27 lipca 2014

Makijaż: Chanel Haute Couture FW 2014/15.


Dzień po pokazie Haute Couture, Karl Lagerfeld pokazał światu zdjęcia promujące nową kolekcję - projekty inspirowane postacią Williama Morrisa i grupą Prerafaelitów, a także modernistyczną architekturą Le Corbusiera pełne są nawiązań do motywów biblijnych i starych legend, które współistnieją z geometrycznymi liniami i wysmukłymi fasonami. Nie zabrakło uwielbianego tweedu, który obsypano szczyptą brokatu i wyeksponowano w towarzystwie połyskującego jedwabiu. Lekkości dodały kwiatowe aplikacje oraz biżuteryjne sandałki z wiązanymi wokół kostki kokardkami. Makijaż? Jak zwykle - idealnie, pięknie, minimalistycznie, zjawiskowo - mogłabym tak długo, długo, długo.



Trzy kolory w roli eyelinera - złoto, srebro i czarna jaskółka - całość podbita pięknym gołębim odcieniem cienia do powiek. Idealna cera, podkreślone brwi i niemalże nagie usta. Oczy stają się być najważniejsze, absolutnie wyraziste i wyjątkowe - całość idealnie skomponowana, wzajemnie przenikająca się. Jako podsumowanie ciśnie mi się na usta tylko jedno - jakkolwiek banalnie by to brzmiało - geniusz objawia się w minimalizmie.

26 lipca 2014

Kulinarnie: Najlepszy sos kurkowy.

Dzielę się z Wami tylko i wyłącznie przepisami, które są naprawdę dobre i wypróbowane - z sosem kurkowym jest tak samo, nie było w planach robienia zdjęć, ale w związku z tym, że całość wyszła ekstremalnie pyszna zdecydowałam się podzielić z Wami przepisem. Podstawą do mojego dania był przepis Kwestii Smaku, który możecie znaleźć tutaj, u mnie z małymi modyfikacjami.


Składniki, 2 porcje:
- 250 g kurek
- 1/2 cebuli
- 3 łyżki masła
- małe opakowanie śmietanki kremowej 12%
- 1 garść drobno posiekanej bazylii
- sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- centymetrowy pasek pomarańczowego cheddara


Kurki włożyć do miski z chłodną wodą i dokładnie wypłukać, osuszyć. Cebulę posiekać w drobną kosteczkę, na dużej patelni roztopić połowę ilości masła, zeszklić posoloną cebulę (może się lekko zrumienić), Dodać pozostałe masło, włożyć grzyby i smażyć na średnim ogniu przez około 5 minut. Wlać śmietankę i wsypać bazylię, wymieszać i gotować aż sos nieco zgęstnieje. Doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny, na koniec dodać pokruszony ser. W miarę upływu czasu sos gęstnieje, można go rozcieńczyć odrobiną wodą. U nas do sosu dodaliśmy makaron muszelki kupiony w sklepie z włoskim jedzeniem (pyszny!), a kurki? Były soczyste, pyszne i jędrne - to zaleta skumplowania się z panem ze straganu z warzywami i owocami niedaleko domu.

25 lipca 2014

Shiseido, Benefiance Wrinkle Resist24: Krem na dzień.


Krem o którym dzisiaj Wam opowiem powinien pojawić się na blogu już dawno temu - to nie pierwszy słoiczek, który zużyłam. Pielegnacją Shiseido zaraziła mnie Konsultantka w Sephorze jeszcze w czasach, gdy mieszkaliśmy we Wrocławiu, już wcześniej wiele dobrego mówiły o tych produktach moje koleżanki. Shiseido Benefiance Wrinkle Resist 24 Day Cream / Crème Jour Anti-Rides SPF 15 o którym dzisiaj opowiem to krem nawilżający na dzień z filtrem ochronnym SPF 15 do skóry suchej, głęboko nawilżający skórę. Zawiera ekstrakt z dzikiego tymianku, który ochrania skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, zwłaszcza promieni UV. Zmniejsza widoczność zmarszczek i cienkich linii.


