1 września 2014

AMNMAG 08/14.


Jako dziecko bardzo nie lubiłam sierpnia - od połowy miesiąca miałam świadomość, że zaraz skończą się wakacje, a zacznie szkolna codzienność. Uwielbiałam natomiast szkolne zakupy (też to robiłyście?) czyli chodzenie całą paczką po sklepach i wybieranie zeszytów, długopisów, piórników - czasami trwało to dwa/trzy dni i wiązało się z innymi atrakcjami jak pizza na mieście czy lody. Nie wiem jak jest w tej chwili (dowiem się pewnie niebawem), nie wiem jak jest w szkołach - żyję podziałem na osiem klas podstawówki i cztery lata liceum + studia.
  Ania, którą widzicie na sierpniowej okładce właśnie zaczyna nowe życie - przeprowadziła się do Warszawy i od 1 września będzie chodziła do nowej szkoły, pozna nowych ludzi, nowe miejsce, miasto. Pamiętacie jeszcze ten szkolny stres kiedy nie wiedziałyście czego możecie się spodziewać po nowym miejscu i przyszłych znajomych/wychowawcy? Tęsknicie za tamtym czasem? Macie kontakt ze swoimi przyjaciółmi z podstawówki/gimnazjum/liceum? Co roku 1 września przypominam sobie najlepsze chwile i to ile tak naprawdę świetnych wspomnień mam ze szkół, których "przecież nikt nie lubi"! Jestem bardzo ciekawa czy Wasze przyjaźnie przetrwały próbę czasu i czy nadal możecie na siebie liczyć tak jak kiedyś? Jak wspominacie czas, gdy chodziłyście do szkoły?

- Agata Herbut



31 sierpnia 2014

Sally Hansen Hard as Nails Xtreme Wear. 280 Jazzy Jade.


Teraz, gdy już mogę malować paznokcie bezstresowo - wybieram z kolorów po które nigdy wcześniej nie sięgnęłabym. Zielenie, morskości, błękity u mnie? Kiedyś nie do pomyślenia! A dzisiaj są, zdarzają się - niektóre nawet polubiłam i noszę dość często. 280 Jazzy Jade marki Sally Hansen był pierwszym lakierem po porodzie po który sięgnęłam - właśnie po morską zieleń!


Pamiętam, gdy lakiery Sally Hansen, a właściwie odżywkę Hard as Nails przywoziła mi siostra z Anglii - jakieś 15 lat temu? Czekałam na paczki zza granicy z utęsknieniem, później oszczędzałam każdą kroplę odżywki - w Polsce tyle lat temu pielęgnacja paznokci była w fazie raczkującej i ciężko było dostać w drogeriach dobry produkt. Pamiętam, że po wieloletnim obgryzaniu paznokci odżywka Sally mi bardzo pomogła - paznokcie odrastały silniejsze, mocniejsze, zdrowsze - dlatego pewnie mam słabość do SH. Lakiery z serii Xtreme Wear zawierają odżywczą formułę bogatą w wapń i proteiny wzmacniające płytkę paznokcia. Związki bioaktywne uelastyczniają i uodparniają paznokcie na łamanie i rozdwajanie. Innowacyjny kompleks Micro-Shine gwarantuje trwały i pełen połysku kolor aż do 7 dni.


Odcień, który mam na paznokciach - 280 Jazzy Jade robi wrażenie bardzo wakacyjnego i połyskliwego - z aplikacją nie miałam żadnego problemu (mimo bardzo długiego pędzelka, który wbrew pozorom jest naprawdę wygodny!), a odcień trwał na paznokciach przez mniej więcej cztery dni (bez żadnego lakieru nawierzchniowego). Bardzo fajnie prezentuje się na paznokciach przy opcji opalonych stóp! Dopiero teraz zauważyłam, że z podekscytowania pierwszym pomalowaniem paznokci od ponad miesiąca zdjęcia wyszły mi trochę nieostre - mam nadzieję, że wybaczycie ;)

Lubicie/znacie produkty Sally Hansen?

29 sierpnia 2014

Les Beiges Healthy Glow Multi Color 01, Chanel.


Les Beiges Healthy Glow Multi Color marki Chanel z założenia jest produktem wielofunkcyjnym - ma rozświetlać karnację i nadawać jej świeży, brzoskwiniowy kolor. Składa się z trzech odcieni, które można ze sobą mieszać lub używać solo. Najjaśniejszy sprawdzi się w roli rozświetlacza, środkowym możemy wymodelować twarz, dodając jej charakteru, natomiast mieszając go z różem otrzymamy piękny, delikatny odcień na wyżyny kości policzkowych. Oczywiście dobrym pomysłem jest także omieść pędzlem zanurzonym w pudrze powieki i tylko wytuszować rzęsy - całość będzie wyglądała delikatnie, nienachalnie, a przy tym zdrowo i świeżo. Cera stanie się wygładzona i naturalnie promienna.


