19 maja 2011

Essence, Midnight in Paris

O tym eye-linerze pisałyście wiele dobrego, a ja dołączę do zachwytów.
Kupiłam go parę dni temu, właściwie bez żadnego entuzjazmu - mysłałam, że znowu wyrzucę pieniądze w błoto na kiepski eye-liner, którego używać nie będę.
Pierwsza próba i co? To najlepszy kosmetyk jaki do tej pory miałam!
Stawiam go na podium razem z Bobbi Brown - może nawet wyżej bo różni je cenowa przepaść.

IMG_6462


IMG_6469


IMG_6466

Piękna, głęboka czerń:


IMG_6470

Kupiłam także pędzelek do kresek (6,99):


IMG_6468


IMG_6471


Eye-liner za pomocą pędzelka doskonale się rozprowadza na powiece, jest miękki, zwarty - nie osypuje się i nie odbija.

IMG_6472


Przedsatawię Wam też najgorszy kosmetyk jaki kupiłam, parę dni temu dostałam paczkę z YR również czarny eye-liner:

IMG_6478


Aby stworzyć jedną kreskę trzeba conajmniej 2-3 razy zanurzyć pędzelek w buteleczce, kreska momentalnie zasycha, ale...po jakimś czasie osypuje się i odpada kawałkami!
Nigdy czegoś takiego nie widziałam! Odesłałam ten produkt - zastanawiam się czy był przeterminowany czy po prostu tak kiepskiej jakości?

Podsumowując:
Piękna, czarna kreska, która trwa na oku cały dzień! Jest diabelsko trwała i demakijaż wymaga sporej cierpliwości - ja używam sephorowego, dwufazowego płynu do demakijażu i muszę przyznać, że radzi sobie średnio (przy innych kosmetykach- rewelacyjnie).
Zakup tego eye-linera to najlepiej zainwestowane 11,99 zł od dawna!
Essence, Midnight in Paris
Czytaj dalej...

11 komentarzy:

  1. po takiej recenzji chyba się skuszę na ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kamilka, koniecznie!
    jest naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę, że napad na Naturę udany :) jak wrażenia po wycieczce do nowej świątyni kosmetycznej w Z? ;)
    btw, otagowałam Cię ;) http://belleoleum.blogspot.com/2011/05/my-secret-pachnacy-lakier-z-kolekcji.html

    OdpowiedzUsuń
  4. To ten sam produkt co ma Catrice, dziewczyny porównywały - takze jeśli ktoś nie może essencowego znaleźć to niech szuka tego z catrice - jest trochę droższy ale jest go wiecej :)

    Baardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to ja juz nie moge sie doczekac tych linerow:))) widzialam ze wyslalas mi paczke - czekam z niecierpliwoscia :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty to chyba masz pecha do eyelinerów, bo ten z E.L.F'a na pewno jest przeterminowany lub w jakiś sposób wysechł im na skladzie. Dowód? Dostałam jego śliwkową wersję i jest miękka, kremowa -totalne przeciwieństwo tego czarnego! ale fajnie, że znalazłaś ideal - Essence, ja też chyba się niedługo na niego skusze :) a pędzelek już nawet mam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś wyróżniona w zabawie Sunshine Award :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :)

    Ja mam czarny liner z Catrice i również jestem bardzo zadowolona, z Essence mam ochotę na 03 berlin rocks oraz 04 i love nyc

    OdpowiedzUsuń
  9. zostałaś otagowana: http://barwy-wojenne.blogspot.com/2011/05/top-10-chciaoby-sie-top-100.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyróżniłam Twojego bloga bez zastanowienia :)
    http://aleetzya.blogspot.com/2011/05/top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepszy na świecie jest eyeliner Miss Sporty z Rossmana, za 7 zł :) Zmywa się łatwo, jest rzadki, a pędzelek pozwala robić kreski cieniutkie jak włos. Coś jakby się malować atramentem.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...