4 maja 2011

Agatha Ruiz - Tutti Frutti Lip Tin




'Zaprojektowana przez ekstrawagancką hiszpańską artystkę kolekcja balsamów do ust - wygładzają i pielęgnują usta pozostawiając na nich owocowy zapach. Dostępne warianty: marakuja, kiwi, malina, wiśnia, tutti frutti, papaja' (wizaz.pl)

Balsam kupiłam na lotnisku - wcześniej widziałam go u koleżanki, która wychwalała go pod niebiosa. Osobiście nie lubię ani błyszczyków ani pomadek, przeszkadzają mi i nie używam ich chyba z czystego lenistwa. Ten produkt mam już jakieś 1,5 roku i jak widzicie jest go jeszcze mnóstwo:)


Kosmetyk ma piękny, owocowy (tutti frutti) zapach i konsystencję wazeliny, ale nie jest ona tak tłusta i ciężka jak zwykła, apteczna. Wygładza usta i nadaje im bardzo łądny połysk, któy trzyma się całkiem długo.Balsam na ustach sprawia wrażenie lekkiego, nie lepi się - co dla mnie jest bardzo ważne.
Fakt, używam go sporadycznie, ale tylko dlatego, że zapominam o jego istnieniu:)
Inne wersje zapachowe nie spodobały mi się zupełnie, malina wg. mnie jest super-chemiczna.

Jest także jeden minus, przeogromny! Opakowanie.
Metalowe pudełeczko jest koszmarne, zacina się i nie sposób go otworzyć - pani na lotnisku poradziła mi, abym rzucała opakowaniem o podłogę:) Tak więc robię i czasami uda mi się go otworzyć.
Jeśli macie nerwy do tego to sam balsam polecam.

Cena: ok. 4-6 Euro za 15 ml, możecie zobaczyć tutaj : KLIK
Agatha Ruiz - Tutti Frutti Lip Tin
Czytaj dalej...

13 komentarzy:

  1. własnie sobie wyobraziłam jak chcesz otworzyć wazelinkę w miejscu publicznym i zamaszyście rzucasz nim o podłogę :) mina ludzi dookoła - bezcenna :) btw całkiem spore opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki ;)

    Nie no, nie my. Tylko mój luby jest młody. Ja już według Niego mam zmarszczki i siwieję :P

    OdpowiedzUsuń
  3. w 100% się pod wszystkim, co napisałaś, podpisuję - mam identyczne wrażenia i niebieską wazelinę, która ma 3 lata i się NIGDY chyba nie skończy;(

    OdpowiedzUsuń
  4. to rzucanie o podloge mnie rozbawilo ale niekoniecznie chcialabym kosmetyk, ktory tylko tak mozna otworzyc ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. nie cierpię mazideł do ust nakładanych palcem, bo często poprawiam makijaż ust poza domem i bałabym się bakterii. ale interesujące zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. opakowanie jak stara pasta do butow - zawsze mialam problem zeby ja otworzyc a ze dluuuuugo nosilam tylko i wylacznie glany czesto musialam sie z tym zmagac :/

    ja ostatnio odkrylam ze mam prawie caly balsam bebe waniliowy a ze jeszcze jest na waznosci - trzeba go uzywac .

    OdpowiedzUsuń
  7. Agatko, ja w Gdańsku teraz przebywam :) Szykuje mieszkanie pod wynajem, a kosmetyki mam we Wrocławiu. Wracam 8 maja, i nadrabiam wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. naatajla: znajdz mi kawalera jeszcze co?;)

    pralinko: ciągle w rozjazdach, teraz już na stałe do Wrocławia?

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, dobry sposób na otwarcie opakowania :D cenna rada.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym to zobaczyć, jak dobierasz się do balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. UWAGA KONKURS, UWAGA GIVEAWAY!!! ZAPRASZAM DO SIEBIE!!! :)
    MY PRIVATE SPOT

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam go, jest cudowny! Zapach przypomina mi balonową gumę DONALD :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...