Krem przeznaczony jest do skóry suchej i bardzo suchej, złote opakowanie 50 ml wystarczy na dwa - trzy miesiące codziennego porannego użytkowania (najlepiej oczywiście jest używać go w duecie z kremem nocnym). Posiada filtr SPF 15, produkt testowany dermatologicznie. Bardzo przyjemna konsystencja i delikatny zapach, idealnie aplikuje się i szybko wchłania - jest doskonały także pod makijaż (nie roluje się, podkład możecie zastosować już w chwilę po kremie). Przede wszystkim świetnie nawilża, w roli strażnika sprawdza się świetnie, działanie przeciwzmarszczkowe jest rozłożone w czasie (krem możemy stosować prewencyjnie, na przyszłość) - jednak już po jakimś czasie można zauważyć, że skóra wygląda inaczej, lepiej, bardziej świeżo i atrakcyjnie. Wygodne opakowanie umożliwia zużycie eliksiru co do ostatniej kropelki, wiele pozytywnych opinii czytałam/słyszałam także o kremie pod oczy z tej serii i na pewno za jakiś czas się na niego skuszę (to już ten czas, aby o okolice oczu zadbać ze wzmożoną siłą).

Znacie pielęgnację marki Shiseido? Jaki jest Wasz ulubiony produkt?

INCI: Aqua(Water), Glycerin, Dipropylene glycol, Octorylene, Ethylhexyl methoxycinnamate, Butylene glycol, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Hydrogenated Polydecene, Sorbitol, Alcohol, Benzophenone-3, Myristyl Myristate, Stearyl alcohol, Stearic acid, Paraffinum Liquidum/Mineral Oil, Silica, Palmitic acid, Glyceryl Stearate SE, PEG 5 Glyceryl Stearate, Bentonite, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Microcrystalline Wax (Cera Microcristallina), Phenoxyethanol, Fragrance (Parfum), Parrafin, Trisodium EDTA, Xantan Gum, Methylparaben, Potassium hydroxide, PEG/PPG-17/4 Dimethyl Ether, Phytosteryl Macadamiate, Ammonium Acryloldimethyltaurate/VP Copolymer, Sodium Metaphosphate, Limonene, Linallol, Iron Oxides (77492), Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Benzyl Benzoate, Sapindus Mukurossi Peel Extract, Hexyl Cinnamal, BHT, Uncaria Gambir Extract (Uncaria Gambir), Sodium Acetylated Hyaluronate, Hydroxyproline, Thymus Serpillum Exctract, Iron Oxides (77491), Chlorella Vulgaris Extract, Tocopherol, Dimethicone

24 lipca 2014

MAC Extra Dimension Skinfinish, Superb.


Od zawsze kocham rozświetlacze, błyskotki i efekt glow - w swojej kolekcji mam kilka ulubionych - stosuję je bardzo często (np. High Beam, Benefit czy Soft & Gentle MAC - aktualnie planuję zakup osławionego specyfiku The Balm). Niewątpliwie jednak to MAC wiedzie prym w mojej kolekcji i to rozświetlaczy tej marki mam najwięcej. Dzisiaj chciałabym pokazać Wam produkt, który od jakiegoś czasu gości na mojej twarzy bardzo często - MAC Extra Dimension Skinfinish (z kolekcji Magnetic Nude) w odcieniu Superb.



Przede wszystkim - jest piękny i rewelacyjnie napigmentowany, dlatego też zalecam ostrożność przy aplikacji - korzystajcie z niego tylko i wyłącznie w obecności światła dziennego (chyba, że jesteście już wprawione i dobrze wiecie ile machnięć pędzlem potrzebujecie dla uzyskania nieprzerysowanego efektu) - w większej ilości na policzkach wygląda dość groteskowo i po prostu - źle. Swatch, który widzicie na moich palcach to efekt po jednym przeciągnięciu po tafli pudru - naprawdę dużo w nim koloru! Jak to bywa z tego typu produktami możemy używać ich także jako cienia do powiek - pięknie podkreśla i eksponuje, nie ściera, nie osypuje. Na twarzy trwa właściwie przez cały dzień, ja nie potrzebowałam nanosić żadnych poprawek.


Superb idealnie sprawdzi się latem - przepięknie podkreśla opaleniznę, śmiało można omieść nim szyję, dekolt, ramiona - ślicznie lśni w słońcu (szczególnie przy wieczornym świetle). Niestety, nie wiem czy jest jeszcze gdziekolwiek do dostania - być może w sieci są jeszcze jakieś ostatki - nawet jeśli nie - przy okazji będąc w salonie MAC zwróćcie uwagę na mineralize skinfinish - jestem pewna, że zachwycicie się nimi równie bardzo jak ja!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...