu? Jest matowy, bezdrobinkowy, pięknie podkreśla kości policzkowe, wytrzymuje bez popraek kilka dobrych godzin. Nie mam mu nic do zarzucenia, może oprócz plastikowego opakowania, które przy upadku rozbija się i/lub odpryskuje, ale taki urok wszystkich tego typu kosmetyków. Na mojej bladej cerze wygląda bardzo naturalnie i efekt nie jest nachalny - za to daję wielki plus!

Jakich Wy używacie brązerów? Jakie są Wasze ulubione?
The Body Shop - pszczeli brązer
Czytaj dalej...

12 komentarzy:

  1. Ja mam pecha do bronzerów - już wiele testowałam, ale żadnego nie pokochałam. przez lata zamiast bronzerów wolałam używać różu w kolorze brzoskwiniowym - pięknie ocieplał moją cerę i uwidaczniał kości policzkowe.

    Na ten bronzer TBS mi ślinka cieknie od kiedy zobaczyłam materiały reklamowe... właśnie przymierzam się do tego odcienia, który masz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój numer jeden to puder Halo Hydrating ze smashboxa w kolorze medium :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gdzie Agatko kupujesz produkty Body Shop? ja ostatnie zakupy miałam okazję robić jak odwiedzałam siostrę w Irlandii, gdy tam mieszkała...daaawno temu, brakuje mi tego sklepu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten bronzer, ale 03 a jestem bladziochem, i uwielbiam, mam go jakiś miesiąc i również w ogóle zużycia nie widac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. grunt, żeby brązer długo utrzymywał się na policzkach i nie robił placków :) ja swój znalazłam wśród kosmetyków essence, ale właściwie nie wiem po co mi brązer skoro i tak przez całe lato wyglądam jak rumuńskie dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorowy kot, ja rowniez mialam wiele niemilych wspomnien, ale raczej z rozami.

    holiday, nigdy nie probowalam ich brązera :(

    pralinko, chcialam ostatnio sprobowac pudru Halo.

    Agatha, w Niemczech aktualnie:(

    Lady, widzialam go u Ciebie, ale nie wydaje mi sie az tak bardzo ciemniejszy niz moj.

    a., hehehe ja nigdy tak nie wygladalam, zazdroszcze karnacji!

    OdpowiedzUsuń
  7. no właśnie nie jest i dlatego te bronzery są świetny dla bladych dziewczyn, w końcu ktoś o nas pomyślał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ten bronzer to w tej chwili jeden z moich ulubionych kosmetyków - nie mam wielkiego doświadczenia z bronzerami, bo wszystkie są właśnie za ciemne, wiec do konturowania/ocieplania karnacji używałam głównie ciemniejszego odcienia pudru. ten bronzer kupiłam przypadkiem i chyba się z nim nie rozstanę, trzeba będzie na zapas kupić

    OdpowiedzUsuń
  9. ja ciągle męczę rimmela, nie mogę się doczekać kiedy go wykończę (już mi się znudził) - jest ok ale bez rewelacji

    ten bronzer TBS wygląda zachęcająco :) jestem też ciekawa bronzerów Bourjois - tych co wyglądają jak czekolada

    OdpowiedzUsuń
  10. anu, o mamy podobny gust:)

    simply, mialam czekoladke i biala i ciemna - ciemna ma drobinki i jest calkiem fajna, biala za to mozna sobie odpuscic.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda interesująco :) W jakiej jest cenie ?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...