Kosmetyk ma piękny zapach brzoskwini, arbuza, jaśminu, maku, cyklamenu i białego piżma - kompozycja jest na tyle delikatna, że nie stanowi żadnego problemu przy codziennej aplikacji. "Imitując powiew świeżego powietrza na cerze, nowa gama produktów LES BEIGES podziela tę samą wizję wyzwolenia makijażu od makijażu. Podążając za intuicją, upiększaj odcień swojej cery. Prostota w każdym detalu od konsystencji po delikatną aplikację. Trio uniwersalnych kolorów daje efekt zdrowego blasku, rozświetla karnację i nadaje kolor policzkom. Trio uniwersalnych kolorów daje efekt zdrowego blasku, rozświetla karnację i nadaje kolor policzkom. Wielozadaniowa paleta dostępna jest w dwóch gradacjach kolorystycznych.Znakomicie dostosowuje się do indywidualnych potrzeb i pragnień. Stosując pędzelek można zblendować trzy odcienie dla uwydatnienia blasku karnacji. Najjaśniejszy odcień może posłużyć za rozświetlacz głównych partii twarzy: kości policzkowych i czoła. Najciemniejszy odcień doskonale sprawdzi się na kościach policzkowych, wyrzeźbi owal twarzy. Pośredni odcień można stosować na całej twarzy."



Minimalistyczne, eleganckie opakowanie zaopatrzone w lusterko i zawierające ergonomiczny, półokrągły pędzelek. Mam wrażenie, że nigdy się nie skończy ponieważ mimo częstego używania nie zauważyłam ubytku. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak wygląda na policzkach, na drugim foto (z pomarańczowym błyszczykiem) jest zdecydowanie bardziej widoczny, wybija się dzięki odcieniowi ust. Niemniej jednak efekt jest delikatny, zdrowy i moim zdaniem pięknie ożywia i orzeźwia cerę - puder okaże się idealny, gdy Wasza cera po nieprzespanej nocy będzie wydawała się zmęczona i poszarzała.


Ja w dalszym ciągu uważam i będę broniła swojego zdania, że produkty Chanel są magiczne - nawet jeśli nie jesteście w stanie uchwycić tego efektu na zdjęciach - w rzeczywistości jestem pewna, że zobaczycie to.

28 sierpnia 2014

Moje miejsca w Warszawie - 4.

Po raz czwarty! Tym razem jedzeniowo ponieważ te kwestie ostatnio sprawiają mi najwięcej przyjemności: poznawanie nowego, próbowanie czegoś innego. Zapachy, których nie znałam, smaki, które były mi obce. W dwóch pierwszych miejscach spędzaliśmy głównie niedziele - rodzinnie i bardzo leniwie - jeśli jesteście z Warszawy i nie macie pomysłu co zrobić ze sobą w niedzielę - koniecznie zajrzyjcie!



Zielony Jazdów
Cykliczny projekt w parku wokół CSW Zamek Ujazdowski - w każdy weekend możecie wziąć udział w warsztatach kulinarnych, teatralnych, śniadaniach literackich, poćwiczyć jogę na świeżym powietrzu, a oprócz tego zaopatrzyć się na targu Różyc Bazaristan w świeże warzywa prosto od np. Pana Ziółko, domowe chleby, miody. "Goście Zielonego Jazdowa mają okazję zarówno wziąć udział w dyskusjach, wykładach, koncertach i pokazach filmowych, jak i uczestniczyć w projektach artystycznych, spróbować sił w gotowaniu czy uczestniczyć w różnorodnych warsztatach." Zajrzyjcie po więcej informacji na Fb Zielonego Jazdowa i wykorzystajcie fakt, że projekt trwa do połowy września i przybywajcie!


Targi Kulinarne Sniadanie Na Trawie w Plac Zabaw
Tagi kulinarne Śniadanie na Trawie w klubie Plac Zabaw przy Agrykoli to miejsce w którym można było spotkać nas dość często - z opcją słonecznej pogody, czegoś do siedzenia i znajomych to naprawdę super propozycja na weekend. Można spróbować nowych smaków (a jest z czego wybierać!), poopalać się, pograć w piłkę z dziećmi, poczytać książkę na kocu. Bardzo lubię to miejsce i mega żałuję, że lato zaraz się skończy!


Krowarzywa.
Krowarzywa to lokal otwarty przez dwóch wegan - Krzysztofa Bożka i Huberta Denisa. "Otwieramy dla Was 100% wegańskie miejsce z burgerami. Sami od ponad 15 lat nie jemy mięsa i zdrowo się odżywiamy. Uwielbiamy gotować, a w kuchni ważne są dla nas prawa zwierząt, ekologia i świadome wybory." Pierwszy burger jaki miałam okazję zjeść nie był szczególny, razem z Tomkiem uznaliśmy, że ok, spróbowaliśmy, ale więcej raczej nie wrócimy. Raczej. Bo wróciliśmy po jakimś czasie i ja się zachwycam. Przepyszna bułka (robiona na miejscu), super wnętrze (polecam cieciorexa i warzywexa), dobre sosy - całość niedroga i mega smaczna! Jestem pewna, że posmakuje i Wam! Ah, zapomniałam wspomnieć o lodach - są i vegańskie lody (nie próbowałam jeszcze ponieważ ostatnimi czasy trudno byłom i się dotoczyć gdziekolwiek, ale mam nadzieję, że zdążę nadrobić!).

Gdzie spędzacie swój wolny czas? Może odkryłyście niedawno jakieś fajne miejsca? Nie pytam tylko o Warszawę - dziewczyny z innych miast podzielcie się Waszymi miejscami!

Zdjęcia: urbanflavour.pl, wawalove.pl, FB Zielony Jazdów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...